Nóż Mora Garberg

Narzędzia do cięcia i innych drobnych prac
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Nóż Mora Garberg

Post autor: Krasny » 08.09.2016, 20:07

Pochwalę się nowym nabytkiem i coś napiszę.
Ale najpierw dla zilustrowania fotka i dane techniczne.

Stal: Sandvik 14C28N
Długość ostrza: 109 mm
Szerokość ostrza: 23 mm
Grubość ostrza: 3,2 mm
Rękojeść: tworzywo sztuczne
Waga: 272 g
Długość całkowita: 232 mm
Producent: Mora, Szwecja

Obrazek

Od razu napiszę że są to tylko moje subiektywne spostrzeżenia, jestem miłośnikiem noży, trochę o nich wiem ale nie czuję się na siłach aby napisać profesjonalną recenzję.

Zacznę od najbardziej kontrowersyjnego tematu, cena.

W wersji multi-mount 289 zł lub ze skórzaną pochwą 329 zł.
I tu jest problem bo cena wysoka, można nawet powiedzieć że nieprzyzwoicie wysoka jak na legendarną, tanią Morę.

Ale...
Za te pieniądze kupujemy solidny nóż znanego i poważnego producenta.
Ja w tym produkcie znalazłem to czego od dawna szukałem, w sumie to od pierwszego wejrzenia upłynęło paręnaście minut do zakupu.
Może rozpiszę swoje motywy w punktach, tak będzie mi łatwiej.

- multi-mount

Można troczyć na różne sposoby, do plecaka/kamizelki Molle, poziomo lub pionowo do paska spodni oraz przykręcić na stałe śrubkami/kołkami rozporowymi w dostępnym miejscu.
Mnie urzekło to że pochwa z nożem może być przyczepiona do plecaka a w razie potrzeby szybko przeniesiona na pas. W komplecie znajduje się osobna "szlufka" która może być przy pasie na stałe i tylko w razie potrzeby wyczepiamy z mocowania Molle i zaczepiamy na pasie.

- pierwsza Mora z full tang

Mam parę Morek w tym bushcraft force i pomimo opinii o ich pancerności ciągle jakoś mnie męczyło to że to tylko hidden tang.
A tu już trzymając paczkę czułem że w środku jest kawałek porządnej stali ;)

- stal nierdzewna Sandvik 14C28N

Nie jest to wyjebolit stalowy i nożowi onaniści pewnie nie spojrzą nawet na nią ale...
Zwykły użytkownik powinien być bardziej niż zadowolony, materiał przyzwoity, przyzwoicie trzyma ostrość i łatwo się ostrzy.
Na forach specjalistycznych na pytanie "co na początek, jaki tani, dobry nóż" itp. powtarza się jak mantrę "KUP MORĘ"
(fakt Garberg nie jest tani ale stal pochodzi od Mory)

A dlaczego nierdzewka?
Tak wiem, znam zalety i wady stali węglowych. Posiadam bushcraft'a od Tlima rewelacyjne ostrze ale...
Rzadko go używam, na okazjonalne cięcie biorę co innego bo Tlim leży w pochwie zabezpieczony oliwką.
Po prostu węglówka wymaga trochę kultury, dyscypliny w użytkowaniu i na dłuższych wypadach czuję dyskomfort, a właściwie jest to jakaś forma nerwicy natręctw "...czy nóż jest suchy, czy go wytarłem ... co będzie jak wpadnę po pas w wodę, skórzana pochwa zamoknie, a Tlim zardzewieje... wredna ruda go dopadnie ..." nie jednak węglówka nie dla mnie, skórzana pochwa też.
Niestety już tak mam, wolę o tym nie myśleć tylko wypłukać całość w wodzie i iść dalej.

- szlif skandi

W mojej opinii najłatwiejszy do ostrzenia. Tak duża powierzchnia szlifu prawie sama wymusza trzymanie odpowiedniego konta na płaskich ostrzałkach na przykład Lidlowych diamentach. Co prawda Garberg ma lekko złamaną krawędź tnącą ale w razie czego wyprowadzenie na zero nie powinno stanowić problemu.
Ten typ szlifu jak każdy ma swoje zalety i wady ogólnie jest zalecany na bushcraft/survival, wiadomo do żarełka lepszy Opinel ale tym też damy radę.

- profil głowni

Po prostu podoba mi się. Poza tym lubię noże z wyraźnym brzuszkiem, jakoś tak łatwiej nabrać tym pasztet lub coś innego z puszki :)

- rękojeść

Nylon, siedzi dobrze w łapie ale za wcześnie na opinię, trzeba nim popracować choć już teraz sprawia bardzo dobre wrażenie.

- grzbiet

W końcu Mora wpadła na to że ludzie chcą jej używać z krzesiwem i krzesa iskry aż miło bez własnoręcznych przeróbek.

