Kamuflaż miejski typu "worker"

W czym do lasu, w czym do miasta, w jakich butach uciekać?
Awatar użytkownika
Achrioptera
Posty: 141
Rejestracja: 13.06.2016, 16:51
Kontaktowanie:

Kamuflaż miejski typu "worker"

Post autor: Achrioptera » 15.06.2016, 15:48

Chciałbym się podzielić swoimi przemyśleniami i doświadczeniem na temat praktycznych ciuchów na trudne czasy w mieście. Osobiście postawiłem na odzież roboczą, a dokładniej, większość z nich to produkty firmy Beta (jako jedna z niewielu robi odzież roboczą w rozmiarze S i XS) oraz szwedzkiej Blueware.

Ciuchy robocze można kupić w każdym markecie budowlanym, od tanich gaci z zdarcia, po superwytrzymałe spodnie dobrych firm. Co ważne, odzież robocza ma bardzo dobry stosunek ceny do jakości, ponieważ są dedykowane dla ludzi, którzy sprawdzą zakupione rzeczy w ciężkich warunkach, których nie interesuje logo producenta, a jakość.

Oczywiście, ani najlepsze ciuchy robocze, ani też wojskowe, nie uzyskają parametrów specjalistycznej odzieży turystycznej. Jednak w ciuchach roboczych mam psychiczny komfort, ponieważ nie martwię się czy podrę spodnie skacząc przez płot, czy ubrudzę się smarem grzebiąc pod maską, czy też zniszczę membranę 20000mm czołgając się po szutrowej drodze.

Teraz o ciekawej zalecie odzieży roboczej, czyli kamuflażu miejskim. Większość porównań czynię w domyśle do ciuchów wojskowych.
1. Nikogo nie dziwi widok osób w takich ciuchach. Nie zwracają one uwagi ludzi w mieście, zwykle też nie przyklejają nam tylu stereotypowych łatek.
2. W zależności od potrzeby możemy uchodzić za pana inżyniera, który wie co mówi, albo zwykłego robola, który nie jest wart uwagi.
3. Nie wzbudza niczyich podejrzeń widok w naszych rękach różnych narzędzi, od krótkofalówki/radiotelefonu, przez łom, po wielkie nożyce do drutu. Nikt też zwykle nie pyta takich osób co robią grzebiąc przy kablach infrastruktury miejskiej.
4. Jeśli dołożymy do naszego zestawu kask budowlany, kamizelkę odblaskową, oraz jakiś notatnik, będziemy mogli wejść tam gdzie nas normalnie nie wpuszczą. Strażnik na wjeździe do jakiegoś dużego zakładu przetwórstwa materiałów otworzył mi szlaban, nie pytając o nic. Zwiedziłem też magazyny dystrybucyjne dużej mleczarni. Tam nawet pytałem szeregowych robotników o drogę. Nikt też nie wezwie policji, gdy zwiedzasz dach budynku mieszkalnego, o ile włożysz kask.

Tak więc, wykorzystując wzorce utarte w naszej kulturze i społeczeństwie, w odblaskowej kamizelce, możemy ukryć się w miejskiej dżungli równie dobrze, co z plamiakami w tej prawdziwej.
Raptus
Posty: 6
Rejestracja: 18.05.2016, 11:50

Re: Kamuflaż miejski typu "worker"

Post autor: Raptus » 15.06.2016, 18:23

Ja używam montanic.
Ubrania robocze sa nadzwyczaj wytrzymałe i nie zauważyłem w nich planowanego podstarzania produktu , które jest w większości przedmiotów które używamy.
Kosztują trochę więcej niż zwykle ubrania ale są tego warte i jak kolega zauważył wtapiają nas w miejskie tło :)
djans
Posty: 326
Rejestracja: 03.05.2016, 20:58
Lokalizacja: Wrocek

Re: Kamuflaż miejski typu "worker"

Post autor: djans » 15.06.2016, 19:14

Bardzo słuszny wpis i ciekawe spostrzeżenia. Kamuflaż dużo bardziej skuteczny, niż wszelkiej maści "moro".

