Cel: zagranica.

Miejsce, do którego będziesz uciekać. Przygotowanie, zabezpieczenie, wyposażenie.
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Cel: zagranica.

Post autor: Krasny » 09.06.2017, 19:04

Aerlin pisze:
Bart pisze:Jesteś pewien tej przegranej Niemców.
Tak, jestem. Wystarczy sobie poszukać zdjęcia Niemiec od '45 wzwyż i pamiętać, że przez kolejne 40+ lat były rozerwane na 2 kraje. Tyle, że Niemcy mieli szczęście załapać się na plan Marshalla, a i ich, jakby to powiedzieć... "kultura gospodarcza" jest na odpowiednio wysokim poziomie, żeby żyli jak zwycięzcy.
A my mieliśmy "szczęście" załapać się na plan stalina i przez kolejne 45 lat byliśmy pod ruskim butem który między innymi wpływał na naszą "kulturę gospodarczą".
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Bart
Posty: 251
Rejestracja: 10.05.2017, 21:21

Re: Cel: zagranica.

Post autor: Bart » 09.06.2017, 20:05

I nie było między nami rozdarcia. Wszystkich nas system grzmocił boleśnie i to nie przez 45 lat ale znacznie dłużej.
To nie my ale nas okradano więc to nie kultura gospodarcza czy jej brak ale nabita kiesa albo bycie golasem okradanym najpierw przez okupanta, potem przez "sojusznika".

Proszę nie opowiadaj mi o kulturze gospodarczej Niemców. Mieszkam w RFN już czwarty rok i widzę to od kuchni.
Bardziej obsra..go przez psy miasta niż MD nie widziałem. Tyle w temacie.
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Cel: zagranica.

Post autor: Krasny » 09.06.2017, 20:22

A wracając jeszcze do planu Marshalla to nie tak że Niemcy się załapali a my nie, proponowano nam udział w nim ale na polecenie stalina rząd polski i czechosłowacki go odrzuciły.

Zgadza się że Niemcy były rozdarte na dwa kraje a jeden z nich był w bloku wschodnim, ale my byliśmy w 100% w tym bagnie sowieckim.
Nie dość że nie otrzymaliśmy zachodniej pomocy w takiej skali jak RFN to nasz "przyjaciel" ZSRR doił nas ile wlezie.
Sądzisz że dlaczego w Polsce ciągle brakowało podstawowych artykułów?
Bo widzisz radzieccy to takie mocarstwo co to śpi na bogactwach naturalnych, czołgi buduje ale własnego narodu wyżywić nie potrafi.
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Awatar użytkownika
Aerlin
Posty: 166
Rejestracja: 06.05.2016, 11:27

Re: Cel: zagranica.

Post autor: Aerlin » 11.06.2017, 11:10

Bart pisze:Niemcy nie mieli szczęścia
Mieli. Że większych połaci kraju ruska zaraza im nie zainfekowała.
Bart pisze:wiedzieli z kim się układać
A my tego do dziś nie potrafimy... Nie wiem czemu, ale może trochę prawdy jest w tym co (niby) Bismarck powiedział, o wykańczaniu się samemu.
Bart pisze:że nakradli wkoło i zniszczyli tyle
Pamiętaj tylko, że im później też nakradli i zniszczyli. Miks pracowitości, zastrzyku finansowego i dobrego zorganizowania, a do tego granicznego położenia pozwolił im się szybko dźwignąć. Zresztą- bogactwo narodu nie buduje się w rok, czy 10 lat. To są dziesięciolecia i wieki. Tymczasem my tak od XVI/XVII wieku zaczynamy pękać pod tym względem...
Bart pisze:Agresją jest próba narzucenia polityki krajowej pod szantażem i groźbą represji i restrykcji
No i znowu, dla mnie to nie agresja a ratunek od baranów z Wiejskiej. W Polsce jakość rządów i prawa jest tragiczna, a nie jest gorzej tylko dzięki UE...
Bart pisze:Tym samym jest działanie zagranicznych koncernów zwolnionych z danin, jakie nałożono na polskie podmioty?
Problem całej UE, nie tylko Polski. Zresztą, nie trzeba dobrze szukać żeby znaleźć polskie podmioty też przenoszące się do rajów podatkowych 8-) To trochę wraca do tego co wyżej- oni potrafią się ułożyć. Dlaczego my nie potrafimy?
Bart pisze:Ile jeszcze przykładów Ci trzeba dla otwarcia oczu?
Biorąc pod uwagę, że na razie nie było żadnego? :lol:

