Fryzjer apokalipsy

Jak załatwiać potrzeby fizjologiczne, gdy w domu nie ma wody i prądu?
Bart
Posty: 251
Rejestracja: 10.05.2017, 21:21

Re: Fryzjer apokalipsy

Post autor: Bart » 19.12.2018, 14:59

W obliczu problemów bezpośrednio zagrażających przetrwaniu jak brak wody, pożywienia czy bezpiecznego schronienia golenie się staje się problemem błahym.
Jeżeli jednak uda się osiągnąć względne bezpieczeństwo i stan równowagi w ww sprawach to na dłuższą metę ważny jest minimalny komfort psychiczny. Dla każdego to coś innego. Jeżeli ogolona twarz i z grubsza umyte ciało mają pomóc w zachowaniu morale to maszynka do golenia/brzytwa i mydło stają się czymś bardzo ważnym.
W przeciwnym razie mimo pełnego brzucha, zapasów i dachu nad głową, z tą głową zacznie dziać się źle...
djans
Posty: 326
Rejestracja: 03.05.2016, 20:58
Lokalizacja: Wrocek

Re: Fryzjer apokalipsy

Post autor: djans » 05.02.2019, 20:57

Krasny pisze:
18.12.2018, 14:27
Jednak ludzie mają swoją "strefę komfortu" którą chcą zachować w mniejszym lub większym stopniu.
Moim, nie tak skromnym, zdaniem cała filozofia preppingu, czy też survivalu powinna się zaczynać od weryfikacji potrzeb i wyjścia ze strefy komfortu.
Krasny pisze:
18.12.2018, 14:27
Twoim tokiem rozumowania można dojść do wniosku że 95% porad na tego typu forach jest bez sensu.
Bo tak jest. Sam założyłem wątek o "survivalowych prysznicach", na co przyszedł ktoś, kto na odzień opiekuje się niepełnosprawną żoną i (widzę oczyma wyobraźni jego niedowierzającą minę, gdy to pisał) przypomniał o czymś tak prostym, jak mycie przy użyciu miski i gąbki.
Krasny pisze:
18.12.2018, 14:27
Papier toaletowy... po co jak można się podetrzeć kępką trawy.
No akurat jak widzę na amerykańskich forach rozkminię problematyki próżniowego prasowania rolek papieru pozbawionych kartonowego usztywniacza, celem zgromadzenia kilkuletniego zapasu, to mam minę, jak ten kolega od gąbki - mieszanina niedowierzania, zdziwienia i dezapropaty a'la 'bitch, please'.
Krasny pisze:
18.12.2018, 14:27
Prawie wszystko możemy sprowadzić do rzeczy i czynności niepotrzebnych bo przecież tak naprawdę człowiekowi bardzo nie wiele potrzeba żeby przeżyć
Z drugiej strony "prawie wszystko" możemy sprowadzić do spraw niezbędnych dla komfortowego funkcjonowania w poprawnym zdrowi psychicznym i np. poruszać tu kwestie najlepszych głośników do muzyki, której odstresowujące słuchanie będzie niezbędne w ciężkich czasach.
djans
Posty: 326
Rejestracja: 03.05.2016, 20:58
Lokalizacja: Wrocek

Re: Fryzjer apokalipsy

Post autor: djans » 05.02.2019, 21:02

Bart pisze:
19.12.2018, 14:59
ważny jest minimalny komfort psychiczny.
Oczywiście.
Bart pisze:
19.12.2018, 14:59
Dla każdego to coś innego.
Nie, bo...
Bart pisze:
19.12.2018, 14:59
Jeżeli ogolona twarz (...) mają pomóc w zachowaniu morale to maszynka do golenia/brzytwa i mydło stają się czymś bardzo ważnym.
W przeciwnym razie (...) z tą głową zacznie dziać się źle...
jeżeli czyjeś zdrowie psychiczne nota bene wisi na włosku, to powinien przygotowania do trudnych czasów zacząć od solidnej pracy nad sobą.

