Prymitywna destylacja

Filtrowanie, dezynfekcja, oczyszczanie.
djans
Posty: 283
Rejestracja: 03.05.2016, 20:58
Lokalizacja: Wrocek

Prymitywna destylacja

Postautor: djans » 20.08.2016, 17:10

Nie przepadam za Cejrowskim, ale lubię oglądać jego programy podróżnicze, z racji ciekawostek, które zawierają. Znajomość różnych prymitywnych technik stosowanych przez społeczności, którym są poświęcone poszczególne odcinki może być dla preppersa bardzo przydatna.

Ostatnio trafiłem na epizod poświęcony bodaj mieszkańcom Karaibów, w którym między innymi pokazano, jak owi chałupniczo robią rum. Metoda destylacji zacieru bez skraplacza w postaci spirali, czy tym bardziej - kolumny rektyfikacyjnej - wystarczą trzy garnki.

Olśniony prostotą pogrzebałem trochę w necie - podobnie destylowały wszelkie dawne ludy znające proces.
O ile jednak do destylacji alkoholowej bym tej metody nie polecał, ze względów prawny i bezpieczeństwa, o tyle do uzdatniania wody w prymitywnych warunkach wydaje się być świetna.

Potrzebne będą: większy garnek, najlepiej wysoki, w którym będzie brudna woda, jakaś szklana, lub blaszana miska, robiąca za pokrywkę do tego garnka, jakieś mniejsze naczynie, które zmieści się w garnku zamkniętym przykrywką.


Mniejsze naczynie nie powinno się niepotrzebnie nagrzewać, dlatego nie może mieć bezpośredniego kontaktu z dnem garnka. Ja użyłem prostych dystansów z trzech sitek zaparzaczy do herbaty. Do testów przygotowałem szklankę kawy rozpuszczalnej, w której rozpuściłem dodatkowo łyżkę soli. Taka "brudna woda" poszła na do garnka, nad dnem, na dystansach umieściłem miseczkę. Całość przykryłem blaszaną miską, do której nalałem zimnej wody - będzie ona działała jako skraplacz. Już po chwili podgrzewania odparowująca woda zaczęła się skraplać na dnie blaszanej miski. Skąd kapała do mniejszej miseczki. Tu istotne, by dno miski-skraplacza miało mniejszą średnicę od miseczki-odbiornika.


Po niedługim czasie mniejsza miseczka zaczęła się wypełniać wodą destylowaną, pozbawioną oczywiście koloru kawy i smaku soli.


Metoda uzdatniania wody banalnie prosta, przy czym wydaje mi się o tyle przydatna, że odpowiednio dopasowane do siebie naczynia można mieć w ramach zestawu turystycznego. Można też improwizować, bazując na doświadczeniach pokoleń:
http://www.eacrh.net/ojs/index.php/crossroads/article/view/42/Vol8_Huichol_html
Załączniki
10.jpg
10.jpg (203.98 KiB) Przejrzano 749 razy
amzel
Posty: 51
Rejestracja: 05.07.2016, 12:51

Re: Prymitywna destylacja

Postautor: amzel » 21.08.2016, 00:05

Prosty a przydatny sposób na oczyszczenie wody.A garnek z brudną wodą można podgrzać nawet świeczkami gdyby zabrakło innego źródła ciepła.
Pozdrawiam.
slawszczep
Posty: 20
Rejestracja: 04.05.2016, 20:11

Re: Prymitywna destylacja

Postautor: slawszczep » 23.08.2016, 19:25

Nie polecam tej metody.Jak jest możliwość to lepiej zainwestować w normalną aparaturę.Wody destylowanej też lepiej nie pić.
djans
Posty: 283
Rejestracja: 03.05.2016, 20:58
Lokalizacja: Wrocek

Re: Prymitywna destylacja

Postautor: djans » 23.08.2016, 21:43

Dlaczego nie polecasz metody? Jakie niesie zagrożenia?

Woda destylowana nie jest optymalnym płynem dla człowieka, jednak lepsza jest niż brak wody, albo woda brudna.
Nie ma się też co obawiać tego "podciśnienia" osmotycznego, jakie by niby miała wywierać woda destylowana na tkanki ciała - wystarczy odrobina soli, cukru, tabletki musującej, etc. by w takiej wodzie było więcej jonów, niż w kranówce.
slawszczep
Posty: 20
Rejestracja: 04.05.2016, 20:11

Re: Prymitywna destylacja

Postautor: slawszczep » 26.08.2016, 14:40

Jest bardzo mało wydajną metodą.Sam pędzę bimber i w tej metodzie pozostaje bardzo dużo zanieczyszczeń .Ponad to woda destylowana wypłukuje minerały z organizmu ludzkiego.Dla tego nawet w sytuacji kryzysowej lepiej jej nie pić.
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 193
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Prymitywna destylacja

Postautor: Krasny » 26.08.2016, 16:29

W sytuacji kryzysowej destylowałbym wodę każdą dostępną metodą. Piłbym ją litrami zamiast niepewnej zanieczyszczonej chemicznie bądź biologicznie brei.
Należy pamiętać że aby zrobić sobie krzywdę wodą destylowaną potrzeba znacznie więcej czasu niż do śmierci z odwodnienia. Jeśli wypijemy skażoną wodę sraczka może nas zabić jeszcze szybciej.
Jeśli pijemy destylowaną i dodatkowo spożywamy posiłki dostarczając sobie nimi minerałów zagrożenie jest zerowe.
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
djans
Posty: 283
Rejestracja: 03.05.2016, 20:58
Lokalizacja: Wrocek

Re: Prymitywna destylacja

Postautor: djans » 26.08.2016, 16:47

Też mi się coś tak zdawało, że "zatruć" teoretycznie można się i zwykłą wodą źródlaną przez z chwilowe zaniżenie poziomu wapnia we krwi, ale to w sumie nie tak bardzo zależy od tego, czy woda destylowana, źródlana, czy mineralna, a od specyficznych warunków przyjmowania.

Co do niskiej wydajności, to może i racja, ale jeśli nie musimy się martwić o paliwo, to nie ma problemu.

Czystość idealna nie będzie, bo ciężko oddzielić pary substancji o niższych temperaturach wrzenia, ale podejrzewam, że krótkotrwałe gotowanie wstępne, bez pokrywki, powinno w dużym stopniu sprawę załatwić.
Adam M.

Re: Prymitywna destylacja

Postautor: Adam M. » 23.12.2016, 02:01

Odpuściłbym gotowanie w warunkach polowych, chyba że MUSIAŁBYM mieć wodę JUŻ, NATYCHMIAST.
Da się to zapuścić siłami Natury. Składamy zestaw z byle naczyń i wystawiamy na słoneczko. Sami zajmujemy się czymś pożytecznym a tam się "samo robi".

Adam M.
djans
Posty: 283
Rejestracja: 03.05.2016, 20:58
Lokalizacja: Wrocek

Re: Prymitywna destylacja

Postautor: djans » 27.12.2016, 20:48

Fakt, ale zależy od pory roku i pory dnia.

Wróć do „Uzdatnianie wody”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość