Latarki

Siekiery, łopaty, pilarki i tak dalej
Awatar użytkownika
Dziennik84
Posty: 34
Rejestracja: 08.06.2016, 20:30
Lokalizacja: (z)Dolny Śląsk
Kontaktowanie:

Latarki

Post autor: Dziennik84 » 17.06.2016, 23:50

Pytanie do onanistów sprzętowych:
Na co zwracać uwagę przy zakupie latarki, czego absolutnie unikać i która marka oferuje dobrą jakość w przystępnej cenie?
Obecnie poszukuję dwóch latarek. Pierwsza ma wylądować w moim EDC. Musi więc być niewielka, lekka i możliwie jak najtańsza. Druga trafi do plecaka ucieczkowego, ale chcę by była też używana na biwakach oraz jako awaryjne źródło światła w domu. Musi więc być jak najbardziej uniwersalna. Tutaj do zagospodarowania mam maksymalnie 150 PLN. Przykłady mile widziane.
redaktor_naczelny
dziennik84.wordpress.com
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Latarki

Post autor: Krasny » 18.06.2016, 01:35

Polecam latareczki "Fenix" bardzo dobry stosunek jakości do ceny.
Kluczowy dla Ciebie będzie sposób zasilania ja preferuję li-ion 18650 ale dla początkującego "onanisty" poleciłbym coś na ogólnie dostępne paluszki AA.

Mam dwie sztuki "Fenix" LD10 i LD20 jedna jest na 1AA druga 2AA obie działają bez błędnie chyba od 3 lat już.
(te modele nie są już dostępne, szukaj następców)

Jeśli mogę coś radzić to raczej latarkę na 1AA bo jest mała i co oczywiste do pracy potrzebuje tylko jednej baterii/akumulatorka. W razie "W" łatwiej zdobyć 1 baterię z jednej "parafii" niż komplet dwóch.
Różnica w sile światła między LD10 i LD20 jest naprawdę niewielka a przy 1AA mamy pewność że wysysamy baterię do zera (przy połączeniu szeregowym dwóch ogniw zawsze jedno z nich pada wcześniej gdy drugie ma jeszcze trochę energii)

ps1
Unikaj wszelkich allegrowych wynalazków typu "Latarka Police 3000 lumenów" itp. To są wyroby latarkopodobne.
Uznane marki to:
Fenix
Nitecore
ITPLIGHT
Olight
itp.

Ogólnie temat szeroki ale naprawdę z czystym sumieniem polecam Fenix i Nitecore. To jedne z tych porządnych chińskich marek co już dawno wyprzedziły amerykańskie Mag-Lite ;)

ps2
Kupowanie markowych chińskich produktów ma też tą zaletę że są do nich dostępne dodatki.
Na przykład nakładki rozpraszające światło pozwalające komfortowo oświetlić namiot/pokój.
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Awatar użytkownika
Achrioptera
Posty: 141
Rejestracja: 13.06.2016, 16:51
Kontaktowanie:

Re: Latarki

Post autor: Achrioptera » 18.06.2016, 02:00

Używam od lat i to niemal codzinnie latarki czolówki firmy Petzl, która jest w światowej czolówce producentów sprzętu alpinictycznego. Moja latarka to Tikka XP. Obecnie ten model kosztuje w okolicy 150zł. Zajeździłem w terenie ze 3 latarki, zanim szarpnąłem się coś droższego. W powiedzeniu nie stać mnie na tani sprzęt jest dużo mądrości. Raz nawet trafiła z kurtką do prania. W efekcie jedynie pasek latarki się wyprał.
Awatar użytkownika
Dziennik84
Posty: 34
Rejestracja: 08.06.2016, 20:30
Lokalizacja: (z)Dolny Śląsk
Kontaktowanie:

Re: Latarki

Post autor: Dziennik84 » 22.06.2016, 00:02

Dzięki za wskazanie czołowych producentów. Bez tego poruszał bym się kompletnie po omacku. Po kilku dniach polowania wybór padł na Fenixa LD12. Zapraszam do przeczytania krótkiej relacji z moich poszukiwań.
redaktor_naczelny
dziennik84.wordpress.com
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Latarki

Post autor: Krasny » 22.06.2016, 07:29

Pokusiłeś tematem aż zacząłem oglądać co tam nowego w Fenix słychać (ostatnią latarkę Fenix kupiłem ze trzy cztery lata temu)
Oglądanie skończyło się zakupem LD11 to następczyni LD10 z możliwością zasilania aku Li-ion ;)
LD10 trafia na stałe do samochodu a LD11 do paskowego EDC ;)
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Awatar użytkownika
Dziennik84
Posty: 34
Rejestracja: 08.06.2016, 20:30
Lokalizacja: (z)Dolny Śląsk
Kontaktowanie:

Re: Latarki

Post autor: Dziennik84 » 22.06.2016, 08:05

Krasny pisze:ostatnią latarkę Fenix kupiłem ze trzy cztery lata temu
W takim razie chyba mogę być spokojny jeśli chodzi o jakość Fenix`ów 8-)
Krasny pisze:Oglądanie skończyło się zakupem LD11
Też fajna maszyna - gratuluję wyboru :)
redaktor_naczelny
dziennik84.wordpress.com
Awatar użytkownika
Piotr
Posty: 162
Rejestracja: 05.05.2016, 17:47

Re: Latarki

Post autor: Piotr » 22.06.2016, 11:46

Krasny pisze:(...) przy 1AA mamy pewność że wysysamy baterię do zera (przy połączeniu szeregowym dwóch ogniw zawsze jedno z nich pada wcześniej gdy drugie ma jeszcze trochę energii) (...)
Pozwolę sobie zauważyć, że większość diód LED wymaga do sprawnej pracy napięcia większego niż 1,5V z jednego ogniwa (zwykle potrzebują minimum 1,9-3V w zależności od techniki wykonania, owszem czerwone diody małej mocy potrafią się nawet zadowolić napięciem 1,2V, ale białe potrzebują więcej :D), dlatego w latarkach na jednego paluszka stosowany jest pull-up converter a te w zależności od jakości powodują około 5-10% strat energii a przy wyższych napięciach (na przykład dwie czy trzy bateryjki czyli 3-4,5V) stosowany jest pull-down converter który ma znacznie niższe straty, rzędu 2-3% (oczywiście są i tanie chińczyki stosujące liniowy stabilizator szeregowy do obniżania napięcia i tam nadmiar idzie w ciepło wydzielające się na stabilizatorze - straty 20% i więcej, ale nie mówimy tu o latarkach z Biedronki za 15zł).

Tak więc... jak najbardziej do EDC latarka na jedną baterię bo jest mniejsza, poręczniejsza i nie trzeba "parować" baterii czy akumulatorów itd. ale zysku w "lumenogodzinach" nie uzyskamy bo podnoszenie napięcia powoduje większe straty energii i wyjdzie na to samo (albo i nieco gorzej :D). To działało w przypadku konwencjonalnych żarówek, gdzie na 1,5V po prostu produkowało się inną żarówkę, (w zasadzie żarówkę można wyprodukować na dowolne napięcie - kwestia średnicy i długości drutu) ale w przypadku LED-ów już nie działa, to półprzewodnik który wymaga konkretnego napięcia do prawidłowej pracy (niby są "żarówki LED-owe" na różne napięcia, ale one mają w środku wbudowaną odpowiednią elektronikę przystosowującą napięcie zasilania do wymagań półprzewodnika).

Oczywiście jednobateryjkowce to do krótkiej pracy typu zmienić koło czy zejść do piwnicy gdy prądu zabraknie, bo jeśli ktoś potrzebuje światła na dłużej na przykład na wędrówkę nocą kilka dni z rzędu, to ledowy kątowy Fulton (lub dobra podróbka :D) na dwie baterie/akumulatory wielkości R20 - prosta w konstrukcji i ewentualnej naprawie, pancerna konstrukcja, wodoszczelna (można z nią nawet nurkować do kilku metrów pod wodą - wszystko jest porządnie uszczelniane, nawet włącznik jest hermetyczny, przynajmniej w oryginalnej, jak w podróbkach to nie wiem). Minus to ciężar (metalowa obudowa i duże baterie) i gabaryty, ale czasem pracy na komplecie baterii z oczywistych względów bije wszystkie markowe czołówki (w tym zachwalane wyżej Petzle, których przeszło przez moje łapy cztery sztuki, dwie zostały i... są jak najbardziej ok :D).
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Latarki

