Przechowywanie żywności i ich zdatność do spożycia

Bart
Posty: 251
Rejestracja: 10.05.2017, 21:21

Re: Przechowywanie żywności i ich zdatność do spożycia

Post autor: Bart » 01.10.2017, 18:04

Większość konserw ma być przechowywana w "suchym i chłodnym miejscu" nie narażona na nasłonecznienie.
O ile nie masz w domu więcej niż 25'C to w szafce będzie OK. Oczywiście 15'C byłoby lepsze ale piwnica to często wilgoć, gryzonie i pleśnie a w domu jest czysto, sucho i nie ma gryzoni.
PAWCIO69
Posty: 288
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Przechowywanie żywności i ich zdatność do spożycia

Post autor: PAWCIO69 » 02.10.2017, 08:54

Atewosz pisze:Witam. Mam pytanie odnośnie przechowywania konserw mięsnych i rybnych. W jakich warunkach przechowywać te produkty jeżeli mieszka się w kawalerce i nie posiada się piwnicy ani garażu? Czy jeżeli będę je przechowywał np, w szafce w temperaturze pokojowej to czy ich okres przydatności do spożycia skróci się?

Imo z konserwami kluczowe jest żeby nie wystąpił tzw.bombarz czyli puszka puchnie, to znak że w środku pracuja bakterie.Jeśli nie ma bombarzu to i 5 lat po terminie w środku wszystko jest zjadliwe, może nie pamiętacie afery z 20 letnimi konserwami szwedzkimi z zapasów strategicznych.Kupiły tego kilka ton firmy w polsce czyli musiało to być zjadliwe inaczej nikt by szwedom złotówki nie zapłacił.Za PRLu konserwy z rezerwy strategicznej miewały po 10 lat i wojsko wpierd...
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
Awatar użytkownika
Atewosz
Posty: 2
Rejestracja: 01.10.2017, 16:42

Re: Przechowywanie żywności i ich zdatność do spożycia

Post autor: Atewosz » 02.10.2017, 16:33

Dziękuje za odpowiedź.
Pozdrawiam.
astra
Posty: 4
Rejestracja: 25.09.2017, 09:53

Re: Przechowywanie żywności i ich zdatność do spożycia

Post autor: astra » 26.12.2017, 16:55

Puszka puszcze nie jest równa (i tak samo słoik). Kluczowe jest to czy wyrób był pasteryzowany czy sterylizowany.
Jeśli był to wyrób sterylizowany, to obróbka termiczna wynosiła ok 120-125C, przez kilka do kilkunastu minut. W ten sposób zostały zniszczone nie tylko formy żywe bakterii, ale również ogromna większość przetrwalników bakterii (w tym 100% przetrwalników bakterii, które spowodowałyby niekorzystne zmiany jakościowe w trakcie przechowywania). Taka puszka jest bezpieczna do spożycia przez właściwie nieograniczony czas. Z parametrami jakościowymi (smak, zapach, konsystencja, kolor itd) będzie oczywiście coraz gorzej ze względu na zachodzące zmiany w puszcze - enzymatyczne, nie mikrobiologiczne (bo już tam nie ma bakterii).

Jeśli wyrób był tylko pasteryzowany, to ogrzewano go tylko w ok 70-90C przez kilka-kilkanaście minut. Taki wyrób ma tylko zniszczone formy żywe, nie ma zniszczonych przetrwalników. Po kilku tygodniach przetrwalniki przekształcić się mogą w formy żywe i nastąpią niekorzystne zmiany - mikroboilogiczne (zepsucie wyrobu).
PAWCIO69
Posty: 288
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Przechowywanie żywności i ich zdatność do spożycia

Post autor: PAWCIO69 » 27.12.2017, 12:13

co w praktyce da bombarz konserwy i widoczny znak że jest niejadalna
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
Bart
Posty: 251
Rejestracja: 10.05.2017, 21:21

Re: Przechowywanie żywności i ich zdatność do spożycia

Post autor: Bart » 27.12.2017, 16:34

Nie daj się wkręcić w reklamę. Posty tego użyszkodnika zawsze zawierają link do tej samej strony.
Unono
Posty: 307
Rejestracja: 13.05.2018, 22:05

