Osada w przypadku apokalipsy

Przed włamaniem, pożarem, zalaniem, zombie.
Elektronik
Posty: 19
Rejestracja: 02.12.2018, 23:45

Re: Osada w przypadku apokalipsy

Post autor: Elektronik » 05.12.2018, 19:10

I odrobina wyobraźni i to że jesteś starszą osobą nie czyni cię wszechwiedzącym bo nikt nie może przewidzieć co się wydarzy ani oceniać ludzi których wogule niezna
Unono
Posty: 307
Rejestracja: 13.05.2018, 22:05

Re: Osada w przypadku apokalipsy

Post autor: Unono » 05.12.2018, 21:16

OK. Poprosiłeś mnie żebym powiedział o co mi chodzi. Nie heituje Ciebie, bo faktycznie nie spotkaliśmy się, nie znam Ciebie i nic do Ciebie nie mam, a jestem chyba ostatnim człowiekiem o którym można tak powiedzieć. Zawsze służę radą i pomocą. Ale przeczytaj proszę jeszcze raz to wszystko co napisałeś i powiedz czy taki ogólnikowy test komuś się przyda. Czy ktoś może się coś z tego nauczyć jak sobie dać radę w konkretnej sytuacji. Twój tekst przypomina mi wypracowanie pisane przez jakiegoś "gimbazę" ( przepraszam "gimbaza " wg mnie jest określeniem osoby, która chciałaby się wypowiedzieć na jakiś temat, ale nie bardzo umie to zrobić. I nie kieruję tego do Ciebie przez jakąś chęć dokuczenia Ci). Tekst jest ogólnikowy - jakaś bliżej nieokreślona grupa ludzi będzie budowało elektrownie wodną, obrabiała okoliczne sklepy, wypalała węgiel drzewny z okolicznych lasów. Przypomina mi to fragment opowiadania Sf.
Zdaje się że Bart pisał o powodzi ma południu Polski. Smród, bród i pełno insektów. Byli ludzie o czarnych charakterach i białych. Jedni kradli a drudzy pomagali sobie. Owszem spotkałem na swojej drodze jednych i drugich. I wiem, że w razie katastrofy mogę liczyć tylko na siebie. Jak ktoś jednak pomoże, to będzie miła niespodzianka.
Jestem elektronikiem z zamiłowania i zawodu. Zaczynałem od budowy radia kryształkowego, lampy, pierwsze tranzystory, pierwsze TV, komputery Comodore, Atari, teraz systemy utrzymania ruchu w przemyśle. Potrafię mając trochę drutu, żyletkę i jakąś słuchawkę zrobić radio. Ale wciąż się uczę. I nigdy nie używałem slangu typu "sterowanie RC" w rozmowie w stosunku do osób które nie wiedzą co to jest, właśnie z szacunku do nich.
Wiesz po co przyszedłem do tego forum? Żeby się uczyć jak dać sobie radę w razie jak coś wyskoczy i ewentualnie przekazać to co umiem innym. Podziwiam Krzyśka i innych za pasję dzielenia się swoją wiedzą. I dużo się nauczyłem. To właśnie Ci pisałem wcześniej. pisz o swoich odkryciach, osiągnięciach ale tak żeby inni coś z tego zyskali.
Z mojej strony to wszystko w tym poście.
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Osada w przypadku apokalipsy

Post autor: Krasny » 05.12.2018, 21:53

@Unono. AMEN.
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Elektronik
Posty: 19
Rejestracja: 02.12.2018, 23:45

Re: Osada w przypadku apokalipsy

Post autor: Elektronik » 05.12.2018, 22:12

Ojjj, przepraszam trochę źle się zrozumieliśmy.
Ja nie chciałem kogoś czegoś nauczyć. Chciałem i przedstawiłem moim zdaniem ciekawy scenariusz jakiejś apokalipsy (nie koniecznie zombie).
Przepraszam ja cały czas myślałem że potępiasz moje wyobrażenie tego typu katastrofy.
Odpowiedz