Czy wiemy na co musimy byc gotowi?

Przed włamaniem, pożarem, zalaniem, zombie.
PAWCIO69
Posty: 288
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Czy wiemy na co musimy byc gotowi?

Post autor: PAWCIO69 » 05.03.2017, 15:55

Czytam forum i mimo że sa tu w wiekszości ludzie którzy maja pojęcie o temacie ta lektura otworzyła mi oczy .
Może i wam da do myslenia, bo to nie jest gdybanie co będzie , to opis tego co wydarzyło się o dzień drogi (dla niektórych nawet pół dnia) od nas samochodem 12 lat temu.
W naszym kregu kulturowo cywilizacyjnym, nie u dzikich..
Polecam

http://www.polishclub.org/2013/06/08/dr ... -to-czeka/

Nie mam 20 lat troche w życiu widziałem , wiem jedno nikt nie jest gotowy na tą sytuację , można sobie tylko troche ułatwić start. Byc w tej grupie 0,5 % która bedzie miała troche więcej szans niz reszta.
Ciekawy jestem dyskusji o tym artykule.
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Czy wiemy na co musimy byc gotowi?

Post autor: Krasny » 06.03.2017, 11:13

1. Broń
2. Środki higieniczne
3. Lekarstwa
4. Źródła ognia
5. Używki alkohol / kawa
6. Pożywienie / woda
7. Paliwo / gaz

Najbardziej zaskakujące dla wielu może być to że najcenniejsze są rzeczy najtańsze.
Każdy pamiętający PRL wie że wystarczyło mieć dostęp do jakiegokolwiek towaru aby móc załatwić prawie wszystko.
Prawie wszystkie z wymienionych wyżej punktów znajdują się na moich listach zakupowych oprócz źródeł ognia.
To znaczy zapasy mam ale nie pod kontem barteru, czas to zmienić ;)

Z całego tekstu można wyciągnąć jeszcze jeden wniosek że najcenniejsze są umiejętności. Moi dziadkowie powtarzali że przede wszystkim trzeba mieć fach w ręku jak widać to ważne w czasie wojny i powrotu do normalności.

Niestety punkt pierwszy jest trudny do zrealizowania w naszych warunkach. Nawet jeśli uzyskamy pozwolenie i broń to uzbrojenie się po zęby jak sugeruje autor może być trudne. W końcu ktoś może się zainteresować po co nam taki arsenał.
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
PAWCIO69
Posty: 288
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Czy wiemy na co musimy byc gotowi?

Post autor: PAWCIO69 » 06.03.2017, 14:15

wcale nie , na pewno uzyskanie pozwolenia na posiadanie broni to nie jest hop siup , jednak kosztowo i czasowo porównywalne do uzyskania prawa jazdy.
co do ilości broni , jeśli masz pozwolenie to zwykle masz promesę na 10 szt .To czy kupisz 1 szt czy 10 nikogo nie zaciekawi bo to twoje prawo.
Ilośc amunicji to tylko kwestia finasowa nie ma limitów na szt broni.
ja jestem w trakcie i koszty oceniam na ok 3k zł i ok 3-4 mcy chodzenia na strzelnice
Koszty broni są b, rózne od najprostrzego pistoletu TT za 600zł po Beryla strzelajćego ogniem poiedyńczym za 4300.
Amo to ok 1 zł za szt.

Z tego co pisze autor wspomnień jeśli nie masz broni to przyjdzie bandytka i ci to wszytko zabierze o ile nie zabije przy okazji, a jak zabierze to i tak zginiesz...

PS. Ja bym przyłożył więcej uwagi do wody , dałeś ja na samym koncu priorytetów , ale to błąd , nie ma higieny bez wody. musowo trzeba mieć jakiś filtr uzdatniający wodę do picia ,albo od cholery tabletek uzdatniających ale to 1zł za litr gdy potrzeba setek litrów na osobę..
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
Awatar użytkownika
Achrioptera
Posty: 141
Rejestracja: 13.06.2016, 16:51
Kontaktowanie:

Re: Czy wiemy na co musimy byc gotowi?

