Bezpieczeństwo z oszzędnością czyli Chleb

Ogród, sad, uprawa zbóż, hodowla zwierząt.
kulibob
Posty: 3
Rejestracja: 05.10.2018, 09:59

Bezpieczeństwo z oszzędnością czyli Chleb

Post autor: kulibob » 05.10.2018, 10:15

To mój pierwszy post od kilku lat czytam Domowy surwiwal.
Ostatnio zacząłem piec chleb wiadomo ceny rosną jednak jestem leniwy i zakupiłem maszynkę do chleba.
Wieczorem sypię składniki i nadrannym ma chlebek. Wieczorem aby skorzystać z wypieku w tanim prądzie.
Koszt wypieczenia 800gramowego chleba bez dodatków to ok 1,20zł
Chleba razowego ok 2,2zł
Pozwał to oszczędzić i podejrzewam zjeść zdrowiej. Liczyłem to maszynka za ok 250zł zamortyzuje się w ok 6miesięcy.
Takie podejście do sprawy umożliwia nie tylko oszczędzanie ale również wymusza posiadanie zapasów. Powiedzmy kupujemy 20-30kg mąk mąki w promocji po 1,20zł dodatkowo potrzebujemy drożdże, olej,cukier,sól.
Mąkę na chleb razowy biorę z alegro.

Wychodzi taniej, zdrowiej, bezpieczniej same plusy
Awatar użytkownika
Achrioptera
Posty: 141
Rejestracja: 13.06.2016, 16:51
Kontaktowanie:

Re: Bezpieczeństwo z oszzędnością czyli Chleb

Post autor: Achrioptera » 05.10.2018, 22:42

Jaki pobór prądu ma maszynka do chleba? Jak z jej działaniem na awaryjnym zasilaniu, np. agregacie?
Unono
Posty: 307
Rejestracja: 13.05.2018, 22:05

Re: Bezpieczeństwo z oszzędnością czyli Chleb

Post autor: Unono » 06.10.2018, 19:22

Nie jestem przeciwnikiem maszynek do chleba. Wręcz przeciwnie. Oszczędzają czas.
Spróbuję odpowiedzieć na Twoje pytanie. Piekę chleb od 8 lat. Zarżnąłem 3 maszynki. Wystarczaja na ok 1,5 roku. Ponieważ wszystkie w środku są takie same, problem można rozpatrzyć w ten sposób : maszynka ma moc grzałki 600W. Na programie 3 ( chleb razowy) podgrzewanie do 30st trwa ok 1 godziny ( moc pobrana jest 0,2kWh) pieczenie z pełną mocą przez 50 min. ( moc pobrana jest 0,6kWh - myślę, że te 10 min możemy przyjąć na pracę silnika), zatem pieczenie chleba 0,9kg zużyje 0,8kWh. Niestety maszynki są nietrwałe. Zużywa się pasek zębaty i ułożyskowanie śmigiełek. Co rok musiałem dokupowywać formę, zaniedbanie tego prowadziło do uszkodzenia napędu dolnego nieopłacalnego do naprawy ( pomimo, ze sam naprawiam, decydowałem się na kupno nowej maszynki). Nie ma znaczenia producent. W środku wszystkie są takie same. Myślę, że produkuje je jedna fabryka w Chinach, zmieniając tylko obudowę, wygląd zewnętrzny i nazwę zleceniodawcy.
Praca na agregacie. Bezproblemowo, ale koszt jest duży. Mój agregat spala ok 1l/h, cykl 3 trwa ok 2,5 godz, zatem koszt 2,5 litra benzyny wyniesie 12,85zł.
Drugim mankamentem jest to, że moc silnika nie wystarcza do urabiania mąki żytnej, tak wiec odpadają chleby żytnie na zakwasie. Od kilku lat zrezygnowałem z maszynek, Czas poświęcony na chleb jest minimalny - ok 20 min rozłożone na 6 godzin ( Robię na zakwasie z mąki żytnej razowej lecz dodaję 9 g drożdży i 0,5 kg mąki pszennej ( 250 g mąki orkiszowej - sam mielę i 250 g mąki pszennej 650). Otrzymuję 2 kg pysznego chleba. Jego zaletą jest to że smakuje nawet po tygodniu wadą - zbyt szybko znika i praktycznie muszę co 3 dni piec nowy.
Awatar użytkownika
Krasny
Posty: 320
Rejestracja: 16.06.2016, 14:31
Lokalizacja: Wielkopolska gdzieś około Lichenia ;)