Re: Przechowywanie żywności i ich zdatność do spożycia

Post autor: Unono » 21.05.2018, 23:48

Od kilku lat piekę sobie w domu chleb. I nadziwić się nie mogę jak w latach 80 ubiegłego wieku czekałem po 3 godziny pod piekarnią na "wyrzut"chleba, zamiast samemu go upiec. Trudno, byłem młody i głupi.
Teraz stanie pod piekarnią mi nie grozi, ale miałem problem z ziarnem. Kupuję ziarno orkiszowe od stałego ( jedynego w okolicy ) dostawcy. ale musiałem parę razy je płukać i suszyć, gdyż wdawały mu się mole i wołki. Jest to dobra metoda, ale pracochłonna. Tej zimy wpadłem na inny pomysł. Jak tylko przywożę od niego ziarno, podgrzewam w mikrofali porcje 3kg przez ok 2 minut i gorące wsypuję do beczki na kapustę. Później zamykam szczelnie i na strych ( to samo robię z kaszą gryczaną i żytem. Nie robiłem tego z jęczmieniem, gdyż nie sprawdziłem co z kiełkowaniem po takiej operacji, a zależy mi na słodzie jęczmiennym). Nie mam ani jednego stworzonka. Nie pleśnieje i może leżeć latami. A że będzie miała trochę białka owadziego to i lepiej. Przed zmieleniem i tak przeglądam i wyrzucam wszystkie podejrzane ziarna.
Mam jedną beczkę z ziarnem normalnej pszenicy, która na strychu stała 3 lata. Ale tą wyprażyłem na słońcu i gorącą zamknąłem w beczce. Ostatnio zrobiłem próbny wypiek. Chleb pszenno - żytni wyszedł pyszny. zero jakiejś pleśni, stęchlizny itd. Garść wysiałem w ogródku. Wyrosła ładna kępka zboża.
Jako ciekawostkę podam, że porcjuję drożdże i wkładam do zamrażalnika. Jak nadchodzi czarna godzina ( bo nie kupiłem świeżych drożdży), godzinę wcześniej wyjmuję i kładę w ciepłym miejscu. Idealnie pracują. Zamrożenie nic im nie robi.
PAWCIO69
Posty: 288
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Przechowywanie żywności i ich zdatność do spożycia

Post autor: PAWCIO69 » 22.05.2018, 00:00

nie bardzo kupuję to podgrzewanie w mikrofali, suche ziarno ma za mało wilgoci żeby fale mogły je rozgrzać zwłaszcza 3 kg w 2 min.. Większa temperatura na pewno zmienia strukturę ziarna, być może zmielone dadzą świetny chleb ale na to że skiełkują nie widzę szansy.
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
linkolm
Posty: 94
Rejestracja: 29.08.2016, 23:02

Re: Przechowywanie żywności i ich zdatność do spożycia

Post autor: linkolm » 22.05.2018, 01:14

Unono Jeżeli chcesz sprawdzić czy jęczmień skiełkuje to wrzuć nie wielką ilość na te dwie minuty do mikrofali i po całej operacji posiej ze sto ziaren na wilgotnej wacie tak jak rzeżuchę.Po tygodniu będziesz wiedział czy jest zdolny do kiełkowania po podgrzaniu,tylko pamiętaj żeby wata była cały czas wilgotna.
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Przechowywanie żywności i ich zdatność do spożycia

Post autor: Krasny » 22.05.2018, 14:23

PAWCIO69 pisze:nie bardzo kupuję to podgrzewanie w mikrofali, suche ziarno ma za mało wilgoci żeby fale mogły je rozgrzać zwłaszcza 3 kg w 2 min.. Większa temperatura na pewno zmienia strukturę ziarna, być może zmielone dadzą świetny chleb ale na to że skiełkują nie widzę szansy.
Ale tu nie chodzi o to aby ziarno podgrzać na tyle żeby powstała temperatura zabijająca żyjątka.
Mikrofale zabijają wprost dane żyjątko, to ono zawiera w sobie wodę i już niewielkie napromieniowanie niszczy błony komórkowe. Czytałem gdzieś kiedyś że mikrofala to również doskonały sposób na sterylizację niestety ma tę wadę że nie działa z metalami. Ale zamiast na przykład wyparzać butelkę dla dziecka można w niej po prostu podgrzać trochę mleka/wody do temperatury spożycia.
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Odpowiedz