Post autor: Achrioptera » 06.03.2017, 15:15

Opis oblężonego miasta w większości pokrywa się z wrażeniami z gry This War of Mine, czyli jedynego mojego kontaktu z wojną (i oby tak pozostało). Zmartwił mnie nacisk kładziony na broń i amunicję. Niestety nie wydam 4 tys zł na pozwolenie, bo nie jest ono na pierwszym miejscu listy potrzeb i wydatków, mimo, że bardzo bym chciał. Czytając ten artykuł myślałem również o kamuflażu miejskim. Wyglądać biednie i mizernie, aby nikomu nie chciało się tracić sił i czasu na ciebie i twoją melinę; brzmi rozsądnie. Dochodzę też do wniosku, że równie ważna co broń jest ewakuacja. Cel, transport i wyczucie czasu, żeby opuścić miasto zanim zrobi się naprawdę paskudnym miejscem. Nie wiem jak wy, ale gdy czytam dramatyczne opisy głodu, wojny itp. mój umysł zaczyna podpowiadać, że nie będzie tak źle. Coś tam masz, coś tam umiesz, jakoś to będzie. Pewnie to naturalny mechanizm, dlatego tym trudniej jest przyjąć do wiadomości, że może być... źle. Osobiście uważam, że zmiana myślenia jest ważnym pierwszym krokiem w przygotowaniach.
PAWCIO69
Posty: 288
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Czy wiemy na co musimy byc gotowi?

Post autor: PAWCIO69 » 06.03.2017, 17:17

tanio się wyceniłeś 4 tysie za szansę przeżycia.. pewno jak bys policzył to rocznie wydajesz więcej na imprezowanie.
Ale rozumiem ciężko inwestować w coś co jest tylko strasznym snem.Dla mnie lepiej mniej broni na ulicy wieksze szanse dla uzbrojonych.Nie liczcie na Policję bo ta będzie pilnować własnych domów i rodzin.
Do mnie przemawia jedno , tak długiego okresu ciszy i spokoju w europie nie było nigdy w historii, a jak wiemy pojawiają się problemy których skutków nie jesteśmy w stanie przewidzieć.Jeszcze 2 lata temu nikt się nie martwił uchodźcami, dziś we Francji ewakuuje się dzielnice w stolicy, bo państwo straciło nad nią kontrolę.Absolutnie nie do pomyślenia jeszcze kilka lat temu
Tego nie cofniesz, wybuch problemów to tylko kwestia czasu, a jak islam ruszy to nie w 1 kraju na raz..tylko zapłonie Grecja,Holandia, Belgia, Dania, Szwecja i Francja i Niemcy ,może GB i Hiszania. Nikt nie będzie pomagał innym gdy będzie miał kłopoty u siebie.Zaczną się mega migracje ..i problemy.
Widzicie jakiekolwiek pomysły wśród elit EU by problem rozwiązać ? bo jeszcze więcej tolerancji tylko dolewa oliwy do ognia
Ostatnio zmieniony 06.03.2017, 19:41 przez PAWCIO69, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
Wojto
Posty: 55
Rejestracja: 23.10.2016, 17:27
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy wiemy na co musimy byc gotowi?

Post autor: Wojto » 06.03.2017, 18:02

Coś ten link mi nie działa.

W kwestii posiadania broni współczesnej wciąż, prawdę mówiąc, biję się z myślami. Chodzi mi mianowicie o dyskutowaną kwestię "bycia na liście" i możliwości konfiskaty broni przez władze w sytuacji kryzysowej. Lub co gorsza stania się pierwszym pasażerem pociągu do wywózki przez takiego czy innego okupanta. Oczywiście zależy jaka to będzie sytuacja kryzysowa ale jak świat światem władza, zwłaszcza ta europejska, nigdy nie lubiła gdy społeczeństwo było uzbrojone. Zatrzymałem się na etapie licencji zawodniczej i nie mogę się zdecydować na kolejny krok. Opanowałem również temat broni czarnoprochowej ale jakoś słabo widzę jej zastosowanie w sytuacji kryzysowej. Na pewno lepsze CP niż nic ale w starciu z napastnikiem ważną role pełni czynnik psychologiczny. Co innego odchylić połę kurtki i pokazać wystającego zza pasa Glocka, a co innego rękojeść Remingtona. W tym drugim przypadku obawiam się, że może to nie powstrzymać napastnika, a nawet wzbudzić jego rozbawienie. A wtedy pozostaje tylko strzelać - a to ostateczność.
I zgadzam się - niestety broń na pierwszym miejscu. Na nic nam najlepsze nawet zapasy jeśli nie będziemy mogli ich obronić przed rabusiami. Na nic najlepsze nasze umiejętności jeśli zginiemy.
PAWCIO69
Posty: 288
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Czy wiemy na co musimy byc gotowi?

Post autor: PAWCIO69 » 06.03.2017, 19:25

Wojto pisze:Coś ten link mi nie działa.

