Promieniowanie - zagrożenia i zabezpieczenie

Unono
Posty: 307
Rejestracja: 13.05.2018, 22:05

Promieniowanie - zagrożenia i zabezpieczenie

Post autor: Unono » 15.05.2018, 16:28

Pozwolę sobie wznowić temat. Anonim miał w pewnym sensie rację pytając się o zależność pomiędzy inekcjami a zagrożeniem promieniowaniem radioaktywnym.
Na początek trochę teori ( mikroskopijna ilość, więcej można znaleść na mojej stronie w artykule "atomowy survival")
W ówczesnym świecie mamy do czynienia z czterema rodzajami promieniowania jądrowego: alfa, beta, gamma i promieniowanie x (to ostatnie jest sztuczne wytwarzane - promienie rtg, więc je pomińmy w rozważaniach ). Promieniowanie gamma - można je zmierzyć licznikami gejgera - jest to promieniowanie przenikliwe które ma zasiąg w powietrzu ponad 40 km i działa na organizm jak rosyjska ruletka - jak przelatując trafi w łańcuch DNA, spowoduje jego uszkodzenie i o ile zdrowy organizm da radę usunąć taką uszkodzoną komórkę to się ona nie powieli i nie zauważy się efektu.
Promieniowanie Beta - Ma zasięg do 0,5 m , może go stłumić jakikolwiek grubszy materiał można go zmierzyć niektórymi miernikami-
Promieniowanie Alfa - wg mnie najgroźniejsze - Można je zmierzyć tylko specjalistycznymi przyrządami. Tłumi je kartka papieru. Nawet organizm przez tysiąclecia mając z nimi do czynienia chroni się przed nim -blokuje go skóra. Można dotknąć takiego eminenta ( nie radzę z innych przyczyn tego robić) i nic nie zrobi. Ale jak dostanie się do organizmu przez układ oddechowy, przez spożycie pożywienia zawierającego eminenty promieniowania Alfa czy Beta , czy do krwioobiegu przez uszkodzenie skóry ( rany, oparzenia, inekcje itd) powoduje ogromne uszkodzenia tkanek miękkich zanim zostanie wydalony z organizmu. Niektóre jak stront czy cez potraktowane przez organizm jako wapń zostają zastosowane do budowy kości i pozostają w nim do końca życia powodując mutację komórek w organizmie.
Jak się uchronić przed nim? prosto - mycie dokładne skóry z dodatkiem glinki ( dlatego "likwidatorzy" z Czarnobyla przed wyjściem na stanowiska smarowali się gliną, co zresztą im nie pomogło i tak wielu umarło, o czym się nie mówi), spożywanie dużych ilości witaminy c, picie lub spożywanie aronii, mycie warzyw w wodzie z glinką.
I tu pojawia się następne zagrożenie które zdejmuje sen z powiek zwolennikom energii jądrowej i na ten temat nic nie mówią, bagatelizując problem - tryt, izotop wodoru, powstający w wyniku oddziaływania promieniowania przenikliwego na cząsteczkę wody. W ten sposób woda staje się radioaktywna. Połowiczny rozpad wprawdzie jest tylko 12,5 roku ale nie można go rozróżnić od czystej wody, nikt na świecie nie potrafi rozdzielić tych dwóch cząsteczek. Każde awaryjne zatrzymanie elektrowni jądrowej wyrzuca setki ton wody trytowej do atmosfery. Wchłonięta do organizmu zostaje transportowana do każdej komórki ciała powodując jej mutację. Nie usunie jej glinka zeolitowa, ani żaden inny związek. jedną z katastrof jądrowych o której się nie mówi było zatrucie wodą trytową 46 pracowników elektrowni jądrowej w Indiach, którzy pili wodę z instalacji wodociągowej przebiegającej obok reaktora jądrowego.
Krzysztof Lis_DS
Posty: 73
Rejestracja: 28.04.2016, 16:15

Re: Cukrzyca a prepering

Post autor: Krzysztof Lis_DS » 17.05.2018, 10:57

Unono pisze:Każde awaryjne zatrzymanie elektrowni jądrowej wyrzuca setki ton wody trytowej do atmosfery.
Czy jesteś w stanie podać jakieś źródło tej rewelacji?