Re: Bezpieczeństwo z oszzędnością czyli Chleb

Post autor: Krasny » 07.10.2018, 10:54

opisz dokładnie procedurę wypieku tego pysznego chleba
_________________
Bo trzeba mieć jaja by iść z podniesionym czołem gdy inni plują Ci w twarz za twoje przekonania.
Unono
Posty: 307
Rejestracja: 13.05.2018, 22:05

Re: Bezpieczeństwo z oszzędnością czyli Chleb

Post autor: Unono » 07.10.2018, 13:50

OK: materiały:
200g mąki żytniej razowej ( z Lidla) do zakwasu
ok 200ml wody do zakwasu
500g mąki żytniej razowej do chleba
400 -500 ml wody letniej
250 g maki pszennej razowej ( ja używam ziarna orkiszowego zmielonego w młynku żarnowym - zmielenie tej ilości -10 min)
250 g mąki pszennej 650 najtańszej ( tez z Lidla)
mąka do posypywania stolnicy ( ok 100g maki pszennej),
drożdże - 9 g
1 duża i 1 mała łyżeczka soli ( ja daje himalajską, ale na smak to nie ma wpływu)
Garść łuskanego ziarna słonecznika ( może być inne ziarno)
Olej rzepakowy

Narzędzia:
słoik 0,7l
garnek 4 l
Łyżka na długim trzonku ( ja używam łopatki drewnianej )
naczynie do mieszania suchych składników
Piekarnik
dwie formy - tu jest mały problem, bo trzeba utrafić z wielkością. Na początku stosowałem naczynia z maszynki, były idealne, ale zszedł teflon no i niepotrzebne są sworznie po śmigiełkach, więc kupiłem formy metalowe czarne
12x7x35. Nie są idealne, ale innych nie znalazłem.
pędzel ( ja stosuje pędzel malarski z włosia, wyznaczony do tego celu)
stolnica.

