Wekowanie dań

Ogród, sad, uprawa zbóż, hodowla zwierząt.
Piotrek
Posty: 1
Rejestracja: 29.09.2016, 18:35

Wekowanie dań

Post autor: Piotrek » 29.09.2016, 18:49

Witam. Czy wekowanie dań np zup, bigosów to dobry pomysł jako zapas żywności na trudne czasy ?
Załączniki
Zdjęcie1900.jpg
Zdjęcie1900.jpg (53.28 KiB) Przejrzano 2840 razy
Artur Kwiatkowski_DS
Posty: 45
Rejestracja: 28.04.2016, 16:16
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Wekowanie dań

Post autor: Artur Kwiatkowski_DS » 29.09.2016, 19:40

Plusy:
+ dobre, domowe dania,
+ wiesz, co jesz,
+ można zjadać na co dzień, na wyjazdach itd.,
+ wystarczy podgrzać, nie trzeba gotować przez godzinę mięsa,
+ względnie trwałe (może nie tyle, co konserwa, ale z rok postoi).

Minusy:
- słoik jest dość delikatny,
- za to ciężki i duży gabarytowo,
- a kalorii to na przykład w zupie za bardzo nie ma.

Lepiej mieć, jak nie mieć, to na pewno. :)
1/2 ekipy Domowego Survivalu
amzel
Posty: 53
Rejestracja: 05.07.2016, 12:51

Re: Wekowanie dań

Post autor: amzel » 29.09.2016, 22:28

Ja uważam że to dobry pomysł na zapasy i sam wekuje dużo różnych rzeczy .
Robię konfitury ,bigos ,pulpety,kotlety mielone i mięso.
Pozwala mi to zaoszczędzić czas którego nie mam zbyt dużo bo muszę poświęcić go na inne ważne zajęcia.
Nie wekuje zup .
djans
Posty: 326
Rejestracja: 03.05.2016, 20:58
Lokalizacja: Wrocek

Re: Wekowanie dań

Post autor: djans » 30.09.2016, 19:51

Z minusów, to ja bym jeszcze dodał niepewność przechowywania (w sensie psucia się).


Odnośnie wekowania mięs, czy mógłbyś tu, amzel, opisać krótko, krok po kroku, jak wygląda technologia i jaki trzeba sprzęt? Albo chociaż podrzucić jakieś przydatne tipsy, wskazówki, typu czy lepszy słoik z gumką zapinany klamerką, czy zakręcany, etc.?
Chodzi mi głównie o to, czy konieczne jest - wg Twojego doświadczenia - dodawanie soli do peklowania, czy innych takich azotanowych konserwantów, czy też można się przed botulizmem zabezpieczyć samą solą kuchenną i obgotowaniem?



Artur, z tą delikatnością słoików naprowadziłeś mnie na pewien patent - kubki z cienkiej nierdzewki kosztują po marketach śmieszne pieniądze. Taki blaszany "słoik", zwłaszcza, gdyby nie miał gwintu, a tylko taki rant na gumkę, jak typowy weck, też by nie musiał być drogi. Całość by wychodziła też lżejsza, ot typowego weka a i pewnie od słoika zakręcanego.

Takie wielorazowe puszko-słoiki to byłaby ciekawa sprawa.
amzel
Posty: 53
Rejestracja: 05.07.2016, 12:51

Re: Wekowanie dań

Post autor: amzel » 30.09.2016, 22:04

Djans-jak wiesz każdy z nas ma inną sytuację rodzinną.
Moja jest taka że mieszkam z żoną która jest osobą poruszającą się tylko na wózku inwalidzkim
(stwardnienie rozsiane) i muszę brać to pod uwagę w moich przygotowaniach.
Właściwie mógłbym śmiało powiedzieć ze już jestem w sytuacji jakiegoś małego kryzysu.
amzel
Posty: 53
Rejestracja: 05.07.2016, 12:51

Re: Wekowanie dań

Post autor: amzel » 01.10.2016, 00:41

Ten wcześniejszy wpis miał być w temacie ( Kryzysowa toaleta ) ale wyjaśnia też dlaczego robię weki..
Nie mam aż tak dużego doświadczenia ale chętnie podziele się nim.
Weki robię w słoikach zakręconych i to najczęściej takich z odzysku.
Do niczego nie dodaje cebuli.
Bigos po ugotowaniu nakładam gorący do słoika i zakrecam a następnie odwrócony odstawiam na ściereczkę zostawiając do wystygnięcia. Lepiej nie mieszać kapusty kiszonej ze świeżą bo szybciej się psuje.
Mielone kotlety to mieso mielone wieprzowe ,bułka i vegeta.
Po usmażeniu wkładam do słoika I zalewam smalcem prawie do zakrętki a potem jeszcze pasteryzuje.
W piwnicy stoją już siedem miesięcy i chyba jeszcze trochę wytrzymają .
Pulpety przygotowane jak mielone gotuje w wywarze wody z kostką warzywną lub grzybową .Przekładam do słoika i zalewam tym wywarem a następnie pasteryzuje. Wykorzystuje w późniejszym czasie do zrobienia sosu koperkowego, chrzanowego czy musztardowego a także grzybowego dodajac troche zmielonych suszonych grzybów.
Głównie wykorzystuje weki do przygotowania obiadu
Cały czas są rotowane ale staram się zostawiać choć jeden słoik żeby zobaczyć jak długo można przechowywać
je w piwnicy .
amzel
Posty: 53
Rejestracja: 05.07.2016, 12:51

Re: Wekowanie dań

Post autor: amzel » 01.10.2016, 10:29

Dodam jeszcze że używam bułki tartej namoczonej do kotletów mielonych a suchej do pulpetów.
No i oczywiście jajko lub ewentualnie mleko.