W kwestii posiadania broni współczesnej wciąż, prawdę mówiąc, biję się z myślami. Chodzi mi mianowicie o dyskutowaną kwestię "bycia na liście" i możliwości konfiskaty broni przez władze w sytuacji kryzysowej. Lub co gorsza stania się pierwszym pasażerem pociągu do wywózki przez takiego czy innego okupanta. Oczywiście zależy jaka to będzie sytuacja kryzysowa ale jak świat światem władza, zwłaszcza ta europejska, nigdy nie lubiła gdy społeczeństwo było uzbrojone. Zatrzymałem się na etapie licencji zawodniczej i nie mogę się zdecydować na kolejny krok. Opanowałem również temat broni czarnoprochowej ale jakoś słabo widzę jej zastosowanie w sytuacji kryzysowej. Na pewno lepsze CP niż nic ale w starciu z napastnikiem ważną role pełni czynnik psychologiczny. Co innego odchylić połę kurtki i pokazać wystającego zza pasa Glocka, a co innego rękojeść Remingtona. W tym drugim przypadku obawiam się, że może to nie powstrzymać napastnika, a nawet wzbudzić jego rozbawienie. A wtedy pozostaje tylko strzelać - a to ostateczność.
I zgadzam się - niestety broń na pierwszym miejscu. Na nic nam najlepsze nawet zapasy jeśli nie będziemy mogli ich obronić przed rabusiami. Na nic najlepsze nasze umiejętności jeśli zginiemy.
wygooglaj sobie to hasło
Dr Konrad Dobrzyński, Jerzy Jaśkowski: Kiedy nas – Polaków to czeka?
jest na różnych witrynach

Po drugie w obecnej chwili na 100 Polaków przypada 1 broń, u Czechów 16 , u Niemców 30, na Ukrainie obecnie jest jak kiedyś na Bałkanach .
Bycie na liście , pewno tak jeśli by ktoś te listy sprawdzał.. konfiskata pewno tak ale ile adresów będzie już pustych ? część pewno sama odniesie jak im karzą, tak więc można jej uniknąć jeśli zabierzesz broń i się ewakuujesz np na działkę.. martwić się tym na zapas nie mam zamiaru.
Jeśli masz licencje to większość kosztów jest poza Tobą,temat znasz robisz pozwolenie kolekcjonerskie i sportowe masz pewno udokumentowane starty więc ok 20 promes spokojnie dostaniesz.A broń czarnoprochowa? też jest opcją, jak skończy się amo do współczesnej. Do tego czasu raczej ryzykowna koncepcja tak jak piszesz.
Jeśli zakładamy opcję anarchii to każdy będzie pilnował własnej rodziny a nie ogólnie rozumianego porządku.zwłaszcza w dużych miastach gdzie jest kompletna anonimowość.

kluczowe jest to co napisałeś
I zgadzam się - niestety broń na pierwszym miejscu. Na nic nam najlepsze nawet zapasy jeśli nie będziemy mogli ich obronić przed rabusiami. Na nic najlepsze nasze umiejętności jeśli zginiemy.
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
Awatar użytkownika
Aerlin
Posty: 166
Rejestracja: 06.05.2016, 11:27

Re: Czy wiemy na co musimy byc gotowi?

Post autor: Aerlin » 06.03.2017, 22:54

Wojto pisze:Coś ten link mi nie działa.
Ciesz się. Ja na to trafiłem i porażające niezrozumienie otaczającego nas świata niemal wypaliło mi oczy.
PAWCIO69 pisze:tanio się wyceniłeś 4 tysie za szansę przeżycia..
Mylisz się, te 4k idą na zapewnienie sobie w najlepszym razie natychmiastowej konfiskaty 100% posiadanej broni, a w najgorszym razie kulkę w łeb.
Oczywiście przy tym całkowicie odrealnionym i wyssanym z du... palca założeniu, że przyjdzie nam żyć w kraju rozdartym wojną. Nasze polskie doświadczenia pokazują, że wszelkie listy w stylu pozwolenia na broń, pracowników uniwersytetów, etc. są idealną podstawą dla każdego, kto chciałby wyeliminować odpowiednio sprofilowaną grupę społeczną.
PAWCIO69 pisze: tak długiego okresu ciszy i spokoju w europie nie było nigdy w historii
Aha, to w Europie teraz jest spokój? Ciekawe założenie. Trzeci rok trwa wojna na Ukrainie choćby. Wcześniej też super spokojnie nie było. Nie wiem skąd się wzięło ludziom, że od dawna w Europie jest cisza i spokój. To chyba jeszcze nie przerabiali historii najnowszej, z właśnie choćby rozpadem Jugosławii, z Zimną Wojną, z rozpadem Związku Radzieckiego...
PAWCIO69 pisze:Zaczną się mega migracje ..i problemy.
Nie no, faktycznie. Zaczną się :lol: Ruszy te jakieś 5% populacji Europy, którzy są muzułmanami? Mam mocne wrażenie, że kiedyś Polacy byli odważniejsi i trzeba było więcej saracenów, żeby ich przestraszyć ;)
Migracje zaczęły się już -naście, czy -dziesiąt lat temu. Troszkę to przespałeś.
PAWCIO69 pisze:tak więc można jej uniknąć jeśli zabierzesz broń i się ewakuujesz np na działkę
Spoko. Na działce szukać nie będą.