Sugerowałby jedynie nie przedobrzyć - tzn. zamiast kombinezonu w ostrzegawczych barwach, jedynie kamizelka na zwykłej "roboczej" koszuli, czy ciemnym polarze. Spodnie i buty także bardziej w typie inżynier/majsterkowicz/serwisant, niż budowlaniec od ciężkich robót.

Pozbywamy się kasku, kamizelki, okularów, oraz fejkowego identyfikatora i z robotnika zmieniamy się w najpospolitszego przechodnia.

Ewentualnie alternatywą odwrotną jest pełen kombinezon wierzchni zakładany w razie potrzeby na strój "cywilny".
Artur Kwiatkowski_DS
Posty: 45
Rejestracja: 28.04.2016, 16:16
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Kamuflaż miejski typu "worker"

Post autor: Artur Kwiatkowski_DS » 22.06.2016, 23:18

Taki kamuflaż można stosować także dla samochodów -- jak ktoś ma samochód dostawczy, albo pickupa.

Wystarczy zamówić kilka magnesów na drzwi i maskę samochodu z jakimś drzewkiem i napisem "Zielpolex - pielęgnacja i zakładanie zieleni". Ekipa z takiego samochodu sprzątająca powalone po burzy gałęzie (do prywatnego zagospodarowania na opał) nikogo dziwić nie będzie. :)
1/2 ekipy Domowego Survivalu
Awatar użytkownika
Piotr
Posty: 162
Rejestracja: 05.05.2016, 17:47

Re: Kamuflaż miejski typu "worker"

Post autor: Piotr » 23.06.2016, 00:48

Zależy co się chce osiągnąć. Najlepszy kamuflaż to zwyczajne ciuchy używane na co dzień przez zwykłych ludzi w danym środowisku (chyba że rzeczywiście planujesz kraść drewno z wiatrołomów, miedziane kable ze skrzynek rozdzielczych itp. :D).
Wejścia jako "na robotnika" mogą być ryzykowne, raz się uda wejść "na pewniaka" a innym razem nie. W niektórych firmach z którymi miałem do czynienia ochrona ma procedury typu wpuścić, wezwać policję i uniemożliwić wyjście (w razie czego zatrzymać siłą) - widocznie trafiłeś na taką w której ochrona jest mało profesjonalna, takich firm jest w Polsce całkiem sporo ale... różnie się mogą skończyć takie zabawy :D
Artur Kwiatkowski_DS
Posty: 45
Rejestracja: 28.04.2016, 16:16
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Kamuflaż miejski typu "worker"

Post autor: Artur Kwiatkowski_DS » 24.06.2016, 00:15

Nie chodziło mi tu broń Boże o wjeżdżanie samochodem na strzeżony teren, by coś stamtąd sprywatyzować. Raczej o to, żeby w gorszych czasach, szukając opału do domowego pieca, uprzątnąć drzewo w parku po złamaniu przez wiatr.

Bo ścinania zdrowego drzewa bym nie proponował, to i w normalnych czasach powoduje protesty i pytania. ;)
1/2 ekipy Domowego Survivalu
Awatar użytkownika
Piotr
Posty: 162
Rejestracja: 05.05.2016, 17:47

Re: Kamuflaż miejski typu "worker"