Mięso przygotowane jest według przepisu Kwasiora z to różnicą że jest pokrojone na większe kawalki i nie tak
ciasno upychane do słoika bo wykorzystuje je do przygotowania sosu do obiadu .
Nie robię weków mięsnych takich na kanapki ze względu na to że mam dużo konserw .
Miałbym później problemy ze zjedzeniem tego żeby móc rotować. :?
djans
Posty: 326
Rejestracja: 03.05.2016, 20:58
Lokalizacja: Wrocek

Re: Wekowanie dań

Post autor: djans » 08.10.2016, 14:29

Jako patentowany leń liczyłem na prezentację gotowej technologii i ;-)
amzel pisze:Weki robię w słoikach zakręconych i to najczęściej takich z odzysku.
Czy zauważyłeś jakąś różnicę w szczelności, między słoikami z 4 i 6 polami gwintu?
amzel pisze:Do niczego nie dodaje cebuli.
Ważna wskazówka.
amzel pisze:Bigos po ugotowaniu nakładam gorący do słoika i zakrecam a następnie odwrócony odstawiam na ściereczkę zostawiając do wystygnięcia.
amzel pisze:Po usmażeniu wkładam do słoika I zalewam smalcem prawie do zakrętki a potem jeszcze pasteryzuje.
amzel pisze:Pulpety przygotowane jak mielone gotuje w wywarze wody z kostką warzywną lub grzybową .Przekładam do słoika i zalewam tym wywarem a następnie pasteryzuje.
Czy to odwracanie i pasteryzowanie tyczy się tak samo wszystkich rodzajów przetworów?

I jak konkretnie wygląda ta pasteryzacja w Twoim przypadku?

- słoiki w garnku z wrzątkiem soją normalnie, czy odwrócone?

- bezpośrednio na dnie garnka, czy na ściereczce (jak czytam w niektórych poradach)?

- le minut gotowania? Studzenie w garnku, czy wyciągasz do ostudzenia?
amzel pisze:W piwnicy stoją już siedem miesięcy i chyba jeszcze trochę wytrzymają.
Czytałem, że wskaźnikiem skażenia takiej domowej konserwy np. bakteriami jadu kiełbasianego może być brak syknięcia, przy odkręcaniu wieczka i zapach zjełczałego tłuszczu. Czy masz jeszcze jakieś inne metody na wykrywanie?
Awatar użytkownika
Achrioptera
Posty: 141
Rejestracja: 13.06.2016, 16:51
Kontaktowanie:

Re: Wekowanie dań

Post autor: Achrioptera » 10.10.2016, 16:44

Toksyna botulinowa uważana jest za najsilniejszą na świecie. Szkodliwe są już jej najmniejsze ilości powstałe przy znikomym wzroście Clostridium botulinum, zarówno w konserwach mięsnych, jak i warzywnych. Dlatego też, niestety, może nie być absolutnie żadnych zmian organoleptycznych konserwy ostrzegających nas.
amzel
Posty: 53
Rejestracja: 05.07.2016, 12:51

Re: Wekowanie dań

Post autor: amzel » 11.10.2016, 08:32

Zakrętki na cztery jak i na sześć pól gwintu trzymają jednakowo dobrze, a jedynym minusem tych pierwszych jest to że łatwiej można je uszkodzić dokrecając.Ważne jest to żeby nie były uszkodzone.
Słoików nie wstawiamy nigdy bezpośrednio na dno garnka. Można włożyć ściereczkę ,ręcznik papierowy lub gazetę (dziennik ).Ja używam plastikowej wkładki takiej ze zlewozmywaka dopasowanej do wielkości garnka.
W zasadzie nie ma potrzeby pasteryzować tego co obronione jest termicznie i gorące nakładane do słoika .Wystarczy dobrze dokrecając odstawić na ściereczkę zakretką w dół i gotowe .
Może jestem trochę nadgorliwy bo ja jeszcze pasteryzuje dwa razy po pół godziny .
Inaczej jest z surowym mięsem którego obróbka termiczna odbywa się podczas pasteryzacji.
Te po zamknięciu i umieszczeniu w garnku zakretkami do góry gotuje trzy dni .
Pierwszy raz 60 minut następnie 45 i 30 ostatniego dnia .
Po ostatnim gotowaniu dopiero wyjmuje z garnka i odstawiam na ściereczkę (nie obracam)
Poziom wody w garnku powinien sięgać 2÷3cm poniżej zakrętki .Gotować na małym ogniu licząc czas od momentu zagotowania się wody.

Oznaką że wek jest dobry jest wklesła zakretka.
Natomiast wypukła wskazuje że doszło do jakichś zmian i należy zawartość wyrzucić (to tak samo jak z konserwą).
Odpowiedz