Mini zestaw wędkarski

Zestawy BOB (bug-out bag), ucieczkowe, 72-godzinne.
Awatar użytkownika
Piotr
Posty: 162
Rejestracja: 05.05.2016, 17:47

Re: Mini zestaw wędkarski

Post autor: Piotr » 07.05.2016, 18:00

djans pisze:Oczywiście jak rozstawisz dziesięć takich sznurów, po dziesięć haczyków z robakiem każdy, to jest spora szansa, że wyjmiesz powiedzmy 20 okonków, czy jazgarzy, jednak nie liczyłbym na jakieś karpie, szczupaki i tak dalej.
Jasne, tu nie chodzi o to aby się "obłowić" tylko o mechanizm zastaw&zapomnij. Wędkowanie aktywne angażuje łowcę, wędkowanie pasywne nie (mogę zastawić pułapki i iść w tym czasie robić cokolwiek innego). Minus pułapek jest taki, że jeśli ktoś to wypatrzy/znajdzie, to pozbawi Cię łupów - coś za coś.

A co do ilości ryb - owszem, czystych (nie tylko chemicznie) wód mamy coraz mniej, zwłaszcza o czyste rzeki coraz trudniej, zależy gdzie kto mieszka :D
Awatar użytkownika
Aerlin
Posty: 166
Rejestracja: 06.05.2016, 11:27

Re: Mini zestaw wędkarski

Post autor: Aerlin » 07.05.2016, 21:39

Piotr pisze:tylko o mechanizm zastaw&zapomnij
Tylko, że jak zauważył wcześniej djans to nie pasuje do zestawu ucieczkowego. Myślę, że powinniśmy mocno zwracać uwagę na pojęcia, bo szybko się pogubimy. lenny4589 pytał co wolelibyśmy mieć w zestawie ucieczkowym. Najlepsza IMHO odpowiedź to:
djans pisze: wagowy równoważnik w prowiancie
Dlaczego? Dlatego, że zestaw ucieczkowy jak sama nazwa wskazuje służy do ucieczki z punktu A do punktu B. Znamy (mniej więcej) odległość, znamy trasę (i trasy alternatywne), wiemy ile nam zajmie dostanie się tam w różnych wariantach i najważniejszym zadaniem w tym momencie jest jak najszybsze pokonanie dystansu. Przerwy tylko na sen (jeśli jest tak daleko, że podróż potrwa parę dni) i szybki posiłek, najlepiej raz dziennie, resztę batonami czy innymi bombami energetycznymi zapychać. W takim scenariuszu, do jakiego w teorii ma służyć wspomniany na początku zestaw ucieczkowy nie ma czasu na łowienie, polowanie, wędkowanie, zbieranie runa leśnego, etc ;)
Awatar użytkownika
lenny4589
Posty: 133
Rejestracja: 03.05.2016, 19:26
Lokalizacja: janowski

Re: Mini zestaw wędkarski

Post autor: lenny4589 » 07.05.2016, 22:18

Ja bym proponował zastawiać tą pułapkę w zanim pójdziemy spać,( bo zawsze nam zostaną jakieś resztki jedzenia dzięki któremu możemy włożyć do pułapki). Bo może być taka sytuacja że będziemy uciekać z jedną lub więcej osobami które mogą być nie wyposażone w ekwipunek ucieczkowy jak my, Ja proponuje lepiej się zastanowić i mieć nawet dwie pułapki :?:
Awatar użytkownika
Piotr
Posty: 162
Rejestracja: 05.05.2016, 17:47

Re: Mini zestaw wędkarski

Post autor: Piotr » 07.05.2016, 22:56

Aerlin pisze:
Piotr pisze:tylko o mechanizm zastaw&zapomnij
Tylko, że jak zauważył wcześniej djans to nie pasuje do zestawu ucieczkowego. Myślę, że powinniśmy mocno zwracać uwagę na pojęcia, bo szybko się pogubimy. lenny4589 pytał co wolelibyśmy mieć w zestawie ucieczkowym. Najlepsza IMHO odpowiedź to:
djans pisze: wagowy równoważnik w prowiancie
To samo napisałem wczoraj w poście o 18:46 http://forum.domowy-survival.pl/viewtop ... 0&t=15#p94 Temat pociągnąłem dalej w innym kontekście (przetrwania długoterminowego).
Awatar użytkownika
Aerlin
Posty: 166
Rejestracja: 06.05.2016, 11:27