Do słoika nalewam 0,2l wody i wsypuję ok 200g mąki żytniej razowej, odstawiam w ciepłe miejsce.
Po ok 2 dniach zaczyna się pienić. Jeżeli nie mogę akurat piec chleba odstawiam do lodówki, celem zwolnienia fermentacji. Przed przystąpieniem do pieczenia dodaję łyżkę mąki żytniej i nalewam trochę letniej wody. odstawiam. jak zaczyna wychodzić ze słoika wylewam do garnka. Do słoika po zakwasie wlewam 400 ml wody, przepłukuję go i wylewam do garnka. dokładnie rozmieszam łopatką i dodaję 500g mąki żytniej. Dokładnie wymieszam i odstawiam w ciepłe miejsce, ( jak jest zimno to włączam piekarnik na temp. 40 st jak sie nagrzeje wyłączam wstawiam garnek z zaczynem) i czekam ok 3 godzin.
Moment. Później dokończę, bo żona coś chce.
Już.
Ważna uwaga - nie myjemy słoika po zakwasie. Nalewamy do niego 200ml wody wsypujemy 200g maki żytniej razowej i pozostawiamy w cieple na 1 godz. ( możemy wstawić do piekarnika). Po tym czasie wstawiamy słoik do lodówki i mamy gotowy zaczyn na następne pieczenie - Ciekawostka - kiedyś czytałem że trzeba postępować inaczej ( dzielić zakwas na pół, codziennie odżywiać itd.) Bzdura. tak robiłem i to był błąd. W ten sposób zakwas dziczeje i pojawiają się szkodliwe kultury. Mój sposób wymusza naturalną selekcję. Przeżywa tylko zdrowy szczep, szkodliwe kultury się nie pojawiają.
Jak zaczyn w garnku zwiększy swoją objętość dwukrotnie ( po ok 3 godzinach), przystępujemy do kolejnego etapu:
do naczynia do mieszania suchych składników wsypuję 250 g mąki pszennej razowej, 250 g mąki pszennej 650, sól, ziarno słonecznika i mieszamy.
W szklance rozcieramy drożdże z łyżeczką cukru. Jak się zrobią płynne dolewam pół szklanki wody i mieszam.
Do garnka z zaczynem wsypuję wymieszane suche składniki i wlewam wodę z drożdżami ( można przepłukać szklankę odrobiną wody i dolać do garnka), dodaję 2 łyżki oleju, całość dokładnie mieszam i wyrzucam na stolnicę posypaną mąką.
Wyrabiam ok 10 min dosypując w razie potrzeby maki. Takim wskaźnikiem końca wyrobienia jest odchodzenie ciasta od rąk ( ja wyrabiam w rękawiczkach gumowych bo jest przyjemniej ).
Po wyrobieniu dzielę na połowę ( ok 1200g jedna) i wkładam do pomalowanych olejem form. mocno ubijam, żeby się równo rozłożyło ciasto. maluje olejem po wierzchu i nacinam wzdłużnie ( wtedy nie pęka niekontrolowanie i ładnie wygląda). wkładam do piekarnika i nastawiam temperaturę 40 st. Jak urośnie ponad brzegi formy ( objętość zwiększa się dwukrotnie), nastawiam temperaturę 170st i piekę 44min ( w moim piekarniku) - ważne - podczas pieczenia wstawiam pojemnik z wodą, dzięki czemu ma nieprzesuszoną skórkę. Po zakończeniu pieczenia zostawiam jeszcze 15 min w wyłączonym piekarniku. Po ty czasie wyjmuję z piekarnika i wykładam z formy na przewiewną podstawkę ( ramka z drutu lub plastykowa kratka) celem odparowania. Radzę jednak nie kroić go od razu, lecz poczekać aż zupełnie wystygnie.
To tyle.
Unono
Posty: 307
Rejestracja: 13.05.2018, 22:05

Re: Bezpieczeństwo z oszzędnością czyli Chleb

Post autor: Unono » 07.10.2018, 19:41

Porada survivalu domowego:
Mieliście taką sytuację? Wracacie do domu wieczorem lub w nie handlową niedzielę, i okazuje się, że potomek zjadł resztę chleba który planowałeś zjeść na kolacje i kompletnie wyczyścił lodówkę, zostawiając tylko kawałek żółtego sera i kilka pomidorów. No niby masz zapas nienaruszalny, ale konserwą się człowiek nie naje. Piękniejsza połowa wściekła że kupiłeś za mało chleba, do sąsiadów głupio zapukać, co tu robić?
Ja w tej sytuacji biorę mąkę ( obojętnie jaką) - 1 szklanka wystarczy. Dodaje pół szklanki wody, łyżkę oleju rzepakowego i pół łyżeczki soli. Całość wyrabiam. Ciasto tnę na centymetrowe plastry, rozwałkowuje na cienki placek i lejkiem wycinam kółka ( to jest bajer, niekoniecznie trzeba wycinać kółka, można nożem kroić kwadraty). rozgrzewam patelnie z odrobiną oleju, kładę na niej plastry i przypiekam. Po odwróceniu nakładam to co mam ( żółty ser tarty, jeśli nie daje się ukroić plaster, pomidory pokrojone w plastry, cebulkę. Można wyłożyć rybki z konserwy z ZN, cokolwiek co jest pod ręką) i kolacja gotowa. Wdzięczność głodnego współmałżonka zapewniona ( o potomku nie wspomnę, bo ten się wcześniej najadł, ale też z chęcią coś by jeszcze tak smakowitego przegryzł)
Widzę , że powieliłem linkoma z postu Przepisy na szybkie, smaczne survivalowe szamanko. Nie zauważyłem. Przepraszam.
Ostatnio zmieniony 10.10.2018, 16:48 przez Unono, łącznie zmieniany 1 raz.
PAWCIO69
Posty: 288
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Bezpieczeństwo z oszzędnością czyli Chleb