Post autor: Piotr » 24.06.2016, 01:53

Artur Kwiatkowski_DS pisze:Nie chodziło mi tu broń Boże o wjeżdżanie samochodem na strzeżony teren, by coś stamtąd sprywatyzować. Raczej o to, żeby w gorszych czasach, szukając opału do domowego pieca, uprzątnąć drzewo w parku po złamaniu przez wiatr. Bo ścinania zdrowego drzewa bym nie proponował, to i w normalnych czasach powoduje protesty i pytania. ;)
Nie podejrzewam Was o "prywatne prywatyzacje", tak tylko zapytałem po co to i komu :D W trudnych czasach "naród kradnie na potęgę" (znamy czasy końcówki PRL-u - gdy nic nie było, to większość cwaniakowała i kombinowała okradając państwowe zakłady pracy z czego się tylko dało, to było tak powszechne, że było w zasadzie traktowane jako coś oczywistego i normalnego, większość ludzi nie potępiała tego moralnie a wręcz ten kto nie kombinował, to był uważany za frajera który nie korzystał z okazji - niestety niektórym zostało to do dnia dzisiejszego). Jak będą "trudniejsze czasy", to drewno nie będzie sobie leżeć odłogiem czekając na robotników w uniformach, zwykli ludzie dokonają "prywatyzacji" nie oglądając się na nic i nikt nie będzie zadawał zbędnych pytań ;)

Swoją drogą byłem pod Chełmnem w czasie jak były manewry Anakonda - za pozwoleniem mojego znajomego (w stopniu majora) jak co roku biwakowaliśmy na poligonie wojskowym, tym razem wyszło tak, że około 200m od tymczasowej amerykańskiej bazy wojskowej no i wiadomo jak to jest, oni w dzień zajęcia, ale wieczorem "integracja" nastąpiła (w granicach rozsądku rzecz jasna) - mniejsza o imprezę, w każdym razie... nikt nie zadawał jakichkolwiek pytań gdy samochód wojskowy (polski) z umundurowanymi ludźmi przejechał wolno deptakiem dla pieszych i docelowo zaparkował na zakazie w okolicach sklepu (przejeżdżający radiowozem policjanci tylko pozdrowili nas machając ręką) - to tyle w kwestii głoszonej przez niektórych opinii, że "mundur wojskowy nie działa" ;)
Edit: Oczywiście same "spodnie i bluza moro" to co innego niż spójny obraz grupy wojskowej (ubranie, wyposażenie, sprzęt, pojazd, zachowanie itd.)
djans
Posty: 326
Rejestracja: 03.05.2016, 20:58
Lokalizacja: Wrocek

Re: Kamuflaż miejski typu "worker"

Post autor: djans » 25.06.2016, 18:10

Nie chodzi ani o wparowywanie do fabryk "na Jana", ani o kradzież drewna z parku, tylko o fakt, że z miejskim zestawem przetrwania, zawierającym np. łom, czy nożyce do prętów będziesz się mógł poruszać w zasadzie niezauważenie, jeśli będziesz w roboczym drelichu
Awatar użytkownika
Achrioptera
Posty: 141
Rejestracja: 13.06.2016, 16:51
Kontaktowanie:

Re: Kamuflaż miejski typu "worker"

Post autor: Achrioptera » 30.03.2017, 08:03

Wybaczcie marne źródło tej galerii, ale warto rzucić okiem w kontekście tego wątku ;)
Gdzie można wejść dzięki kamizelce
Wojto
Posty: 55
Rejestracja: 23.10.2016, 17:27
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kamuflaż miejski typu "worker"

Post autor: Wojto » 30.03.2017, 11:18

Dobre. Można by wysnuć wniosek, że po ubraniu kamizelki odblaskowej stajesz się w pewien sposób niewidoczny dla otoczenia :lol:
Taki paradoks. Podobny paradoks, tylko w drugą stronę występuje, gdy jakiś kierowca, poruszając się po drogach w Polsce w dzień nie włączy świateł do jazdy dziennej/mijania w samochodzie. Od razu staje się ekstremalnie widoczny, co inni użytkownicy dróg sygnalizują mu miganiem światłami drogowymi :D

Wniosek z wniosków: mimo wszystko wtapianie się w tłum będzie polegać na dostosowaniu się do tego tłumu, chyba, że celem jest nie pójście z tłumem ale ucieczka od niego - w taki czy inny sposób - wówczas wyindywidualizowanie się z niego, np: przy pomocy kamizelki odblaskowej, daje większe szanse na sukces.
Odpowiedz