Krasny pisze:A my mieliśmy "szczęście"
Dokładnie. Ale co zrobisz? Do dziś społeczeństwo jest tym kompletnie zatrute i działa jak działa. Powoli wychodzi na normalność, ale jeszcze wiele lat będzie musiało minąć, zanim resztki tego wymrą w sposób naturalny.

Bart pisze:to nie kultura gospodarcza
Zdecydowanie to kultura. Poczytaj sobie raporty o tym, jak powszechne jest np. okradanie pracodawców przez pracowników, czy na odwrót. W Polsce to norma. Majster, który nie podpierdoli trochę rurek to frajer, tak jak szef zatrudniający w 100% legalnie. Ta cała "gospodarka" to ciągle jedna wielka patologia, z (coraz liczniejszymi) rodzynkami.
Wystarczy spojrzeć na choćby próbę reanimacji Syrenki- szumny projekt odbudowy polskiej motoryzacji jest gównem złożonym z włoskiego samochodu doposażonego w polskie podzespoły nie mogące konkurować z zachodnimi, za cenę właśnie tych zachodnich. Żeby było śmieszniej sami twórcy mówią, że nie liczą na duże zainteresowanie.
Krasny pisze:proponowano nam udział w nim ale na polecenie stalina
Na jedno wychodzi ;) Niemcy się załapali, my nie.
Krasny pisze:ale my byliśmy w 100% w tym bagnie sowieckim
100% to były republiki, jak Ukraina czy Białoruś.
Krasny pisze:Bo widzisz radzieccy
Ja to wiem ;) Tylko, że to niewiele ma do tego tematu. Historia była jaka była i nie cofniemy jej. Dlatego nie ma co szukać dziwnych wymówek, tylko tańczyć jak gra muzyka.
Bart
Posty: 251
Rejestracja: 10.05.2017, 21:21

Re: Cel: zagranica.

Post autor: Bart » 11.06.2017, 20:03

Aerlin pisze: No i znowu, dla mnie to nie agresja a ratunek od baranów z Wiejskiej. W Polsce jakość rządów i prawa jest tragiczna, a nie jest gorzej tylko dzięki UE
Każde narzucanie obcego prawa ponad krajowym to agresja. Chcesz się uwalniać od "baranów z Wiejskiej" to wyjedź z PL.
Nie chodzi tutaj o poziom mądrości czy rozsądku naszych władz w odniesieniu do tych centralnych ale o brak poszanowani dla prawa do samostanowienia krajów członkowskich.
Uważasz, że narzucanie nam wbrew sprzeciwom rządu i większości Polaków relokacji uchodźców czytaj kolonizacja Polski na siłę obcym nam kulturowo i mentalnie elementem napływowym (w dodatku na nasz koszt i pod szantażem) to uwalnianie nas od "baranów z Wiejskiej"?
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Cel: zagranica.

Post autor: Krasny » 13.06.2017, 20:01

@Aerlin
Nie będę cytował dokładnych wypowiedzi ale chcę uchwycić ich sens.
Tak aby tą rozmowę usystematyzować i podsumować.
Kolego ten offtop rozwinął się ze stwierdzenia kolegi Bart że patrząc na dzisiejszy świat to można mieć wątpliwości czy Niemcy naprawdę przegrali wojnę.