Re: Mini zestaw wędkarski

Post autor: Aerlin » 08.05.2016, 00:52

Piotr pisze:To samo napisałem
Faktycznie, mea culpa, nie zauważyłem.

lenny4589 pisze:Bo może być taka sytuacja że będziemy uciekać z jedną lub więcej osobami które mogą być nie wyposażone
Hm. Raczej nie. Zastanów się wpierw dlaczego miałbyś uciekać z nie wyposażonymi osobami (i to "lub więcej")? To mieliby być jacyś obcy ludzie? W takim razie należy się z nimi ładnie pożegnać i pójść swoją drogą zanim poczują się zaproszeni do dalszego wykorzystywania Cię. To mieliby być znajomi, rodzina? Dlaczego więc nie są przygotowani?
Nawet jeśli już by tak się zdarzyło, że jesteś przygotowany tylko dla siebie, bo Twoi znajomi przygotowywać się nie chcieli, a koniecznie chcesz uciekać z nimi, albo postanowiłeś przygotować BOB'a dla siebie ale dla reszty rodziny już nie, to też lepiej wyjdziesz mając zamiast zbędnego balastu w postaci zestawu wędkarskiego kilka dodatkowych batonów energetycznych. Jakoś się podzielicie i te 2-3 dni trochę głodni przeżyjecie.

Obczaj sobie to- https://youtu.be/o4XuEz_yNF0 i kolejne części eksperymentu, szczególnie podsumowanie. Cała sztuka polega na tym, żeby pakować tylko to co jest niezbędne, a wycinać całą resztę. Każdy gram (i to dosłownie) jest problemem, gdy zadanie polega na tym, żeby dostać się w bezpieczne miejsce najszybciej jak to jest możliwe.
Awatar użytkownika
lenny4589
Posty: 133
Rejestracja: 03.05.2016, 19:26
Lokalizacja: janowski

Re: Mini zestaw wędkarski

Post autor: lenny4589 » 08.05.2016, 10:57

Witam :D
Na pewno nie brał bym obce osoby ze sobą.Nawet jak bym widział z daleka obce osoby to bym je mijał z daleka.
Na pewno zabrał bym ze sobą siostry dzieci bo tylko nimi bym się interesował. Tak ogólnie to ja wyznaje Teorie i praktykę samotnego wilka. Ale dla nich zrobię wyjątek.
Nie wiem czego nie jest siostra przygotowana, nawet jak bym jej mówił żeby się przygotowała na trudne czasy to by pewnie by mnie wyśmiała.Nie da się człowieka przekonać zęby się przygotowywał na trudne czasy bo i tak nie będzie rozumiał bo jak przeżyje ten trudny czas to na drugi raz będzie wiedział że trzeba być przygotowanym na różne sytuacje w naszym życiu.
Tak kolego mówisz że zestaw wędkarski to jest zbędny że lepiej wziąć batony Ale batony kiedyś się skończą a w tedy co :?: :?: :?: Ja wole myśleć jak możemy mieć dostęp do jedzenia parę tygodni do przodu Dzięki takim sprzętom nawet jak dojdziemy do miejsca ewakuacji.
Awatar użytkownika
Aerlin
Posty: 166
Rejestracja: 06.05.2016, 11:27

Re: Mini zestaw wędkarski

Post autor: Aerlin » 08.05.2016, 11:21

lenny4589 pisze:kiedyś się skończą a w tedy co
Nic? Ile może trwać ucieczka do zapasowej lokalizacji? Moim zdaniem jeśli dłużej niż 3 dni piechotą to jest złą lokalizacją. To przekładając na odległość będzie jakieś powiedzmy 80-100 km w zależności od indywidualnych możliwości, terenu, etc. Przy czym to założenie awaryjne, że będzie się tam szło piechotą, lepiej wsiąść w samochód i być na miejscu w godzinkę z hakiem. Wiadomo- każda chwila w trasie podczas kryzysu to zwiększanie swojego niebezpieczeństwa.
Ile potrzebujesz jedzenia na godzinę drogi samochodem? Nic. Ile na 3 dni piechotą? Niewiele więcej, nawet jakbyś miał jeść jeden posiłek dziennie i to lekki, to i tak dasz radę spokojnie.
Dostęp do jedzenia na parę tygodni w ramach zestawu ucieczkowego?! Po co, skoro po, w najgorszej opcji, 3 dniach będziesz w awaryjnej miejscówce gdzie możesz mieć wcześniej zmagazynowane zapasy, 10 wędek, 7 sieci, fuzję, wnyki, ogródek, sad... Po co utrudniać sobie ucieczkę zbędnymi kilogramami jednocześnie zwiększając własne niebezpieczeństwo? Nawet jeśli stwierdziłbyś, że ewakuować chcesz się na pełnym wypasie z 3 posiłkami dziennie, w tym dwudaniowy obiad plus podwieczorek, to w jednym z ostatnich filmików Domowego Survivalu i tu na forum chyba też mi mignęło poruszony jest temat zakopywania zapasów- zakop sobie na trasie planowanej ucieczki i nie będziesz musiał tego targać ani marnować czasu.

