przygotowania do przeżycia zimy :)

Co dzieje się na świecie i w okolicy?
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: przygotowania do przeżycia zimy :)

Post autor: Krasny » 30.08.2017, 23:21

Zarkis pisze:Ciekawe co mi tę wodę zatruje...
A na przykład sąsiad co to ma 20-50-150 m od Ciebie nieszczelne szambo albo wychodek za stodołą.
Niestety geologia i warstwy wodonośne to dość skomplikowane zagadnienia i może być tak że jesteś całkowicie bezpieczny.
Albo może okazać się że sąsiad na drugim końcu wsi sra w twoją studnię.
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Zarkis
Posty: 47
Rejestracja: 03.05.2016, 18:20
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: przygotowania do przeżycia zimy :)

Post autor: Zarkis » 31.08.2017, 07:08

Krasny pisze:
Zarkis pisze:Ciekawe co mi tę wodę zatruje...
A na przykład sąsiad co to ma 20-50-150 m od Ciebie nieszczelne szambo albo wychodek za stodołą.
No tylko że ja w takiej odległości nie mam sąsiadów, do najbliższych jest około 200m. i nie prowadzą oni gospodarstwa. Najbliższe gospodarstwo będzie może z 300m. od mojego domu (i to o profilu wyłącznie rolniczym) a najbliższa hodowla (bydła) jest około 1,5 km. od mojej posesji, a do tego chów jest prowadzony metodą ekologiczną, więc krowy przez pół roku od rana do nocy siedzą i skubią sobie trawę na ogromnym pastwisku użyźniając glebę.
Co do studni głębinowych są one drogie, wymagają jak już wcześniej nadmieniono papierologii, a do działania pompy zasilania, a ja w razie braku prądu i paliwa do agregatu mogę sobie opuścić do takiej normalnej studni wiaderko na sznurku i korzystać z wody do woli. Do tego w domu przed hydroforem mam zainstalowany zestaw filtrów :D
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: przygotowania do przeżycia zimy :)

Post autor: Krasny » 31.08.2017, 08:52

No tylko że ja te odległości podawałem tak zupełnie z czapy dla przykładu żeby uzmysłowić Ci możliwy problem. A nie opisać dokładnie Twoją sytuację.
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Bart
Posty: 251
Rejestracja: 10.05.2017, 21:21

Re: przygotowania do przeżycia zimy :)

Post autor: Bart » 31.08.2017, 10:24

@Zarkis.
Myślisz, że woda w Twojej studni to bierze się skąd? Wypływa magicznie z głębin? Na zasadzie leja depresyjnego spływa do Ciebie. Skąd napłynie tego nie wiesz. Zależy to od występowania i ułożenia warstw glebowych i skalnych. Może płynie z najbliższego sąsiedztwa a może płynie do Ciebie kilometrami i zbiera po drodze zanieczyszczenia, których istnienia nie podejrzewasz.
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: przygotowania do przeżycia zimy :)

Post autor: Krasny » 31.08.2017, 11:14

Tak przy okazji studni to znam ciekawą historię.

Kolega wybudował na pewnym osiedlu dom.
Totalna równina w Wielkopolsce, małe osiedle przy jeszcze mniejszej miejscowości.
Jako że wodociąg planowany jest na nie wiadomo kiedy to był zmuszony zlecić wykonanie studni.
Niestety nie znam dokładnych parametrów głębokości itd,
ale pewnym jest że to nie jakaś hiper głębinówka bo kolegi zwyczajnie nie byłoby na to stać.
A teraz to co ciekawe w tej historii, woda pobierana ze studni była (bo nie wiem czy nadal jest) ciepła!
Ciekawe zjawisko, na tyle ciekawe że żona kolegi zaczęła szukać odpowiedzi u jakiś profesorów na jakiś uczelniach.
Sami byli zaskoczeni skąd na tak małej głębokości ciepła woda.
Mówili właśnie coś o
Bart pisze: ... Na zasadzie leja depresyjnego... Zależy to od występowania i ułożenia warstw glebowych i skalnych...
Ale konkretnej odpowiedzi nie potrafili udzielić, bąknęli coś tylko o tym że słyszeli o takich przypadkach.