Ty twierdzisz że przegrali bo ich kraj był bardzo zniszczony (jakby nasz nie był) i rozdarty ale załapali się na plan Marshalla i dzięki swojej pracowitości i "kulturze gospodarczej" są teraz potęgą i żyją w dobrobycie.

Ja i chyba kolega Bart także, twierdzimy że po "wygranej" wojnie trafiliśmy pod ruski but, nie byliśmy rozerwani na dwa narody (dwie gospodarki) ale byliśmy cali pod nim, ze względu na ten ruski but nie załapaliśmy się na plan Marshalla, ruskie zniszczyli de facto naszą "kulturą gospodarczą" w związku z czym my teraz bidujemy a przegrani żyją jak zwycięzcy.

Więc tak. Podsumujmy.
To że Niemiaszkom w sumie historia pomogła choć przegrali wojnę to o niczym nie świadczy bo oni tacy pracowici.
A to że nam ta sama historia dała po dupie to tylko świadczy o tym że:
Aerlin pisze: ... Historia była jaka była i nie cofniemy jej. Dlatego nie ma co szukać dziwnych wymówek, tylko tańczyć jak gra muzyka.
Chłopie weź się ogarnij!!!
Z twoich wypowiedzi peany biją na temat Niemiaszków i ogólnie UE a w pogardzie masz dokonania swoich rodziców i dziadków Polaków (chyba?).
A jeśli już w ogóle nie możesz znieść tego polskiego lenistwa, syfu, głupków w rządzie, głupków na ulicy i w internecie to se zmień obywatelstwo i będziesz miał w końcu komfort zachwalania swojego kraju i krajan.

Jak już ktoś stwierdził na tym forum, rozmowa z Tobą nie ma większego sensu więc i ja pozostaję bez odbioru.


ps
Jeden przykład tak bardzo zachwalanego przez Ciebie prawa i porządku UE.
Nie będę się rozpisywał bo w szczegółach to jeszcze większy debilizm jest niż to że marchew jest owocem.
Ale przeszła dyrektywa unijna która między innymi mówi o tym że liquidy do e-papierosów nie mogą być sprzedawane w buteleczkach większych niż 10 ml.
I wiesz co ten zapis powoduje?
Będzie wprost proporcjonalnie więcej śmieci.
A to dlatego że jakby wziąć na warsztat walkę z alkoholizmem i zakazać sprzedaży wódy w 0,5l oraz 0,7l butelkach to alkoholik kupi 5 lub 7 setek bo one są legalne. I tak samo je wypije ale więcej szkła po sobie zostawi.
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Awatar użytkownika
Aerlin
Posty: 166
Rejestracja: 06.05.2016, 11:27

Re: Cel: zagranica.

Post autor: Aerlin » 24.06.2017, 11:54

Bart pisze:Każde narzucanie
Co do tego narzucania to:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Referendu ... _2003_roku
I to kończy temat.
Krasny pisze:To że Niemiaszkom w sumie historia pomogła choć przegrali wojnę to o niczym nie świadczy bo oni tacy pracowici.
A to że nam ta sama historia dała po dupie to tylko świadczy
Chyba nie do końca, a właściwie w ogóle, mnie nie zrozumiałeś.
Wyraźnie pisałem, że Niemcy mieli szczęście, bo załapali się m.in. na plan Marshalla, a my pecha bo but Rosjan. Życie i nie ma teraz co płakać i szukać sobie wytłumaczeń w stylu "czy aby na pewno Niemcy przegrały wojnę?", tylko brać się do roboty. Takie podejście jest dla mnie z zasady głupie, bo sugeruje, że staramy się znaleźć wymówki biedy, zamiast ciężko pracować by ten stan rzeczy zmienić.
Krasny pisze:A jeśli już w ogóle nie możesz znieść
Mogę. Ale w przeciwieństwie do niektórych nie mam zamiaru udawać, że problemy nie istnieją. Nie jestem tchórzem- potrafię przyjąć na klatę wszystko co negatywne w moim kraju bo wiem, że to pierwszy i jedyny właściwy krok do poprawy sytuacji. Polecam to też innym, może wreszcie zacznie tu być normalnie.
Krasny pisze:Jeden przykład
Z kolei od 15 czerwca zniesiono roaming, co mocno mnie cieszy.
Wiesz czego to dowodzi? Że wszystko ma swoje dobre i złe strony. Zawsze tak było, jest i będzie. Ale tylko i wyłącznie świadomość tego, co jest złe, może poprawiać sytuację.
Pieprzenie "no nie wiem czy Niemcy przegrały wojnę" nijak nie wpłynie na gospodarkę Polski. Uświadomienie sobie, że gro pracowników w Polsce okrada swoich szefów bo często spotyka się z powszechnym zrozumieniem czy wręcz akceptacją, a następnie piętnowanie tego wszędzie gdzie się da- to zdecydowanie wpłynie pozytywnie na gospodarkę.