Później wyłączę tę dyskusję do osobnego wątku, żeby nie robić bałaganu.
Unono
Posty: 307
Rejestracja: 13.05.2018, 22:05

Re: Cukrzyca a prepering

Post autor: Unono » 17.05.2018, 13:44

Dokładniejsze informacje znajdziesz na mojej stronie. link wysłałem Ci na PW
Krzysztof Lis_DS
Posty: 73
Rejestracja: 28.04.2016, 16:15

Re: Cukrzyca a prepering

Post autor: Krzysztof Lis_DS » 17.05.2018, 16:01

Dzięki, mimo wszystko, byłoby lepiej, gdybyś wkleił te źródła (artykuły naukowe na przykład) wprost tu do dyskusji. Przecież ktoś, kto będzie tego szukał, raczej nie będzie miał czasu na przejrzenie całej Twojej strony i znalezienie miejsca, gdzie o tym piszesz. :)
Unono
Posty: 307
Rejestracja: 13.05.2018, 22:05

Re: Cukrzyca a prepering

Post autor: Unono » 17.05.2018, 18:08

OK. Proszę bardzo. Nie wiem czy to wystarczy. Pisałem o tym kilka lat temu omawiając systemy chłodzenia reaktorów i stopień skażenia środowiska podczas ich awarii. Później miałem ciekawe włamanie na komputer i znikł mi cały katalog z tymi tematami. Niestety, zarówno google jak i oficjalne źródła utajniają tego typu informacje, ale udało mi się część odtworzyć i przechowuje na kartach pamięci w wersji oryginalnej:
https://www.nirs.org/wp-content/uploads ... report.pdf
http://lustroswiata.pl/?p=1345
http://lustroswiata.pl/?p=1207
http://lustroswiata.pl/?p=1004
Unono
Posty: 307
Rejestracja: 13.05.2018, 22:05

Re: Cukrzyca a prepering

Post autor: Unono » 18.05.2018, 16:51

Ponieważ cały problem dot. sytuacji awaryjnej w elektrowniach jądrowych bardzo mocno spłyciłem, spróbuję trochę przybliżyć problem.
Tryt jest radioaktywnym izotopem wodoru, powstałym na skutek oddziaływania promieniowanie przenikliwego na cząsteczki wody. Dopóki nie nastąpiła era "atomowa" w dziejach ludzkości, powstawał wyłącznie w wyższych strefach atmosfery, na skutek promieniowania przenikliwego pochodzącego z kosmosu. Były to niewielkie ilości. Sytuacja się diametralnie zmieniła po II wojnie światowej. Generalnie reaktor jądrowy jest producentem prawie całej tablicy Mendelejewa. Ale najwięcej produkuje "złota" w postaci dolarów czyli biznes jest bardzo opłacalny dla lobby atomowego , oprócz 4 firm na ziemi - producentów reaktora. ( ale i tak jedna zbankrutowała w marcu ubiegłego roku, A dwie inne są na granicy bankructwa i z niecierpliwością czekają na zamówienie z Polski, trzecia świadomie wycofała sie z rynku jądrowego po Fukushimie ( chociaż w ostatnim tygodniu dowiedziałem się , że ostatni reaktor jaki zbudują to może być reaktor w Polsce).
Wracając do tematu: reaktor jest bezpośrednio chłodzony sodem lub innym środkiem, rozgrzany element chłodniczy trafia do drugiego obiegu, gdzie jest schładzany wodą w obiegu zamkniętym ( ta woda jest bardzo radioaktywna, zawiera wszystkie syfy produkowane w reaktorze, a dopiero ta woda jest schładzana w trzecim obiegu wodą bezpośrednio pobieraną ze zbiornika wody i ciepła oddawana z powrotem. Nie dotyczy to reaktorów na łodziach podwodnych i rosyjskich łodzi atomowych, gdzie prawdopodobnie woda jest w drugim obiegu pobierana z morza i wylewana po zużyciu.
Przy normalnym zatrzymaniu nie ma problemu. Moc np 1GW jest stopniowo zmniejszana i system chłodzenia pracuje normalnie ( cykl trwa ok miesiąca). Jednak, gdy np zabraknie odbioru energii z zewnątrz ( spali się sieć przesyłowa, urwie się turbina itp), trzeba nagle schłodzić reaktor. Wtedy otwiera się zawory drugiego obiegu, pompuje się do niego wodę czystą, a w skraplaczach oddaje się skażoną do atmosfery. oczywiście to wyjaśnienie jest tylko poglądowe. Problem jest o wiele bardziej złożony. dodam tylko, ze na 469 reaktorów na świecie statystycznie raz w tygodniu jakiś jest zatrzymywany w trybie awaryjnym. ( nie mówię o Rosji i skażeniu atmosfery przez ich reaktory, bo jak obserwuję wskazania pomiarów radioaktywności w tym kraju, są one mierzone raz dziennie i są idealnie równe, mieszczące się w dolnych granicach norm).
Przed trytem nie chronią maski przeciwgazowe najwyższej generacji. Woda zrzucana codziennie do oceanu z Fukushimy jest skażona właśnie trytem, bo pozostałe radioaktywne cząsteczki są częściowo wyłapywane przez systemy oczyszczające. inna sprawa, że skażona woda przesiąka z podziemnego źródła przez dno oceanu i skaża go dodatkowo.
Jako ciekawostka: po ogłoszeniu przez Japonię tezy " Zero dla atomu" na naradzie we wrześniu 2013r USA zagroziły, ze jeżeli Japonia nie wycofa się z planów całkowitej likwidacji elektrowni jądrowych, zostanie wprowadzony zakaz importu żywności z tego kraju. Japonia wycofała się z tego pomysłu, normy w USA na radioaktywność żywności zostały złagodzone.
Pojawiło się światełko w tunelu. Dotarłem do patentu USA nr US20130336870A1 z 2013r dotyczącego usuwania trytu z wody. Jednak zastanawiający jest fakt, ze w Fukushimie stosuje się system ALP nie usuwający trytu. Albo patent jest zbyt drogi i skomplikowany technologicznie, albo jest niewykonalny.
PAWCIO69
Posty: 288
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Cukrzyca a prepering