Post autor: PAWCIO69 » 09.10.2018, 22:30

piekłem chleb podobnie jak kolega pewno z 8 lat, podobnie jak on zajechałem 3 maszyny;)
teraz moim problemem jest to że synowie juz z nami nie mieszkaja a żona ogranicza się do 2 kromek dziennie, pieczenie dla 1 osoby jest bez sensu a i chleby teraz do koloru do wyboru.
Przypomina mi to moja przygodę z piwowarstwem, 15 lat temu wszystkie piwa na rynku to były lagery..
smakowały jak gówno.. jak chciałem coś mocno chmielonego to musiałem sobie uwarzyć.
teraz macie nawet piwa żytnie, owsiane i gryczane;) z 5 rodzajami chmielu ;)) i na 7 słodach :lol:
Pamiętam jak prezes Lecha czy Żywca dał wywiad ze robienie pszenicznego to mżonki zupełnie nieopłacalne;))
teraz gatunków pszenicy na rynku jest kilkadziesiąt..
jak chcę dobrego piwa to wybieram z 50 rodzajów;)) więc ważenie tez juz nie ma sensu;)

ale umieć umiem ;) zacieranie słodu to duża zabawa;)
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
amzel
Posty: 53
Rejestracja: 05.07.2016, 12:51

Re: Bezpieczeństwo z oszzędnością czyli Chleb

Post autor: amzel » 09.10.2018, 23:09

Piekę chleb mimo źe jestem od dawna tylko z źoną .Po upieczeniu I wystygnięciu kroję go pakując do woreczków i ląduje w zamrażarce .Robię tak od lat i mam chleb który lubimy ,który nie ma źadnych dodatkowych składników typu spulchniacze i poprawiacze smaku.
Dodatki to ziarna słonecznika ,sezam ,chia i czarnuszka
siwyDym7474
Posty: 23
Rejestracja: 09.10.2018, 19:30

Re: Bezpieczeństwo z oszzędnością czyli Chleb

Post autor: siwyDym7474 » 09.10.2018, 23:19

Co do maszyn do chleba to ja używałem je tylko do wyrabiania ciasta bo mniej syfu jest potem w kuchni. Potem Przekładałem ciasto do foremki i w piekarniku chleb rósł i się piekł - z moich obserwacji przy takim systemie chleb lepiej rośnie ale może to była wina maszynki do chleba.

Co do przechowywania dużych ilości mąki to trzeba uważać na robaki - ja raz załatwiłem sobie mąkę razową mieloną w zaprzyjaźnionym gospodarstwie na wsi - 15kg i po 2 miesiącach zauważyłem że zalęgły sie robaki... Nie wiem czy to mąka była zanieczyszczona larwami czy przez to ze worek nie był 100% szczelny i leżał na podłodze to coś przypełzło, ale drugi raz tak duże zapasy mąki trzymał bym w plastikowej beczce szczelnie zakręconej.
Unono
Posty: 307
Rejestracja: 13.05.2018, 22:05

Re: Bezpieczeństwo z oszzędnością czyli Chleb

Post autor: Unono » 10.10.2018, 14:28

Na którymś poście opisywałem mój pomysł na przechowywanie ziarna i mąki. Zero robactwa:
Do przechowywania używam 25kg plastykowe beczki do kiszenia kapusty. Przed wsypaniem ziarna do beczki poddaje je ( ziarno, nie beczkę ) obróbce w kuchni mikrofalowej - ok 3 kg porcja ziarna jest "wygrzewana" w kuchence mikrofalowej przez 3 minuty i gorąca wsypywana do beczki. Po napełnieniu zakręcam i wynoszę o a strych. Ani razu nie zdarzyło mi się, żeby coś się w niej zalęgło. To samo zrobiłem z mąką żytnią.
....coś przypełzło ....

Nie. Mole i wołki zbożowe latają. Mogłeś przynieść faktycznie zarażoną mąkę, lub kupić jakąś kaszę w sklepie ( ostatnio spotkałem w kaszy gryczanej pakowanej foliowo )
Odpowiedz