Mam mocne wrażenie, że jesteście trochę jak w tym kawale o polskim, niemieckim i angielskim rolniku, co złowili złotą rybkę. I ta obiecuje, że za wypuszczenie spełni im trzy życzenia.
Anglik: Ja to bym chciał więcej dobrej, żyznej ziemi do uprawy.
Niemiec: Ja bym prosił o więcej zaawansowanych maszyn rolniczych.
Polak: A ja bym chciał, żeby oni tego nie mieli.
Bart
Posty: 251
Rejestracja: 10.05.2017, 21:21

Re: Cel: zagranica.

Post autor: Bart » 24.06.2017, 22:52

Aerlin pisze:...Co do tego narzucania to:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Referendu ... _2003_roku
I to kończy temat...
Poczytaj Traktat Akcesyjny. Zacznij od zapisu, że w sprawy imigracyjne UE się Polsce nie wtrąca.
Aerlin pisze:...Wyraźnie pisałem, że Niemcy mieli szczęście, bo załapali się m.in. na plan Marshalla, a my pecha bo but Rosjan. Życie i nie ma teraz co płakać i szukać sobie wytłumaczeń w stylu "czy aby na pewno Niemcy przegrały wojnę?", tylko brać się do roboty. Takie podejście jest dla mnie z zasady głupie, bo sugeruje, że staramy się znaleźć wymówki biedy, zamiast ciężko pracować by ten stan rzeczy zmienić...
Niemcy nie mieli szczęścia, oni je wypracowali. Weszli w układ i dostali coś za coś.
To nie szczęście ale handel. A nas sprzedano bo priorytetem była ochrona Europy zachodniej.
Czy próba powiedzenia jak było oznacza szukanie wymówek? To nie matematyka i nie układ zero-jedynkowy.
Co do pracy to pracujemy lepiej, wydajniej i taniej. Widać to po wskaźnikach.
Aerlin pisze:...potrafię przyjąć na klatę wszystko co negatywne w moim kraju bo wiem, że to pierwszy i jedyny właściwy krok do poprawy sytuacji. Polecam to też innym, może wreszcie zacznie tu być normalnie
Nie dość, że bierzesz co złe w Polsce na klatę to jeszcze karzesz nam się cieszyć z masowego napływu zła w wyniku rozwiązań jakie nam UE narzuca. Do czasu referendum w Polsce władzę sprawują demokratycznie wybrane władze...
Aerlin pisze:...Pieprzenie "no nie wiem czy ...
Zmień słownictwo albo miejsce jego wypowiadania.
Awatar użytkownika
Aerlin
Posty: 166
Rejestracja: 06.05.2016, 11:27

Re: Cel: zagranica.