Post autor: Krasny » 22.06.2016, 15:10

Piotrze użyłem dużego uproszczenia i skrótu myślowego.
Teoretycznie masz rację tak wynika z wyliczeń Wh (watogodzin) sprawności przetwornic w różnych połączeniach ogniw. Oczywiście jak pisałeś w połączeniach szeregowych ogniwa muszą być parowane aby
Krasny pisze:(...) przy 1AA mamy pewność że wysysamy baterię do zera (przy połączeniu szeregowym dwóch ogniw zawsze jedno z nich pada wcześniej gdy drugie ma jeszcze trochę energii) (...)
Tylko że.
Mimo wszystko postawiłem na świecidła jedno ogniwowe.
Zaletą takiego rozwiązania jest większa kontrola nad zapasami energii. Już tłumaczę co mam na myśli.
Mając latarkę na przykład 2AA śmigam z nią sobie raźno aż w najbardziej nieoczekiwanym momencie i jak znam życie kiedy najbardziej będzie potrzebna kończy się prąd i niestety klops.
Nosząc latarkę 1AA + 1 baterię w zapasie taka niespodzianka się nie przytrafi a noszę w sumie ten sam lub mniejszy nawet ciężar. Dostaję szansę oświetlenia się i wiem że ciągnę na rezerwie ;)

Wszystko zależy od tego do jakich celów używamy oświetlenia, czy to EDC czy idziemy na akcję.
Przy wyjściu na jakąś akcję wymieniamy profilaktycznie zasilanie żeby nie było niespodzianek + zabieramy zapas w plecaku.
Ale biorąc pod uwagę tematykę forum:
Z parowaniem może być ciężko a i w czasie "normalnym" nie jest to proste bo trzeba posiadać urządzenie do pomiaru rezystancji wewnętrznej ogniw.
W praktyce czuję się bezpieczniej mając trzy zmiany ogniw niż jedną. Mogę zacząć oszczędzać od drugiej lub trzeciej zmiany zależnie od sytuacji (zmniejszenie trybu jasności). Pakuję do latarki każdą zdobytą baterię nie martwiąc się o parę do niej (producent, stan energii, rezystancję wewnętrzną)

To wszystko co napisałem tyczy się baterii AA, akumulatorów AA oraz ogniw Li-Ion. Chociaż jasne jest że w razie "W" tych ostatnich raczej w kiosku i markecie nie znajdziemy.

Mam to poparte doświadczeniem własnym z którym oczywiście nie wszyscy muszą się zgadzać.
Posiadam różne światełka na różne typy baterii/ogniw z różnymi ich ilościami.
I jakoś tak mi wychodzi to co pisałem wyżej 8-)
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Awatar użytkownika
Piotr
Posty: 162
Rejestracja: 05.05.2016, 17:47

Re: Latarki

Post autor: Piotr » 22.06.2016, 18:53

Krasny: Jasne, jednobateryjkowce mają szereg zalet (zwłaszcza w kontekście sprzętu EDC) - odniosłem się tylko do kwestii "lepszego wykorzystania energii" (zużywaniu baterii do końca) - tam akurat jednobateryjkowce co zaoszczędzą na "wyssaniu baterii do końca" to stracą na przetwornicy, bilans energetyczny wyjdzie podobny ;)

A ledowy Fulton na R20 ma tę zaletę, że... na jednej baterii też działa (tyle że z mniejszą jasnością), wystarczy drugą baterię zastąpić jakimś przewodnikiem (kawałkiem gwoździa, wypchać folią aluminiową czy czymkolwiek przewodzącym prąd) i da się go używać w zasadzie na bateriach dowolnego rozmiaru, bo można zamiast R20 włożyć R14, R6 (AA) czy LR3 (AAA) i też będzie działać (można użyć albo specjalnych przejściówek, albo owinąć mniejsze bateryjki gazetą, szmatą, czy nawet obłożyć patykami - długości nawet nie trzeba kompensować, sprężyna dociskowa ma odpowiedni "zapas długości" ale oczywiście jakąś kulką z folii alu czy kilkoma "miedziakami" można przestrzeń uzupełnić). Serio Amerykany potrafią robić sprzęt dla wojska - toporny i odporny ;) Niekoniecznie to jest najlżejsza i gabarytowo najmniejsza opcja, więc niekoniecznie na EDC, ale do domu, plecaka czy samochodu są ok :D
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Latarki

Post autor: Krasny » 22.06.2016, 20:15

Piotr pisze:Krasny: Jasne, jednobateryjkowce mają szereg zalet (zwłaszcza w kontekście sprzętu EDC) - odniosłem się tylko do kwestii "lepszego wykorzystania energii" (zużywaniu baterii do końca) - tam akurat jednobateryjkowce co zaoszczędzą na "wyssaniu baterii do końca" to stracą na przetwornicy, bilans energetyczny wyjdzie podobny ;)
Przecież wiem że ty wiesz co ja wiem ;) Tego posta wysmażyłem nie po to żeby Ciebie przekonywać ;)
Wywiązała się fajna rozmowa i przy okazji nawiązania do twoich postów napisałem tak dla potomnych moje przemyślenia z doświadczenia :D
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Odpowiedz