Post autor: PAWCIO69 » 20.05.2018, 11:46

nie ma w Rosji miasta Leningrad już z 15 lat...
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
Unono
Posty: 307
Rejestracja: 13.05.2018, 22:05

Re: Cukrzyca a prepering

Post autor: Unono » 21.05.2018, 17:04

Nie wiem o co chodzi z Leningradem, ale jeśli to to mnie, z racji wieku czasem mylą mi się nazwy i używam dawnych, bez żadnych podtekstów politycznych czy innych i proszę o wybaczenie z tego powodu.
Aerlin pisze:
Gość pisze:w przypadku wybuchu bomby, bo jako pytanie miałem na myśli czy przez ślad po igle może przejść "zakażenie"?


Mniej więcej tak samo jest w przypadku pozostałych broni z trójcy ABC. One są projektowane żeby zabijać najzdrowszych i najsilniejszych ludzi, więc pozostając wystawionym na ich działanie to akurat ta drobna ranka, czy skrzep już raczej, nie robią jakiejkolwiek różnicy.
Nie wiem co top trójca ABC, ale nawet jeśli nie będziemy uczestnikami wybuchu jądrowego, ale będzie prowadzona przez naszych aktualnych czy byłych "przyjaciół" "konwencjonalna " wojna, jesteśmy narażeni na promieniowanie alfa. Wystarczą pociski ze zubożonego uranu.
Pamiętacie " syndrom Zatoki Perskiej". Żołnierze USA chorowali na dziwne choroby płuc i nikt nie mógł znaleźć przyczyny. Były różne tezy, np że Husajn stosował broń chemiczną. Dotarłem do raporty dwóch lekarzy ( zresztą utajniony, ale w internecie czasem się i takie rzeczy znajduje), którzy przebadali miernikami do pomiaru promieniowania alfa ( ok 15 tys $ USD ) kamizelki kuloodporne używane w piechocie w Zatoce Perskej. Okazało się, ze zawierały pył emitujący właśnie promieniowanie alfa. Nie będę opisywał tu efektu działania pocisków, ze zubożonego uranu. Ale to jest właśnie przyczyna powstawania takiego pyłu. ( Chyba dwa lata temu tłumaczyłem raport o chorobie popromiennej u dzieci w Iraku powstałej na skutek zabaw na terenie gdzie były używane takie pociski).
Dlaczego o tym piszę? Bo właśnie we wszystkich tych przypadkach wymagana jest dokładna higiena ( co zresztą moi przedmówcy mocno podkreślali). Po przejściu takich podejrzanych terenów należy wyprać odzież w roztworze glinki zeolitowej i wziąć dokładny prysznic. Na zewnątrz stosować jednorazowe maseczki przeciwpyłowe.
Dlaczego glinka zeolitowa ( bentonit)? Ma własności wiązania metali ciężkich. A skąd ją wziąć? Uśmiejecie się - bezzapachowy żwirek dla kotów dostępny w Castoramie i innych sieciówkach. Ale nie każdy. Ten najtańszy. Ja mam w domu zapas 20kg. zamknięty w szczelnej beczce do kiszenia kapusty, żeby się nie zbrylił.
Awatar użytkownika
Achrioptera
Posty: 141
Rejestracja: 13.06.2016, 16:51
Kontaktowanie:

Re: Cukrzyca a prepering

Post autor: Achrioptera » 23.05.2018, 07:37

Czysty bentonit można też zamówić w lecznicy weterynaryjnej lub punkcie handlującym paszą dla zwierząt gospodarskich. Czasem używa się glinki jako tańszy zamiennik węgla aktywowanego.
Unono
Posty: 307
Rejestracja: 13.05.2018, 22:05

Re: Cukrzyca a prepering

Post autor: Unono » 26.05.2018, 21:41

Po katastrofie w Fukushimie w Ameryce Północnej zalecano farmerom pojenie bydła roztworem glinki bentonitowej. A w jednym z artykułów jakie tłumaczyłem ( postępowanie w razie wybuchu jądrowego), było, żeby pić taki roztwór w pobliżu zlewu. Podejrzewam, że nie jest to bardzo smaczne.
Odpowiedz