Rower

Samochody ewakuacyjne, pontony i rowery. Czym poruszać się w razie apokalipsy lub lokalnego kryzysu.
0lek
Posty: 27
Rejestracja: 03.05.2016, 18:00

Rower

Post autor: 0lek » 09.01.2022, 00:06

Cześć,

Chciałbym zapytać Was, jaki wybrać rower. Będzie to rower na przejażdżki, a także "ewakuacyjny" (jak zajdzie potrzeba).
Myślę, iż 80% czasu będę jeździł asfaltem/ chodnikiem/ ścieżką/ kostką itd.
Te 20% to będą ścieżki leśne (ale oficjalne- raczej nie zapuszczam się do lasu po wydeptanych czy węższych ścieżkach).

Szukam czegoś bardzo prostego, dziś trudno kupić rower turytyczno- miejski o lekkiej konstrukcji np. bez amortyzatora w przednim widelcu- zwykłe miejskie takiego nie mają ale ja chcę nieco bardziej terenową konstrukcję.
Im mniej bajerów tym lepiej.
Dobrze jakby można było zamontować bagażnik (a do niego sakwy), a także (a może przede wszystkim) przyczepkę rowerową. Rzeczy typu hamulce mogą być proste (zwykłe szczęki).
Na rowerach się szczerze średnio znam, może ktoś ma większe doświadczenie.
Zasadniczo będę pewnie szukał używek w dobrym stanie.

Boungler ma kilka filmow na YT jeśli chodzi o rower ewakuacyjny. On kupił w decathlonie aby był to rower, który kupić może każdy. Ja będę szukał czegoś popularnego, prostego, nie rzucającego się mocno w oczy.
Unono
Posty: 486
Rejestracja: 13.05.2018, 22:05

Re: Rower

Post autor: Unono » 11.01.2022, 18:35

Ale mi zabiłeś klina. Ja mam swój ok 8 lat. Nie wiem jak się nazywa. Ale może uda mi się odkopać w domowym archiwum fakturę Przejechał bez awarii mnóstwo kilometrów, gdyż z żoną uwielbialiśmy wypady rowerowe ( teraz jeżdżę sam). Maksymalna prędkość 42km/h. Ma wszystko to co wypisałeś: amortyzatory przednie, dwie przerzutki, jeździ po asfalcie i po wąskich leśnych ścieżkach. Zainstalowałem saki i miernik prędkości ( nie polecam tzw. wifi. Zwykłe kablowe są idealne do wytężonej eksploatacji). Koła 26 cali. Nie montowałem przyczepki, ale holuję wnuka, gdy się zmęczy. Nie wymaga to specjalnego wysiłku. Oprócz saków ( z kompletnym zestawem przetrwania + namiot awaryjny) często wożę ze sobą wykrywacz metali. Rower był składany na zamówienie w Łodzi. W zeszłym roku jeszcze był, bo coś w tym zakładzie kupowałem. Oprócz napraw dętek nie miałem żadnych awarii. Przepraszam. Podczas transportu samochodem zerwałem kable zasilające tylne światło, ale założyłem bateryjne. Ma jedną wadę: nie można jeździć bez trzymanki. Ale dla mnie to jest nie potrzebne.
Odpowiedz