Zestaw wędkarski miałby sens jako część zestawu przetrwaniowego- gdy planujesz żeglować po Polinezji i obawiasz się, że łajba może pójść na dno, a Ty wylądujesz na bezludnej wyspie musząc przeżyć nie wiadomo jak długo w oczekiwaniu na ratunek. Jasne, wtedy sensownym byłoby mieć sprzęt pozwalający na długotrwałe zdobywanie pożywienia zamiast z góry wyliczonych zapasów na zaplanowaną drogę.
djans
Posty: 326
Rejestracja: 03.05.2016, 20:58
Lokalizacja: Wrocek

Re: Mini zestaw wędkarski

Post autor: djans » 08.05.2016, 12:09

Aerlin pisze:część zestawu przetrwaniowego
Dokładnie. Należy rozróżnić trzy sprawy: edc, zestaw ucieczkowy, zestaw przetrwania.

Tak samo jak się wygłupiłem z antybiotykami w edc, tak samo nie ma sensu pakować zestawu ucieczkowego pod kątem tygodni.

Teoretycznie przez 3-6 dni spokojnie się można obejść bez jedzenia (kiedyś może odnajdę tyczący tego fragment szkolenia specnazu). Zwłaszcza jeśli ktoś nie ma sylwetki alpinisty-wyczynowca.

W praktyce kilogram orzeszków to 5000-6000 kcal. Jeśli je zalać miodem, to przy tej samej objętości mamy przynajmniej 1000 kcal więcej. Przy uwzględnieniu rezerw tłuszczowych bez problemu wystarczy to na 3-5 dni (zależnie od warunków).

Z kilograma żywej ryby nie uzyska się 1000 kcal. Prawdopodobnym wynikiem będzie 500.
Czyli trzeba by złowić 5-10 kg ryb, żeby mieć równowartość tego kilograma orzechów. Przy czym jeśli poruszamy się grupą, to ten swój kilogram prowiantu każdy może zabrać, ale żeby np. pięcioosobowa rodzina złowiła 25 kg ryb (albo 50), albo żeby to złowił dla grupy pojedynczy wędkarz to już nie jest takie proste i oczywiste.


Co innego zestaw przetrwania, gdzie chciałoby się mieć nie tylko wędkę, ale i narzędzia do produkcji wędek ;-)
Awatar użytkownika
lenny4589
Posty: 133
Rejestracja: 03.05.2016, 19:26
Lokalizacja: janowski

Re: Mini zestaw wędkarski

Post autor: lenny4589 » 08.05.2016, 12:25

Moja trasa ucieczkowa ma 12 / 15 km, mi zajmuje ta trasa godzinę dwie jak idę na piechtę przez las a samochodem to do 30 minut bo jest dziurawa droga. Myślałem nawet zakopać zapas jedzenia bo co roku dostaje z pracy ponad 100 konserw mięsnych i pasztety.
Zestaw wędkarski na pewno bym miał na miejscu bo bardzo mi by się przydał bo nie daleko są jezioro.
Awatar użytkownika
Piotr
Posty: 162
Rejestracja: 05.05.2016, 17:47

Re: Mini zestaw wędkarski

Post autor: Piotr » 08.05.2016, 16:22

lenny4589 pisze:zajmuje ta trasa godzinę dwie jak idę na piechtę przez las a samochodem to do 30 minut
Jeśli trasę pokonujesz maksymalnie w kilka godzin (niezależnie od warunków pogodowych) i ją bardzo dobrze znasz na pamięć (wraz z ewentualnymi alternatywami), to nie potrzebujesz brać ze sobą nic oprócz EDC i ubrania stosownego do pogody (+ ewentualne kosztowności, dokumenty itd. jeśli ich nie "zbunkrowałeś" wcześniej chroniąc je w ten sposób przed szabrownikami).
Odpowiedz