P O T Ę Ż N A burza.

Co dzieje się na świecie i w okolicy?
Awatar użytkownika
Aerlin
Posty: 166
Rejestracja: 06.05.2016, 11:27

P O T Ę Ż N A burza.

Postautor: Aerlin » 14.08.2017, 19:07

Pewnie już wszyscy słyszeliście o burzy wielokomórkowej, która ostro dała się we znaki zachodniej Polsce, a najbardziej powiatowi chojnickiemu. Jako, że to moje rejony, to w związku z pracą jaką wykonuję przez całą sobotę byłem w centrum wydarzeń krążąc między stanowiskiem dowodzenia w KP PSP, a miejscem największej tragedii w Suszku (gdzie zginęły 2 nastoletnie harcerki, a niemal 40 innych zostało rannych). Tutaj w skrócie podzielę się z Wami pewnymi spostrzeżeniami.
Na dzień dobry zobaczcie sobie panoramę zniszczeń: http://ola-cz.hostinglite.pl/suszek.html

Preludium:
Piątek 11 sierpnia miał być burzowy, wszyscy o tym wiedzieli. W późniejszych godzinach popołudniowych przechodzące od południa kraju burze zbiły się w jeden układ na wysokości mniej więcej województwa wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego. Od tego momentu wiadomo było, że sytuacja może być dość poważna, choć nikt nie podejrzewał, że aż do tego stopnia.
Ostrzeżenia dotarły wieczorem m.in. do PSP w Chojnicach oraz do organizatorów Festiwalu Piosenki Żeglarskiej w Charzykowach (5km od Chojnic), którzy przytomnie postanowili skrócić występy i możliwe, że uniknęli tragedii.
Ok. 21.30 było już widać za horyzontem zbliżające się burze, jakiś kwadrans po 22 dotarły na miejsce, a 22.40 wiatr uderzył w Chojnice. Nie trwało długo, jak wysiadł prąd. A wiatr, możecie mi wierzyć, był P O T Ę Ż N Y. Wielu ludziom woda wlewała się do mieszkań przez zamknięte okna. Drzewa pękały jak zapałki. W całym powiecie zginęło 5 osób- 4 zabiły spadające drzewa, 1 walący się komin.

Teraz parę spostrzeżeń:
1- komunikacja siada na dzień dobry. Zapomnijcie o telefonii komórkowej, zapomnijcie o internecie. O wiele lepiej sprawdziły się telefony stacjonarne, o ile ktokolwiek jeszcze je miał... Co istotne- także przenośne radyjka można było sobie wsadzić wszyscy wiemy gdzie, bo lokalne rozgłośnie najzwyczajniej w świecie wysiadły. A te ogólne nie miały żadnych informacji przydatnych dla mieszkańców okolic.
Problemy pojawiły się też, gdy zasięg komórkowy zaczął wracać. Bo co po nim, gdy wszyscy przez brak prądu mają już rozładowane smartfony. Ogółem wróciliśmy do XIX wieku i gro komunikacji szło przez gońców.

2- prąd. Pada szybko, wraca powoli. Tzn w małych miejscowościach, w miastach zazwyczaj jest w ciągu maks kilku godzin. W innych miejscowościach przywracanie dostaw energii potrwa kilka dni.

3- paliwo. Można się śmiać, bo ma się generator i brak prądu nie straszny, ale pozostaje jeszcze kwestia paliwa. Bardzo paląca kwestia paliwa, bo gdy nie ma prądu to zgadnijcie co nie działa? Zgadliście, stacje paliw. Które i tak są okupowane przez Straż Pożarną potrzebującą paliwa do samochodów i pił.

4- drogi. Całkowicie nieprzejezdne. O torowaniu sobie drogi siekierą w ogóle zapomnijcie. Tylko i wyłącznie piły spalinowe. Dużo pił spalinowych. I to dobrych. Wspomniany obóz harcerski w lesie był odcięty od świata przez dobre 5-7h, tyle zajęło ekipie ok 20 pilarzy udrożnienie ok 4km drogi dla porządnych wozów terenowych. Im mniej ważna droga, tym dłużej zajmie jej odblokowanie. Dopóki nie zostanie odblokowany dojazd, to też energetyka nie przywróci dostępu prądu.

5- sklepy. No tu kwestia dość prosta, nie ma prądu, nie ma płacenia kartami, czy w ogóle nie funkcjonuje sklep. Woda, latarki znikają bardzo szybko. To samo plandeki na zniszczone dachy. Firmy sprzedające agregaty mają teraz eldorado.

6- bezpieczeństwo. Pod tym względem był luz. Mimo braku prądu- zero oświetlenia na ulicach, nie działające alarmy, monitoring, etc. nikt nie wychodził szabrować i w ogóle w sumie można było sobie wyjść spokojnie na spacer nie obawiając się dostania po mordzie.