I faktycznie jak to czytam to jestem pewien, że większość nie wie na co musi być gotowa. Żyją jakimiś fantazjami o Bośni i muzułmanach. Śmieszne.
PAWCIO69
Posty: 288
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Czy wiemy na co musimy byc gotowi?

Post autor: PAWCIO69 » 06.03.2017, 23:53

misiu przepraszam , nie chciałem zniszczyć ci twojego matrixa, dream on.
tylko co Ty robisz na forum szaleńców? rotfl

tyle frustracji wylałeś że nie sposób na wszystko odpowiedzieć odniosę się tylko do najśmieszniejszych dykteryjek

w PL nic nie dzieje się natychmiast, także konfiskata setek tysięcy szt broni w 1 dzień jest zupełnie niemożliwa, zapewniam cię że w razie problemów Policja będzie miała inne zajęcia. Listy posiadaczy broni jak rozumiem spowodują wywiezienie wszytkich na Kołymę;) 100k Policjantów 100k mysliwych i kilkadziesiąt tys tych co mają pozwolenia sokistów ochroniarzy biznesmenów czy KolekcjonerówBroni że o grupach rekonstrukcyjnych nie wspomnę. Do tego potrzeba by było NKWD i miesięcy pracy, ale co tam.

Wojna na Ukrainie taka jak jest teraz, kiedyś byłaby traktowana w kategoriach żartu.
A wojna na Bałkanach w kategoriach lokalnych niepokojów.
Zimna Wojna była wojną tylko z nazwy ;)
To tyle jeśli chodzi o ostatnie 70 lat, wyjątkowy okres kiedy Europa skupiła się na podbojach ekonomicznych i wychowała kilka pokoleń ludzi motyli.Których jedynym zmartwieniem jest czy im się ajfon nie rozładuje w czasie jazdy z pracy do domu i którym wrażliwość każe wypuszczać hodowlane karpie do rzek.

Mówiąc o migracjach miałem na myśli miliony europejczyków uciekających ze swoich państw wraz z rodzinami, w momencie kiedy zamieszki przerodza się w otwartą konfrontację.(To już od kilku lat się dzieje np w Szwecji ci naprawde bogaci Szwedzi masowo przenosza się z rodzinami do Kanady i USA.)
A nie tych analfabetów z afryki, oni sa tylko mięsem armatnim za to mają wiele do zyskania a niewiele do stracenia.Z jakiegoś powodu ci tzw uchodzcy to młodzi mężczyźni z krajów gdzie od kilku lat się walczy i gdzie obcięcie komus głowy nie robi wrażenia.Wpuściliśmy lisy do kurnika , efekt może być tylko jeden.


To tyle,reszty nawet nie chce mi się komentować, acha jeśli próbowałeś mnie obrazić to zwyczajnie nie miałeś szans. W twojej narracji jest tyle paniki że az mi Ciebie szkoda.Mimo wszytko dyskutujmy.
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
Awatar użytkownika
Aerlin
Posty: 166
Rejestracja: 06.05.2016, 11:27

Re: Czy wiemy na co musimy byc gotowi?