- dupka ;) tzn ta część tang'a wystająca z tyłu rękojeści

Tego mi było trzeba. Jak Tlim pytał na knives'ach o pomysły postulowałem wprowadzenie takiego bajeru ale się opierał.
Potem ktoś zamówił u niego serię noży z tym wynalazkiem i zaczął je sprzedawać u siebie stosując niezły narzut ;)

Dla mnie jest to fajne rozwiązanie bo szybę można zbić, gózdek przybić, puchę podważyć no i piwo otworzyć ;)
Poza tym akurat w moim egzemplarzu Garberg'a dupka krzesze iskry lepiej niż system zapłonu w promie Discovery ;)

Podsumowując

Jak dla mnie, na tą chwilę to nóż idealny. Szybkie przepięcie z plecaka do pasa, dobra nierdzewna stal, działa z krzesiwem, przydatna dupka ;)




ps
Niedługo będzie dostępny w Polsce Eldris młodszy i mniejszy brat Garberga właściwie to braciszek którego też zamierzam kupić.
Może i o nim coś napiszę ;)
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
amzel
Posty: 53
Rejestracja: 05.07.2016, 12:51

Re: Nóż Mora Garberg

Post autor: amzel » 09.09.2016, 13:31

Dobrze wypolerowany nóż ze stali węglowej nie rdzewieje tak szybko . :shock:
Mam taki który ma około pięćdziesięciu lat (u mnie dobre 35)i pomimo że wiele przeszedł jest w bardzo dobrym stanie chociaż aż tak szczególnie o niego nie dbam.
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Nóż Mora Garberg

Post autor: Krasny » 09.09.2016, 16:35

To zależy od rodzaju stali.
Mam w domu nóż kuchenny zrobiony przez kolegę. Stal łożyskowa więc nie jest jakoś szalenie rdzewna.
Oczywiście uczuliłem żonę że po użyciu należy go opłukać zimną wodą i wytrzeć do sucha.
Używany w ten sposób przez ponad rok nie miał przebarwień ani śladów rudej.
Sam byłem zaskoczony że węglówka a w kuchni daje radę nawet krojąc kwaśne produkty.
Tak było do czasu kiedy żona zapomniała o procedurze i odłożyła go na noc ze śladami jakiegoś pożywienia.
Rano okazało się że powstały na nim przebarwienia i ogniska rdzy. Wyczyściłem, naostrzyłem i znów jest jak nowy.
To jest nadal mój ulubiony nóż kuchenny ale jednak wymaga trochę troski.

Nie twierdzę że węglówka jest zła, mam i lubię ale jak dla mnie nóż terenowo-przetrwaniowy powinien być idiotoodporny ;)
To oczywiście tylko moje prywatne zdanie i zapewne wynika z nerwicy natręctw o której wcześniej pisałem ;)
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Killzac
Posty: 35
Rejestracja: 30.03.2017, 17:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nóż Mora Garberg

Post autor: Killzac » 30.03.2017, 19:23

Zazdroszczę takiego noża handmade @Krasny :)
Ja wyposażyłem parę miesięcy temu moja kuchnię w noże Victorinoxa i jestem zadowolony, bo jak wiadomo ostrza pierwsza klasa i będą na pewno służyły bardzo długo.

A co do opisu Mory to na prawdę duży podziw za taką super recenzję. Chciałbym tylko dopytać, czy wszystkie noże tego producenta są warte polecenia?
Myśli to mis­trzy­nie sur­vi­valu... Nie ważne jak bar­dzo chcesz je usunąć... Jak bar­dzo chcesz o czymś nie myśleć... One i tak przet­rwają...
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Nóż Mora Garberg

Post autor: Krasny » 30.03.2017, 19:42

Wiesz Mora jest zawsze polecana jako pierwszy lub budżetowy nóż (oprócz Garberga bo budżetowy to on nie jest).
Jakąkolwiek wybierzesz będziesz zadowolony pod warunkiem że dobierzesz do swoich potrzeb.
Każda Mora jest warta polecenia ale pytanie do czego?
Chcesz nierdzewkę czy węglową? Prace lżejsze czy ciut mocniej?

Oprócz Garberga przyjrzyj się
MORAKNIV Companion Stainless Steel - tani, polecany, nierdzewny
MORAKNIV Companion Heavy Duty Carbon Steel - trochę droższy ale grubszy, polecany, węglówka (mam)
MORAKNIV Bushcraft Force - nie wiem czy dostępny jeszcze, nierdzewny, mocny skubaniec. Teraz jeździ w samochodzie na stałe bo zastąpił go Garberg i Tlim

To są moje typy które mogę polecić z czystym sumieniem bo mam lub macałem ale Mora ma wiele modeli i każdemu według gustu i upodobań.
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Awatar użytkownika
kajak
Posty: 13
Rejestracja: 03.04.2017, 12:57

Re: Nóż Mora Garberg

Post autor: kajak » 04.04.2017, 16:11

trochę już go masz więc zapytam czy ostrzyłeś ostrzałką diamentową czy normalną. Ciekawi mnie czy diamentowa nie kaleczy tego noża
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Nóż Mora Garberg

Post autor: Krasny » 04.04.2017, 18:07

Trochę go mam ale nie zdążyłem go wyciorać w terenie. Także jakieś podostrzanie przeszedł ale tylko dla zasady bo nie było takiej potrzeby.

Nie bardzo rozumiem pytanie czy diamentowa ostrzałka nie kaleczy ostrza.

NIE! Tu nie chodzi o diament ale o gradację ostrzałki. Kaleczyć głownię możesz i na aluminie jeśli będzie miała zbyt dużą gradację. Na miałkich diamentach wypolerujesz krawędź tnącą do stanu golenia.
Chodzi tylko o to że diament jest tak twardy że najlepsze i najlepiej hartowane stale potrafi bardziej skutecznie ostrzyć.
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Odpowiedz