Podsumowując- to było dla mnie ciekawe doświadczenie zarówno osobiste jak i systemowe. Wyraźnie zobaczyłem, że w przypadku katastrofy naturalnej o wiele lepiej żyje się mieszkańcom miasta niż wioski. To od miasta i dojazdów do niego zaczyna się oczyszczanie, to miastu w pierwszej kolejności przywraca się dostawy prądu, wody i komunikacji wszelakiej. Nie do końca prawdą jest też, że mieszkańcy wsi bardziej sobie nawzajem pomagają. Fakt, jest to obecne w niektórych miejscowościach (słowa uznania dla mieszkańców Lotynia, którzy sami się zorganizowali w nocy i przed przybyciem straży zaczęli się przedzierać do odciętych harcerzy), ale wiele innych jest już sypialniami ludzi z miast i jako taka pomoc sąsiedzka raczej przestaje funkcjonować.
Warto też zwrócić uwagę, że w Polsce de facto nie istnieje jakikolwiek system ostrzegania o groźnych zjawiskach pogodowych, a to co tam niby jest zbudowane, to nie działa jak powinno. Więc zdecydowanie polecam swoje przygotowania na trudne czasy zacząć od tych powodowanych przez naturę.
Krzysztof Lis_DS
Posty: 58
Rejestracja: 28.04.2016, 16:15

Re: P O T Ę Ż N A burza.

Postautor: Krzysztof Lis_DS » 09.09.2017, 22:38

Sama prawda, im bliżej "cywilizacji", czy dużego miasta, tym łatwiej o przywrócenie sprawności infrastruktury. Przede wszystkim dlatego, że tam, gdzie robota przysłuży się największej liczbie ludzi, zaczyna się ją zazwyczaj w pierwszej kolejności. Czyli oczyszcza się (z drzew albo śniegu) najpierw najważniejsze drogi, naprawia najpierw ważniejsze sieci dystrybucyjne i tak dalej.
Bart
Posty: 113
Rejestracja: 10.05.2017, 21:21

Re: P O T Ę Ż N A burza.

Postautor: Bart » 10.09.2017, 12:11

Jest też druga strona medalu.
Im dalej od cywilizacji tym ludzie są mniej uzależnieni od jej osiągnięć.
Najbardziej bolesne jest uzależnienie od prądu. Windy, klimatyzacje, komunikacja miejska, drzwi automatyczne, sygnalizacja świetlna, oświetlenie ulic, sieć wodociągowa, ogrzewanie miejskie, płatność kartą, zakupy, zaopatrzenie i magazynowanie towaru, przekaz informacji.
Automatyka i komputeryzacja jest na każdym kroku. Przestaliśmy ją dostrzegać.
Na wsi zabitej dechami wiele rzeczy działa bez prądu lub po prostu nie występuje.

Miasto odcięte od prądu, nie mówiąc już o odcięciu od Świata ma ogromny problem.
Na wsi problem ten jest znacznie mniejszy bo wieś w dużym stopniu jest samowystarczalna.

Mieszkańcy miasta nie mają zaplecza aby odśnieżać, odwalić drzewa czy zwały ziemi naniesionej przez wodę. Wieś ma sprzęt, zaplecze i często zapas paliwa, które w mieście zniknie w kilka godzin.
PAWCIO69
Posty: 181
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: P O T Ę Ż N A burza.

Postautor: PAWCIO69 » 14.09.2017, 17:27

Bart masz rację ale nie do końca, wiele wsi mocno się zmieniło, są fermy na setki świń czy tysiące kur ale one bez prądu zdechną .Siłą wsi XX wiecznej była olbrzymia samowystarczalność teraz to bujda na resorach, jasne że wieś jest lepiej przygotowana do kłopotów bo unika największego problemu, tysięcy ludzi upchanych na km 2.
Ale to nie jest tak że będzie jak kiedyś. Bez paliwa maszyny zostana w stodołach , a zborze w workach , koni na wsiach już nie ma chyba że rekreacyjne bez siły pociągowej będzie dupa kwas.
oczywiście jest możliwość że ich zapasy starczą na dużo dłużej niż w mieście bo w mieście po kilku dniach będzie juz tragedia.Nikt teraz nie ma nawet kilo cukru w szafce, mój starszy syn wynajmuje z dziewczyna mieszkanie i poza kilkoma paczkami czipsów i torbą makaronu w lodówce są kostki lodu i ogórki czasem flaszka w zamrażarce jak po imprezie zostanie..
co więcej kasy ci ludzie nie mają prawie wcale bo za każde gówno płaca kartą.Ich największe skarby smartfony kompy i cała reszta shitu będa kompletnie bezwartościowe a za koszulke Hilfigera czy spodnie rurki konserwy nikt ci nie da. Bez prądu to w banku możesz mieć i milion, poza tym jaki idiota sprzeda towar którego nie odkupi w hurtowni za papierki które będą gówno warte.
wróci barter na wszystko , a banknotami będzie sobie można dupe podetrzeć tymi zielonymi też.pewno złoto i srebro będzie cos warte czyli jakies monety ale ilu ma je fizycznie w domach? większośc ma je elektronicznie czyli nie ma.
jeśli przyjdzie jakiś kataklizm który zachwieje społeczeństwem to bardzo szybko prorokuję cofnięcie się o stulecia.
I nie będzie tak że poradzimy sobie jak nasi przodkowie, o nie , nie mamy miliona umiejetności które mieli oni i nie mamy tego hartu, wielu ludzi ze sobą skończy bo nie będa chcieli i potrafili tak życ.Na dobra sprawę my nie umiemy zdobyć żywności w żaden sposób poza zakupem w markecie a markety raz okradzione długo będa puste o ile nie na zawsze.
Ci co przetwają będa bezwzgledni i okrutni, reszta zniknie .
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
Bart
Posty: 113
Rejestracja: 10.05.2017, 21:21