Post autor: Aerlin » 07.03.2017, 11:18

PAWCIO69 pisze:tylko co Ty robisz na forum szaleńców?
To nie jest forum szaleńców. Jeśli tak ci się wydaje to najprawdopodobniej nie znasz dotychczasowej twórczości dwójki, która za tym stoi- Artura i Krzysztofa. Na swojej stronie i kanale YT od dłuższego czasu starają się pokazać, że przygotowanie na trudne czasy właśnie nie musi być szaleństwem.
PAWCIO69 pisze:tyle frustracji wylałeś
Nie wylałem jej ani grama. To twoja frustracja.
PAWCIO69 pisze:w PL nic nie dzieje się natychmiast
Wszystko zależy. Widzę po twoich postach nie tylko tutaj, że twoja wizja świata jest bardzo prosta i czarno-biała. Wyśmiewasz chęć utrzymania działającego telefonu tak jakbyś nie rozumiał, że ilość kryzysów z brakiem prądu jest ogromna, tak jak możliwości współczesnych, nawet niezbyt drogich telefonów.
I podobnie jest tutaj. Fiksujesz się na jednym scenariuszu, w ogóle nie dopuszczając do siebie innych. Dla ciebie to musi się wydarzyć natychmiast, nagle i zrobić to Policja, bo w innym przypadku nie ma problemu. Czy może raczej nie potrafisz wymyślić innych przypadków. Tymczasem wyglądać to może zupełnie inaczej. Rząd może sobie wymyślić w każdej chwili dowolną głupotę i realizować ja konsekwentnie latami. Z drugiej strony znów- mamy w Polsce doświadczenie, gdy dobrze zorganizowany okupant wchodzi i wszystko załatwia szybciutko i sprawnie. A dziś z całą otoczką nowoczesnej technologii byłoby to jeszcze łatwiejsze i szybsze.
PAWCIO69 pisze:Wojna na Ukrainie taka jak jest teraz, kiedyś byłaby traktowana w kategoriach żartu.
Jeśli uważasz śmierć i cierpienie za żart, to jesteś żałosny.
Taka wojna do tego nigdy nie była traktowana w takich kategoriach, bo to niemal tradycyjna wojna na proxy. A do nich zawsze podchodzono śmiertelnie poważnie- czy to była woja domowa w Hiszpanii, czy konflikt w Korei, czy na Ukrainie.
PAWCIO69 pisze:A wojna na Bałkanach w kategoriach lokalnych niepokojów.
Tak, dlatego brały w niej udział USA czy Rosja. Wliczając w to wykorzystanie, trochę kompromitujące, najnowszych technologii wojskowych.
PAWCIO69 pisze:Zimna Wojna była wojną tylko z nazwy
Ty chyba nawet nie wiesz, o czym piszesz. Poziom twojej wiedzy historycznej woła o pomstę do nieba. Zimna Wojna była wojną, a jedyne co to unikano bezpośrednich starć między wojskami NATO i Układu Warszawskiego. Unikano, co nie znaczy, że do nich nie dochodziło. Głównie w powietrzu, czasami nawet nie pod fałszywą flagą. Dodatkowo proxy, o których pisałem- Bliski Wschód, Korea, Wietnam, Afganistan...
PAWCIO69 pisze:Których jedynym zmartwieniem jest czy im się ajfon nie rozładuje
To się nazywa rozwój. I zdrowy psychicznie człowiek powinien dążyć do tego, żeby ludzkość miała tylko takie problemy.
PAWCIO69 pisze:Mówiąc o migracjach miałem na myśli miliony europejczyków uciekających ze swoich państw wraz z rodzinami, w momencie kiedy zamieszki przerodza się w otwartą konfrontację.
Jedynymi Europejczykami, którzy milionami uciekają ze swojego państwa wraz z rodzinami są Polacy. I paradoksalnie, wszyscy oni wybierają Francję, Anglię, Niemcy, Szwecję, Norwegię, czyli te, w których ubzdurałeś sobie, że będzie się działo nie wiadomo co.
PAWCIO69 pisze:Z jakiegoś powodu
Tak. Ten powód jest bardzo konkretny i wielokrotnie był tłumaczony. Przemyt ludzi kosztuje ogromne pieniądze, często cała rodzina może sobie pozwolić na opłacenie podróży jednego jej członka. Podróży mimo, że kosztownej, to też bardzo trudnej i wymagającej fizycznie.
Kogo więc w nią posyłasz? Swojego syna w sile wieku, który przetrwa jej trudy i będzie w stanie się ustawić w nowym miejscu, żeby ściągnąć rodzinę, czy 10 letnią córkę chorą na cukrzycę, która zapewne umrze zanim przepłynie Bosfor?
Tylko, że żeby dostrzegać istotę problemu trzeba mieć zdolności intelektualne...
PAWCIO69 pisze:W twojej narracji jest tyle paniki
W mojej narracji nie ma ani odrobiny paniki. Jest tylko bezbrzeżne współczucie dla ciebie.
Odpowiedz