Drezyna

Samochody ewakuacyjne, pontony i rowery. Czym poruszać się w razie apokalipsy lub lokalnego kryzysu.
Awatar użytkownika
OskarPOP
Posty: 6
Rejestracja: 03.05.2016, 18:00

Drezyna

Post autor: OskarPOP » 03.05.2016, 20:16

W ostatnim filmie , ktoś wspominal o Drezynie , i jego podobnych. Zaciekawilo mnie, gdyz tak naprawdę u nas w Polsce , jest całkiem niezły rozkład torów , a kolejne linię ( chyba tak sie mówi ) są w planach, jako wyjscie z sytuacji katastrofy czy też trudnych czasów , to by był świetny a wręcz sprytny sposób na poruszanie sie. Oczywiscie mało komu by sie chciało ,machać nogami 80 Km ....
I tu się zastanawiam , jak mozna sie poruszać tym pojazdem żeby ograniczyc siły a żeby wzrosla skutecznosć ? jakieś pomysły , plany a może to jest środek "jednorazowy" ? Bo przenoszenie takiego pojazdu z jednych torów na drugie to troche jest kosztowne , a mozę da się nim jeździc po mieście ?
Awatar użytkownika
Stasiek_Grabowski
Posty: 3
Rejestracja: 03.05.2016, 20:01
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Drezyna

Post autor: Stasiek_Grabowski » 03.05.2016, 20:50

Taka drezyna nie musi być ani ciężka ani nie musi pochłaniać dużo naszej energii. Zakładając, że zrobisz ją np. z 2 rowerów połączonych lekką aluminiową ramą i przerobisz koła tak aby pasowały do szyn to taka drezyna nie musi być ciężka. jest na niej miejsce dla dwóch osób które pedałują wspólnie więc rozkładają wysiłek na 2. Taka sama sytuacja jest z przenoszeniem drezyny. 1 osoba jest w stanie podnieść rower więc 2 osoby przeniosą taką konstrukcje o te 5 czy 6 metrów (np. nieprzestawionej zwrotnicy) bez większego problemu. Co do zasobów które ewentualnie chciał byś ze sobą zabrać to nie ma nic prostszego jak w ramie pomiędzy rowerami zrobić kosz na plecaki itp. 2 opcją jest doczepiana przyczepka która po odczepieniu również dała by się łatwo przenieść. Wracając do sedna, taka drezyna była by pewnie fajnym gadżetem na trudne czasy a zastosowanie odpowiedniej konstrukcji niweluje praktycznie wszystkie problemy. Prawdopodobnie taki środek transportu ułatwił by przemieszczanie się na duże odległości (rowerem [gdy jesteś bez formy kolarza] jesteś w stanie pokonać 80 km. dziennie) ale nie sądzę, żeby komuś chciało się faktycznie taki wynalazek składać. Największym problemem jest z posiadaniem drezyny jest jej przechowywanie i dostarczenie na tory gdy już zajdzie taka potrzeba. Przecież nie każdy ma garaż z wyjazdem na tory a samo wyniesienie drezyny z piwnicy może już stanowić problem. Podsumowując ... Drezyna jest jak najbardziej możliwa do wykonania i eksploatowania lecz ja traktuję ją raczej jako bajer dla najbardziej zapalonych prepersów niż substytut samochodu na trudne czasy. ;)
Stasiek_Grabowski
paweo
Posty: 3
Rejestracja: 03.05.2016, 19:00
Lokalizacja: Warszawa

Re: Drezyna

Post autor: paweo » 03.05.2016, 21:07

Dochodzi tu też problem prawny (wszędobylskie kamery i patrole SOKistów), jak i ryzyko, że tym samym torem będzie się poruszał pociąg np. z zaopatrzeniem, czy też ewakuacyjny. Z drugiej strony, nieużywane linie są na ogół "zapuszczone", na przykład rosną na nich jakieś drzewa, czy też nawet tory są uszkodzone. Poza tym rozłożenie takiej drezyny zajmie więcej czasu niż odpalenie samochodu, czy przygotowanie samego roweru do jazdy. I jeszcze jedno - zmiana trasy ewakuacji nie jest możliwa. Oczywiście jeśli masz upatrzoną jakąś mało uczęszczaną linię, którą znasz i wiesz, czego się po niej spodziewać to OK, ale jeśli to jest większy szlak, to może być problem.