Re: P O T Ę Ż N A burza.

Postautor: Bart » 14.09.2017, 17:37

Właśnie na tym polega przewaga wsi, że na wsi są warunki i przestrzeń. Umiejętności też bez porównania lepsze. Fakt, że nie mamy obecnie rolników jakimi byli nasi dziadowie niewiele zmienia. Wieś błyskawicznie się przestawi.
Wielu rolników kupuje kilka tysięcy litrów paliwa na cały sezon gdy cena jest niska a $$ na koncie więc jest zapas na bardzo długo.
linkolm
Posty: 68
Rejestracja: 29.08.2016, 23:02

Re: P O T Ę Ż N A burza.

Postautor: linkolm » 15.09.2017, 01:50

PAWCIO69 O stulecia raczej się nie cofniemy w rozwoju,musiały by zniknąć z powierzchni ziemi wszystkie zdobycze cywilizacyjne.Myślę że upadek cywilizacji sprowadził by nas technologicznie tak do 19 wieku.Wszystko zależało by od przyczyny takiej sytuacji(meteoryt,zalanie lądów czy jakaś globalna pandemia).W brew pozorom ludzie nie są takimi idiotami jak niektórzy uważają.
PAWCIO69
Posty: 181
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: P O T Ę Ż N A burza.

Postautor: PAWCIO69 » 17.09.2017, 18:57

są większymi
te wszystkie zdobycze o których piszesz nie działają bez paliwa i prądu.
jest taki ciekawy serial w TV
10 różnych scenariuszy apokalipsy, od meteorytów rozbłysków na słońcu , kosmitów i zombi ect
jest w jednym z nich pokazana wioska górnicza w stanach opuszczona ponad 100 lat temu,
prawda jest taka że nie jesteśmy w stanie wyprodukowac maszyn z których korzystaliśmy 100 lat temu.
nie ma rzemieślników niezbędnego elementu,obecnie bez diagnostyki elektronicznej nawet nie zdiagnozujesz co się popsuło

Wspólczesna wieś nie ma koni, bez nich 100 lat temu ludzkość nie istniała!!
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
linkolm
Posty: 68
Rejestracja: 29.08.2016, 23:02

Re: P O T Ę Ż N A burza.

Postautor: linkolm » 17.09.2017, 21:22

100 lat temu w Polsce korzystano z sochy,brony,kosy i cepa.Te maszyny z pewnością jesteśmy wstanie odtworzyć :) Nawet większość współczesnych maszyn rolniczych nie potrzebuje diagnostyki komputerowej,komputery dopiero zaczynają mieć większe znaczenie w rolnictwie precyzyjnym w najnowszych maszynach.Serial "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy" ukazuje między wątkami wojennymi rozwój rolnictwa tamtych lat na terenie wielkopolski.
PAWCIO69
Posty: 181
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: P O T Ę Ż N A burza.

Postautor: PAWCIO69 » 19.09.2017, 16:22

100 lat temu mieliśmy setki tysięcy koni pociągowych, i nimi orano, wożono żywność na targ, przewożono ludzi.
Kto będzie te sochy i brony po polu ciągnął? Traktory? jak długo?
Każdy zapas paliwa kiedyś się skończy, u jednych po mcu u drugich po pół roku.. nie odtworzysz w tym czasie stad koni.Bez siły pociągowej nie ma mowy o uprawie większej roli , nie mówie o ogródku gdzie zasiejesz 5 rzędów ziemniaków...
co do kos i cepów.. to napisał bym dosadnie ale nie chcę Cię obrażać. :ugeek:
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
Bart
Posty: 113
Rejestracja: 10.05.2017, 21:21

Re: P O T Ę Ż N A burza.

Postautor: Bart » 19.09.2017, 18:59

PAWCIO69 pisze:...Bez siły pociągowej nie ma mowy o uprawie większej roli...

Tutaj prosta recepta jak to zrobić

Wróć do „Scenariusze i zagrożenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość