Hybrydowy system zasilania w latarkach czołówkach

Czyli wszystko to, co nosimy przy sobie na co dzień.
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 319
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Hybrydowy system zasilania w latarkach czołówkach

Post autor: Krasny » 17.07.2018, 09:43

Jak Larpak uważam tak samo.
Po pierwsze wszystko trzeba dywersyfikować.
Po drugie naprawdę łatwiej w każdej sytuacji będzie zdobyć naładowane AA niż coś formatu 18650.
Ładowanie aku oprócz co oczywiste dostępu do źródła prądu wymaga jeszcze czasu.
Można sobie wyobrazić kryzys w którym jednak jakaś pomoc jest nieregularnie udzielana a w pakietach tej pomocy mogą być dostarczane baterie i jeśli już to zapewne będą to AA.
Jeśli ktoś teraz nie posiada latarki na AA lub np radia albo te rzeczy ulegną uszkodzeniu/utracie to również bardziej prawdopodobnym będzie zdobycie sprzętu na takie zasilanie.

Ja mam dwie latarki na 18650 i jedną lampę własnej konstrukcji na 2x18650 z możliwością zasilania do 21V DC.
Porządnych latarek AA na szybko licząc jakieś 5 szt do tego kilkanaście aku Eneloop pracujących gdzieś lub czekających na półce.
Jednocześnie co jakiś czas przy okazji zakupów spożywczych nabywam pakiet 4 baterii AA.
Szkoda mi mrozić dużą kasę w akumulatorach które nie rotują zasilając urządzenia,
koszt 4 Eneloop to 12 dobrych batek AA.
Szkoda by mi było np w samochodzie zakisić 4x Eneloop za 30 parę złoty lub porządne 2 x18650 z latarką.

Podkreślę że nie neguję 18650 ani innych aku w tym AA, mam używam ale tradycyjne baterie uważam za niezbędne.
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Bart
Posty: 245
Rejestracja: 10.05.2017, 21:21

Re: Hybrydowy system zasilania w latarkach czołówkach

Post autor: Bart » 17.07.2018, 10:58

Ten Petzl jest tak hybrydowy, że pracuje na pakiecie baterii 3,6-4,5V albo na akumulatorze 3,7 V - potęga :lol:
Lepszą już hybrydą są latarki typu Utorch UT01 czy Jetbeam Jet 1 MK bo pracują na pojedynczej baterii 1,2-1,5 V jak i na ogniwie 3,7 V.
Powyższe to tylko 2 przykłady bo latarek obsługujących zarówno AA jak i ogniwa litowo-jonowe jest sporo więcej.
Zdobędziesz paluszki to zaświeci z paluszków. Znajdziesz cokolwiek z czego można wydłubać ogniwo litowo-jonowe to tez zaświeci na tym.

No ale tu tylko moje zdanie. Macie inne więc OK. Kto bogatemu zabroni (nawet jak nie ma racji :D).
PAWCIO69
Posty: 287
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Hybrydowy system zasilania w latarkach czołówkach

Post autor: PAWCIO69 » 17.07.2018, 10:59

Spodziewam sie wielu porzuconych aut jak zabrakbie im paliwa, a aku beda sprawne .
I to raczej w różnych lokalizacjach niekoniecznie miejskich.
Poza tym w mojej koncepcji jest 300W ogniwa solarne ktore beda te aku ładować i moze jakis wiatrak nieduzy.

A że ładowanie będzie trwało to mnie najmniej martwi , czasu to będziemy mieli tyle że aż do zesrania.
Spróbujcie wyobrazić sobie taki dzień kiedy nie musicie iść do pracy ani dziś ani nigdy.
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 319
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Hybrydowy system zasilania w latarkach czołówkach

Post autor: Krasny » 17.07.2018, 11:48

PAWCIO69 pisze:
17.07.2018, 10:59
...czasu to będziemy mieli tyle że aż do zesrania.
Spróbujcie wyobrazić sobie taki dzień kiedy nie musicie iść do pracy ani dziś ani nigdy.
Do klasycznej pracy nie pójdziesz jednocześnie zaczniesz poświęcać sporo czasu na zdobycie tego co teraz masz na wyciągnięcie ręki w biedrze, lub odkręcenie kranu w łazience (o znoszeniu tych Aku nie wspomnę). Gromadzenie/wypracowanie dóbr niezbędnych do życia może zajmować Ci więcej czasu niż przysłowiowe 20dni po 8 godzin dziennie. Bo chyba nie usiądziesz na tyłku przejadając tylko zapasy. Ja jak trafię na Aku samochodowe do je wezmę nie pogardzę też bateriami AA z wibratora sąsiadki ;) jedno i drugie będę miał jak wykorzystać.
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
PAWCIO69
Posty: 287
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Hybrydowy system zasilania w latarkach czołówkach

Post autor: PAWCIO69 » 17.07.2018, 13:02

Pełna zgoda. Zapelnienie brzuszka bedzie czasochonniejsze niz obecnie.
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
LARPAK
Posty: 17
Rejestracja: 07.07.2018, 18:42

Re: Hybrydowy system zasilania w latarkach czołówkach

Post autor: LARPAK » 17.07.2018, 21:35

PAWCIO69 pisze:
17.07.2018, 10:59
Spodziewam sie wielu porzuconych aut jak zabrakbie im paliwa, a aku beda sprawne .
I to raczej w różnych lokalizacjach niekoniecznie miejskich.
Problem jest taki, że tych aut w Twojej okolicy, najbliższym otoczeniu nie będzie wcale lub będzie ich stosunkowo mało.

Kolejny problem to masa akumulatora i wg internetu to nieduży akumulator o parametrach 12V 45Ah 360A ma masę ok. 12 kg.

Następny problem to pora roku i fakt kiedy się po taki akumulator wybierzesz.
Wszystko spoko jeżeli mamy wiosnę, lato, wczesną jesień, ale schody się zaczną w momencie zimna i mrozów, a nieużywane (nie ładowane) akumulatory zwyczajnie padną lub ich wydajność będzie bardzo mała, a do zatargania będziesz miał kilkanaście kilogramów, które mogą się okazać bezużyteczne.
PAWCIO69 pisze:
17.07.2018, 10:59
Poza tym w mojej koncepcji jest 300W ogniwa solarne ktore beda te aku ładować i moze jakis wiatrak nieduzy.
Koncepcja się sprawdzi pod warunkiem, że sam nie będziesz w grupie tych aut, którym zabraknie paliwa i zostaną porzucone.
Jeżeli okaże się, że jesteś na terenie zagrożonym i nie będziesz mógł zostać u siebie ze swoimi panelami to zwyczajnie te wszelkiej maści 18650, akumulatorki etc. można sobie włożyć właśnie tam, gdzie światło nie dochodzi.
PAWCIO69 pisze:
17.07.2018, 10:59
A że ładowanie będzie trwało to mnie najmniej martwi , czasu to będziemy mieli tyle że aż do zesrania.
Jeżeli jest to akumulator to OK, jak jakiś agregat to już niekoniecznie.
W przypadku paneli słonecznych jesteśmy ograniczeni pogodą oraz długością dnia.
PAWCIO69 pisze:
17.07.2018, 10:59
Spróbujcie wyobrazić sobie taki dzień kiedy nie musicie iść do pracy ani dziś ani nigdy.
Codziennie sobie taki wyobrażam, a najlepiej jakby mieć do tego jeszcze sporo środków finansowych... ;)
PAWCIO69
Posty: 287
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Hybrydowy system zasilania w latarkach czołówkach

Post autor: PAWCIO69 » 17.07.2018, 23:32

Problem jest taki, że tych aut w Twojej okolicy, najbliższym otoczeniu nie będzie wcale lub będzie ich stosunkowo mało.

a skąd to wiesz??

Kolejny problem to masa akumulatora

żaden problem, zwykły wózek na kólkach rozwiązuje temat transportu z okolicy.

Następny problem to pora roku

I ciemne noce;) prosze przestań;)))

Koncepcja się sprawdzi pod warunkiem, że sam nie będziesz w grupie tych aut, którym zabraknie paliwa i zostaną porzucone.

Nie będę bo nie mam zamiaru się przemieszczać;)

W przypadku paneli słonecznych jesteśmy ograniczeni pogodą oraz długością dnia.

Kolego rozmawiamy o naładowaniu ogniwa .. nie kompromituj się
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
LARPAK
Posty: 17
Rejestracja: 07.07.2018, 18:42

Re: Hybrydowy system zasilania w latarkach czołówkach

Post autor: LARPAK » 18.07.2018, 06:56

Kolego, pokazałem ci, że twoje założenia są niedopracowane i nic wielkiego z nich nie będzie w pewnych przypadkach, a wyjeżdżasz mi z kompromitacją... Żenada, przekonanie o swojej nieomylności nie pozwala ci przyjąć krytyki.
Ciężko prowadzić dyskusję z kimś takim...

Odnosząc się do twoich kontrargumentów.
1. Skąd wiem - popatrz co się dzieje z autami na terenie zagrożonym, twoja miejscówka może właśnie znajdować na takim terenie (nie wiesz gdzie będzie zagrożenie i jakie), a co za tym idzie kto będzie mógł to opuści to miejsce. W 2010 roku tereny zagrożone powodzią w jakich miałem okazję być opustoszały z samochodów, które ludzie wywieźli poza zagrożony obszar.
2. Najpierw ten wózek trzeba mieć, ciągnięcie/pchanie wózka wymaga energii jak każdy wysiłek fizyczny, jednego akumulatora nie będziesz brał.
3. Jak już się odnosisz do pór roku to może do całego tekstu z nimi związanego, a mianowicie rozładowania akumulatora i jego bezużetyczności na twoim wózeczku. Więc weź przestań się odnosić do fragmentu wyrwanego z kontekstu, a do całości. A ciemne noce też stwarzają zagrożenie zwłaszcza jak nie masz latarki lub ją masz i używasz...
4. Nie masz zamiaru się przemieszczać, ale sytuacja może chcieć, abyś się przemieścił. Mylne założenie, że jesteś w super położeniu...
5. Rozmawiamy o zasilaniu i naładowaniu - pokazałem ci, że rozwiązania, o których wspomniałeś mają wady i zalety, których nie chcesz przyjąć do wiadomości.
PAWCIO69
Posty: 287
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Hybrydowy system zasilania w latarkach czołówkach

Post autor: PAWCIO69 » 18.07.2018, 09:58

Bez urazy, ale większośc twoich wpisów jest krytyczna i to raczej ty nie dopuszczasz mozliwości że ktoś inny moze mieć rację;).
co do założeń , to oczywiste że twój scenariusz jest także prawdopodobny ale jest tylko jedną z możliwości wcale nie największą:).W PL sa miliony aut zapewniam cię że zawsze kilka aku znajdę ..zawsze;)
założenia że w zime to nie ma po co wychodzić bo będzie szmelc też są "dziwne" na mrozie szmelc a w ciepłym pomieszczeniu juz nie szmelc.
Pisanie że się zmęczę (ubawiłes mnie)albo że nie mam wózka.. a skąd wiesz może właśnie mam )
Co do przemieszczania się .. moje scenariusze zakładaja wcześniejszą ewakuację z dużego miasta na prowincję tam mam docelowo radzić sobie w nowej sytuacji , tylko skrajne niebezpieczeństwo zmusi mnie do jej porzucenia.
Larpak nie znamy się choć chyba kojarzę cię z brązowego forum;) jest tam ktoś o tym nicku , tu się czasem spieramy i dzięki temu korygujemy swoje przemyślenia , uwierz że ja analizuję twoje rady ale nie każda z nich jest wartościowa , podobnie jak i moje.
Jesli czujesz się urażony to sorry , nie miałem takiego zamiaru.
Wszystkich scenariuszy nie obgadamy bo zycie i tak napisze coś co nam sie w pale nie mieści :evil:
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
LARPAK
Posty: 17
Rejestracja: 07.07.2018, 18:42

Re: Hybrydowy system zasilania w latarkach czołówkach

Post autor: LARPAK » 18.07.2018, 17:43

PAWCIO69 pisze:
18.07.2018, 09:58
Bez urazy, ale większośc twoich wpisów jest krytyczna i to raczej ty nie dopuszczasz mozliwości że ktoś inny moze mieć rację;).
Krytyczna?
Pewnie tak, ale nie będę nikogo klepał po plecach i mówił, że jest super skoro w rozwiązaniu jakie podaje (podając je publicznie to ono nie jest już tylko dla niego, ale ktoś pewnie będzie chciał z tego skorzystać) jest sporo dziur/niewiadomych/niepewności.

Czy krytyczna dlatego, że nie robię tutaj wpisów pt. macie kasę/możliwości etc. co byście sobie kupili - koncert życzeń, który nic nie wnosi do tego typu for internetowych.
PAWCIO69 pisze:
18.07.2018, 09:58
co do założeń , to oczywiste że twój scenariusz jest także prawdopodobny ale jest tylko jedną z możliwości wcale nie największą:).
Nie największą w jakim sensie?
Ja nie podałem żadnego scenariusza, ale podałem pewne rzeczy pod wątpliwość w założeniach jakie sam podałeś.
Nie znasz miejsca, w jakim wystąpi zagrożenie i jakiego rodzaju więc nie możesz powiedzieć, że to co założyłeś jest najlepsze na świecie bo nie jest.
PAWCIO69 pisze:
18.07.2018, 09:58
W PL sa miliony aut zapewniam cię że zawsze kilka aku znajdę ..zawsze;)
Jest ich ponad 28 milionów (wszystkich rodzajów).
Jednakże odnieś się do swojej lokalizacji (miejsca ewakuacji) w obecnym stanie - ile tam się aut znajduje średnio jak tam się udajesz - przyjmij promień 1 km, 5 km, 10 km itd.
Do tego czy owy rejon będzie uczęszczany w przypadku zagrożenia czy jednak wszyscy będą go omijali?
Coś znajdziesz, ale ile tego znajdziesz i w jakim stanie to może być różnie.

Sam wspomniałeś o końcu paliwa - to teraz weź pod uwagę, że jak auto stanie, skończy się paliwo, a opuszczający go w pośpiechu nie wyłączy zasilania (nie wyciągnie kluczyka ze stacyjki) zostawiając auto na światłach lub z włączonym radiem, otwartymi drzwiami i włączonym światłem w kabinie to ten akumulator padnie i wcale wiele mu nie potrzeba na to czasu.
PAWCIO69 pisze:
18.07.2018, 09:58
założenia że w zime to nie ma po co wychodzić bo będzie szmelc też są "dziwne" na mrozie szmelc a w ciepłym pomieszczeniu juz nie szmelc.
Z tego co napisałeś to wynika jakbyś nie miał samochodu i/lub nigdy na mrozie nie zostawił przez kilka dni auta bez odpalenia. Zimą na mrozach akumulator potrafi szybko szlag trafić, tym bardziej jak już ma kilka lat.
W ciepłym pomieszczeniu bez ładowania trzyma znacznie lepiej niż na mrozie - to są zwykłe doświadczenia kierowcy.
PAWCIO69 pisze:
18.07.2018, 09:58
Pisanie że się zmęczę (ubawiłes mnie)albo że nie mam wózka.. a skąd wiesz może właśnie mam )
Podałeś rozwiązanie, o którym już pisałem, że się upubliczniło więc trzeba to brać pod uwagę.
Każdy wysiłek fizyczny męczy, a pamiętaj, że zapasy żywności się skończą i ciężko będzie uzupełnić utraconą energię małymi porcjami - bierz to pod uwagę bo nie mam zamiaru tutaj nikogo bawić, a rozmawiamy chyba jako dorośli...
PAWCIO69 pisze:
18.07.2018, 09:58
Co do przemieszczania się .. moje scenariusze zakładaja wcześniejszą ewakuację z dużego miasta na prowincję tam mam docelowo radzić sobie w nowej sytuacji , tylko skrajne niebezpieczeństwo zmusi mnie do jej porzucenia.
I kolejny raz zapytam - skąd wiesz, że miejsce, które sobie opatrzyłeś będzie bezpieczne?
Nie masz takiej pewności, w związku z czym te panele 300W itd. na nic się nie zdadzą. Chyba, że będziesz je na plecach targał.
PAWCIO69 pisze:
18.07.2018, 09:58
Larpak nie znamy się choć chyba kojarzę cię z brązowego forum;) jest tam ktoś o tym nicku ,
Nie znam "brązowego" forum. Co najwyżej niejakie "beżowe".
Internet to wolny "świat" więc nic dziwnego, że ludzie działają na więcej niż jednym forum.
PAWCIO69 pisze:
18.07.2018, 09:58
tu się czasem spieramy i dzięki temu korygujemy swoje przemyślenia , uwierz że ja analizuję twoje rady ale nie każda z nich jest wartościowa , podobnie jak i moje.
Ja tutaj nie doradzałem, ale zwyczajnie wymieniłem słabe wg mnie punkty założeń jakie poczyniłeś - zaczęliśmy od dyskusji o hybrydowym zasilaniu czołówki, poprzez wspomnienie o ogniwach i tym dlaczego one nie są najlepszym rozwiązaniem poza czasem "P" i stałym dostępem do źródła zasilania, to samo tyczy się wszelkiej maści akumulatorków jak te zaprezentowane w omawianej czołówce.
PAWCIO69 pisze:
18.07.2018, 09:58
Wszystkich scenariuszy nie obgadamy bo zycie i tak napisze coś co nam sie w pale nie mieści :evil:
Dokładnie, ale jeżeli już poczynamy jakieś założenia to warto było by się nad nimi pochylić jak zachowają się one w najgorszych przypadkach, a nie najlepszych bo to jest właśnie esencja survivalu.
Odpowiedz