Kolega Sławek uprzedził mnie, więc rzeczywiście, drezyna ma zalety, jak i wady. Jak najbardziej nadaje się na dłuższe podróże, ale trzeba brać to ryzyko, że pociągu łatwo nie zatrzymasz, a uciec może być za późno... Ja bym ją traktował jako ostateczną formę ucieczki.
slawszczep
Posty: 21
Rejestracja: 04.05.2016, 20:11

Re: Drezyna

Post autor: slawszczep » 04.05.2016, 20:49

Ja mam w planie zakupić rower z silnikiem spalinowym.
Awatar użytkownika
Aerlin
Posty: 166
Rejestracja: 06.05.2016, 11:27

Re: Drezyna

Post autor: Aerlin » 09.05.2016, 11:05

slawszczep pisze:z silnikiem spalinowym
A czemu nie elektrycznym? ;)
Lepszy dla przyrody, w necie są gotowe zestawy do montażu na rower bez potrzeby kupowania dedykowanego, a prąd w razie potrzeby o wiele łatwiej wytworzyć samemu niż benzynę. Do tego nie niweluje kolejnej zalety roweru- jest cichy.
[temat rowerów może się zmienić w off-top, więc jeśli byśmy chcieli go kontynuować to może w osobnym temacie]
slawszczep
Posty: 21
Rejestracja: 04.05.2016, 20:11

Re: Drezyna

Post autor: slawszczep » 09.05.2016, 15:31

Dla tego nie elektrycznym bo mieszkam na Pomorzu Gdańskim.Silnik elektryczny w naszym terenie ma o wiele mniejsza sprawność i wydajność.Pamiętajcie że rejon Kaszub zaliczany jest do pogórza.Są to po prostu moreny.
Krzysztof Lis_DS
Posty: 73
Rejestracja: 28.04.2016, 16:15

Re: Drezyna

Post autor: Krzysztof Lis_DS » 09.05.2016, 18:33

Jest dokładnie odwrotnie. Wystarczy, że układ sterowania silnikiem będzie mieć odzysk energii w czasie hamowania i już masz poprawę sprawności w stosunku do napędu spalinowego.
Awatar użytkownika
Aerlin
Posty: 166
Rejestracja: 06.05.2016, 11:27

Re: Drezyna

Post autor: Aerlin » 10.05.2016, 09:41

slawszczep pisze:ma o wiele mniejsza sprawność
Chyba większą. Silniki elektryczne słyną ze swojej bardzo wysokiej sprawności, zdecydowanie pod tym względem miażdżąc spalinowe (w stosunku ok 30-40% w najlepszym wypadku dla spalinowych i 90+% dla elektryków). Z tego co swego czasu czytałem, to nawet silnik parowy ma większą sprawność niż spalinowy.

To, o co chyba Ci chodzi to zasięg na 1 ładowaniu, który nie wynika ze sprawności silnika, ale "kaloryczności" źródła zasilania. 1kg współcześnie używanych baterii wyciśnie z siebie mniejszy zapas energii niż 1kg paliwa, stąd mimo wyższej wydajności silnika gorsze osiągi pod względem właśnie zasięgu...
Choć to jest trochę niwelowane przez zasadę działania silnika elektrycznego w rowerze, który służy za wsparcie mięśni- czyt. włącza się jak zaczynasz pedałować, a wyłącza gdy przestajesz lub osiągniesz określoną prędkość (25km/h). Czyli w sumie idealny system na nasze tereny, które są trochę pofalowane, ale też bez przesady. Mało stroma górka, czy z górki- jedziesz bez silnika, bardziej stroma- włącza się pomoc. Oczywiście alternatywnie można też 100% silnika włączyć, no ale wtedy czas pracy na baterii zdecydowanie się obniży (przy okazji- w przeciwieństwie do samochodów w rowerach baterie są wymienialne).
slawszczep
Posty: 21
Rejestracja: 04.05.2016, 20:11

Re: Drezyna

Post autor: slawszczep » 10.05.2016, 18:43

Jeździłem jednym z jednym i drugim napędem i z doświadczenia w Trójmieście i okolicach bardziej polecam rower z napędem spalinowym.Napęd elektryczny nie zdał do końca egzaminu.
Awatar użytkownika
Aerlin
Posty: 166
Rejestracja: 06.05.2016, 11:27

Re: Drezyna

Post autor: Aerlin » 10.05.2016, 21:51

slawszczep pisze:nie zdał do końca egzaminu
A mógłbyś konkretniej? Najlepiej w nowym temacie ;)
Odpowiedz