Higiena to jednak coś dalece odmiennego od gładko ogolonych policzków.
PAWCIO69
Posty: 288
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Fryzjer apokalipsy

Post autor: PAWCIO69 » 06.02.2019, 14:59

Higienie mówimy tak, pierdoletom nie.
sam w 1988 w wojsku przez rok podcierałaem dupę gazetą.., bo papier był luksusem
do obowiązków pomocnika podoficera dyżurnego eskadry należało cięcie głosu żołnierza na odpowiedni rozmiar i wieszanie go w WC na gwoździu.
w 1990 była juz demokracja i mieliśmy papier toaletowy , zasadniczo róznica niewielka.. :lol: :lol: :lol:
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
linkolm
Posty: 94
Rejestracja: 29.08.2016, 23:02

Re: Fryzjer apokalipsy

Post autor: linkolm » 06.02.2019, 20:59

Co do włosów to zapytam co z wszami.Jakie znacie sposoby na ich likwidacje,gdy nie można pójść do apteki po odpowiedni środek leczniczy.
Awatar użytkownika
Achrioptera
Posty: 141
Rejestracja: 13.06.2016, 16:51
Kontaktowanie:

Re: Fryzjer apokalipsy

Post autor: Achrioptera » 06.02.2019, 21:34

Problem z ektopasożytami, jak wszy, czy pchły jest taki, że bez gruntownego zwalczania ich w bezpośrednim otoczeniu człowieka, nie ma mowy o wyleczeniu. Po prostu przeczekają w ciuchach, kocach i każdej możliwej dziurze, po czym wrócą. Tak więc pranie w wysokich temperaturach, odkurzanie, podpalenie domu. A co do samego człowieka to przede wszystkim regularne mycie z jakimś detergentem. Wskazane jest też ogolenie włosów. Anegdotka: wszy łonowe mogą przejść na zarost twarzy, bo włos ma podobną budowę, ale na włosy już nie. I w drugą stronę, zwykłe wszy mają odnóża przystosowane do cienkich włosów na głowie i ciele.

Z chemii można by się ratować wszelkimi preparatami owadobójczymi, np. rolnicze pestycydy fosforoorganiczne, środki na muchy, środki weterynaryjne, wyciąg z chryzantem (naturalne pyretryny), czy wyciąg z tytoniu (nikotyna). Trzeba mieć świadomość, że część środków nie jest bójcza, lecz tylko paraliżuje owady.

Na koniec, mam nadzieję, że oczywista oczywistość. Zakładam, że rozmawiamy o sytuacji bardzo kryzysowej. Wymienione sposoby są niesprawdzone na ludziach, a dawka stanowi czy będzie to lek, czy trucizna.
Unono
Posty: 307
Rejestracja: 13.05.2018, 22:05

Re: Fryzjer apokalipsy

Post autor: Unono » 06.02.2019, 22:01

djans pisze:
05.02.2019, 20:57
Bo tak jest. Sam założyłem wątek o "survivalowych prysznicach", na co przyszedł ktoś, kto na odzień opiekuje się niepełnosprawną żoną i (widzę oczyma wyobraźni jego niedowierzającą minę, gdy to pisał) przypomniał o czymś tak prostym, jak mycie przy użyciu miski i gąbki.
Owszem, prostota jest najwspanialsza, ale ......... mam znajomą której mąż chorował na stwardnienie rozsiane. Dziewczyna drobna, pozostało tylko mycie gąbką. Ale się nie poddała, i załatwiła podnośnik, dzięki któremu mogła go wsadzać do wanny i dokładnie myć. Dlaczego o tym piszę. Bo wg mnie survival ( a szczególnie domowy) nie polega na umartwianiu się, tylko na znajdowaniu rozwiązań adekwatnych do sytuacji w jakiej się znajdujemy i dążeniu do normalności.
PAWCIO69
Posty: 288
Rejestracja: 05.03.2017, 15:43

Re: Fryzjer apokalipsy

Post autor: PAWCIO69 » 07.02.2019, 14:39

myśle że w warunkach apokalipsy , bedziesz musiał przedefiniowac pojęcie "normalność" :lol: :lol:
wszyscy będziemy musieli
Nie możesz uratować planety, ale możesz zadbać o rodzinę i siebie.
djans
Posty: 326
Rejestracja: 03.05.2016, 20:58
Lokalizacja: Wrocek

Re: Fryzjer apokalipsy

Post autor: djans » 07.02.2019, 19:39

Unono pisze:
06.02.2019, 22:01
Bo wg mnie survival ( a szczególnie domowy) nie polega na umartwianiu się, tylko na znajdowaniu rozwiązań adekwatnych do sytuacji w jakiej się znajdujemy i dążeniu do normalności.
Pełna zgoda.
trybun
Posty: 1
Rejestracja: 12.09.2019, 13:45

Re: Fryzjer apokalipsy

Post autor: trybun » 12.09.2019, 13:49

ja bałbym się używać brzytwy. szczerze to mniejszym problemem będzie dla mnie zarośnięta broda czy włosy, ale wtedy jest ryzyko że pojawi się problem z np. różnego rodzaju pasożytami - jakieś wszy itd. No i patowa sytuacja
Wszystko co warto wiedzieć o elektrycznych paleciakach; https://www.portalpomorza.pl/wiadomosci ... -marketach
Odpowiedz