Ja osobiście wymyśliłem sobie takie wytłumaczenie że być może ich warstwa wodonośna graniczy z jakąś olbrzymią podziemną skałą,
która to z kolei styka się z wodami geotermalnymi.
Nie wiem, nie jestem geologiem ale to według mnie jest w miarę poprawne logicznie wytłumaczenie.
Choć dla geo-hydrologów może to być żart roku.
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
djans
Posty: 326
Rejestracja: 03.05.2016, 20:58
Lokalizacja: Wrocek

Re: przygotowania do przeżycia zimy :)

Post autor: djans » 01.09.2017, 21:40

Aerlin pisze: Dla mnie osobiście to skrajny przykład nieodpowiedzialności, braku myślenia perspektywicznego i zaprzeczenie całej idei przygotowania się na trudne czasy. Bo zamiast zapewniać sobie bezpieczeństwo, kreuje się niebezpieczeństwo. Zamiast zmniejszać ilość problemów, zwiększa się je.
W samo sedno.

Mam zawodowo do czynienia z projektowaniem i produkcją maszyn. Jeśli chodzi o prawodawstwo regulujące tę dziedzinę, to głównie przepisy sprowadzają się do tego, by maszyna była bezpieczna w użytkowaniu. Uzyskuje się to na drodze różnych działań, w kolejności wg hierarchii ważności. Po pierwsze maszyna ma być zaprojektowana i wyprodukowana tak, by sama z siebie nie stwarzała niebezpieczeństwa. Jeśli się tego uzyskać nie da, to należy dorobić jakieś osłony odgradzające obsługującego od stwarzających ryzyko elementów. Gdy nie można dać osłon, to instaluje się jakieś linki bezpieczeństwa, sygnalizację ostrzegawczą, piktogramy, etc. Jeśli i ten krok nie obniża ryzyka wystarczająco, to tworzy się instrukcje i procedury, których przestrzeganie ma już jak najbardziej zminimalizować ryzyko.


Tutaj zaś mamy podejście w stylu: mam szlifierkę kątową bez osłony tarczy, nie mam okularów ochronnych, szlifierka ma nieuziemiony korpus, który w dodatku nie zakrywa szczotek i przekładni. Jakie rękawice chroniące mechanicznie i elektrycznie do pracy nią polecacie i czy lepiej mocno mrużyć oczy, czy szybko mrugać, żeby się zabezpieczyć przed opiłkami?


Jasne, że nie każdy i nie w każdej chwili się może przeprowadzić, ale to jest działanie zasadnicze i najbardziej skuteczne.
PAWCIO69
Posty: 288
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: przygotowania do przeżycia zimy :)

Post autor: PAWCIO69 » 04.09.2017, 11:11

czytam to kolejny raz i za cholerę nie kumam po co ten wpis djans :lol:
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
linkolm
Posty: 94
Rejestracja: 29.08.2016, 23:02

Re: przygotowania do przeżycia zimy :)

Post autor: linkolm » 05.09.2017, 17:14

djans chyba chciał tym porównaniem nakreślić kolejne warstwy przygotowania i zabezpieczenia się(przynajmniej ja tak to rozumiem).Swoją drogą coś dużo ludzi namawia na wyprowadzkę z tamtego miejsca pomimo tego,że lenny4589 napisał iż wyprowadzka nie wchodzi w grę.Ci ludzie pewnie mieszkają tam od lat i sobie radzą. Wracając do tematu studni to czy ktoś z was miał do czynienia z takim wynalazkiem-Studnia rurowa głębinowa wojskowa SR-7,jeżeli tak to napiszcie jak się sprawdza.
djans
Posty: 326
Rejestracja: 03.05.2016, 20:58
Lokalizacja: Wrocek

Re: przygotowania do przeżycia zimy :)

Post autor: djans » 23.09.2017, 18:54

Nie ma czegoś takiego, jak "przeprowadzka nie wchodzi w grę".

Jest jakieś ryzyko wystąpienia tragedii i jakaś waga tej tragedii. Jeśli prawdopodobieństwo wystąpienia kryzysu przemnożone przez gatunkowy ciężar tego kryzysu daje wartość nieakceptowalną, to należy zrobić wszystko, by tę wartość obniżyć.
Zarkis
Posty: 47
Rejestracja: 03.05.2016, 18:20
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: przygotowania do przeżycia zimy :)

Post autor: Zarkis » 24.09.2017, 07:23

djans pisze:Nie ma czegoś takiego, jak "przeprowadzka nie wchodzi w grę".

Jest jakieś ryzyko wystąpienia tragedii i jakaś waga tej tragedii. Jeśli prawdopodobieństwo wystąpienia kryzysu przemnożone przez gatunkowy ciężar tego kryzysu daje wartość nieakceptowalną, to należy zrobić wszystko, by tę wartość obniżyć.
Napisał człowiek który mieszka w wielkim mieście i nie ma pojęcia że da się żyć z dala od "cywilizacji"
Odpowiedz