Post autor: Aerlin » 25.06.2017, 00:14

Bart pisze: że w sprawy imigracyjne
Ah, pijesz do największej porażki polskiego rządu od bardzo długiego czasu? Bardzo chciałbym, żeby ktoś mi wytłumaczył dlaczego za lepsze uważa robienie z Polski tego jednego ze złych we wspólnocie, co już odbija nam się czkawką, zamiast wziąć te kilka tyś ludzi, w miarę możliwości wybrać najmniej problematycznych, potrzymać ich tu jakiś czas i z radością wypuścić. Jak będzie trzeba, to dając polskie obywatelstwo, żeby mogli legalnie wyjechać, o czym pewnie większość z nich będzie marzyła od pierwszego dnia w Polsce...
Bart pisze:Weszli w układ i dostali coś za coś.
Niemcy mieli przede wszystkim szczęście, że Amerykanie tak bardzo się nie obijali, a Ruscy nie dali rady iść tak szybko jakby chcieli, w związku z tym część ich kraju znalazła się w lepszej Europie i dostała pomoc. Druga część znalazła się razem z nami w gorszej części i tak jak my pomocy nie otrzymali.
Teraz oboje jesteśmy w lepszej części i warto byłoby się wziąć za siebie i wytępić pozostałości, także mentalne, po byłym systemie. I tu zamiast patrzeć na Niemców bykiem warto byłoby brać przykład.
Bart pisze:Co do pracy to pracujemy lepiej, wydajniej i taniej. Widać to po wskaźnikach.
Że taniej, to nie mam najmniejszych wątpliwości. Co do reszty, to już nie byłbym taki pewien...
http://forsal.pl/artykuly/632242,rankin ... uropy.html
http://www.nowiny24.pl/serwisy/praca/ar ... ,id,t.html
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-to- ... 22556.html
http://www.egospodarka.pl/133745,Wydajn ... ,39,1.html
Bart pisze:to jeszcze karzesz
Niczego nie karzę. Raczej staram się przemówić do rozsądku.
Bart pisze:napływu zła w wyniku rozwiązań jakie nam UE narzuca
Już o tym pisałem- są momenty lepsze, są i gorsze. Nie ma wątpliwości, że bez UE bylibyśmy daleko w tyle, w stosunku do tego, co mamy teraz. Wystarczy wyjść i zobaczyć, ile pieniędzy unijnych władowaliśmy we wszystko co nas otacza (a dzięki oślemu uporowi w sprawie, o której pisałem na początku możliwe, że w kolejnym rozdaniu przestaniemy być w czołówce dotowanych przez UE krajów). UE daje nam też siłę dyplomatyczną, o ile oczywiście umie się ją wykorzystać- ale ponieważ ostatnio na własne życzenie mamy ekstremalnie niskie notowania, to dostaliśmy kolejne 27:1 w kwestii Nord Stream 2...
Bart
Posty: 251
Rejestracja: 10.05.2017, 21:21

Re: Cel: zagranica.

Post autor: Bart » 25.06.2017, 01:00

Co to znaczy wziąć kilka tysięcy ludzi?
Wpuścić na teren RP osoby o nieustalonej bądź nie potwierdzonej tożsamości z naruszeniem przepisów prawa?
Na nasz koszt i na nasze ryzyko. Chcesz w ojczyźnie mieć zakaz noszenia krzyża czy ubierania choinki?
Pytam się dlaczego i w imię czego?

Unia jak każdy traktat czy umowa jest od tego aby brać co dobre a co złe izolować lub eliminować.
Nasi sojusznicy trenują to od dawna i dobrze na tym wychodzą. Nie widzę powodu abyśmy postępowali inaczej.
To się nazywa polityka zagraniczna prowadzona z zachowaniem pozycji stojącej i wyprostowanej.
Dotychczas była prowadzona z pozycji kolan.

Ty piszesz o największej porażce rządu. Porażką jest bronienie polskiej racji stanu?
Zacznij traktować rozmówców poważnie. Tu raczej sami dorośli...

A jak tak chcesz to weź sobie 1 osobę spośród nielegalnych imigrantów pod dach.
Ani się nie obejrzysz a za chwilę postawi żądania, sprowadzi rodzinę bo jej wolno i Cię demokratycznie przegłosują.
Odpowiedz